Fiat Punto :: Forum
http://fiatpunto.com.pl/

Opony całoroczne - rozważania czy warto
http://fiatpunto.com.pl/topic55280.html
Strona 1 z 1

Autor:  ziutek997 [ 25 Wrz 2016, 15:44 ]
Temat postu:  Opony całoroczne - rozważania czy warto

Opony całoroczne cieszą się znowu coraz większym zainteresowaniem. Producenci przeprowadzają coraz więcej akcji promocyjnych opon wielosezonowych. Kilku moich znajomych ostatnio również przesiadło się na na markowe opony całorocznej z wyższej półki i bardzo sobie chwalą swój wybór. Ja też aktualnie stałem przed wyborem opon, więc pomyślałem sobie, że może i ja spróbuję, zwłaszcza że na wiosnę czekałby mnie zakup opon letnich.

Przejrzałem dokładnie cały internet, trochę popytałem i podjąłem decyzję.

Oczywiście prawie wszyscy mówią, że opony letnie najlepsze będą latem, natomiast zimowe zimą. Jednak należy pamiętać, że w naszym klimacie najdłużej trwa sezon przejściowy. A z moich prywatnych doświadczeń wynika, że z oponami sezonowymi też wcale nie bywa tak kolorowo. Od zawsze we wszystkich swoich samochodach korzystałem z dwóch kompletów opon, jednak nie zawsze spisywały się one poprawnie. Owszem opony zimowe, na śniegu "szły jak czołg" ale np. na bardzo mokrej drodze, podczas jesiennych ulew nie czułem się zbyt pewnie. Podobnie w słoneczne dni gdy asfalt był nagrzany (takich teraz nie brakuje nawet w zimie) auto pływało na łukach, nawet bywało że do tego stopnia, że przesiadka na opony letnie dawała odczucie niesamowitej poprawy. Natomiast zdarzył się taki majowy przymrozek, gdy nad ranem na asfalcie były łaty szronu, wtedy ABS miał sporo roboty gdy musiałem mocniej zahamować, już na letnich gumach.

Oczywiście gdybym mieszkał w górach lub poruszał się dużo po drogach o najniższych kategoriach utrzymania, to zapewne nawet bym nie brał pod uwagę opon całorocznych. Jednak w moim przypadku, poruszam się praktycznie tylko po mieście lub po trasie, gdzie śnieg zalega maksymalnie kilka godzin, a zazwyczaj jest to raczej błoto niż przymarznięta warstwa śniegu, na której królują opony zimowe.

Ważnym aspektem jest też styl jazdy oraz masa i moc samochodu. Jednak w przypadku lekkiego Fiata Punto z najsłabszym silnikiem w większości przypadków sprawdzają się doskonale opony klasy ekonomicznej/średniej. Dlatego nie ma konieczności inwestowania w opony z najwyższej półki. Tymczasem patrząc na najnowsze testy, widać że dobre opony wielosezonowe dorównują średniej klasy zimówkom.

Dla przykładu wyniki najnowszego testu ADAC: http://www.opontest.pl/caloroczny-adac-205-55-R16
Oraz krótki, wyważony w opnii komentarz do tego testu: http://www.motofakty.pl/artykul/adac-wy ... -2str.html

Na mokrej nawierzchni też nie jest najgorzej - dobre opony wielosezonowe najczęściej otrzymują na etykiecie notę "C" czyli nie gorzej niż większość opon klasy średniej, natomiast Michelin CrossClimate otrzymały nawet najwyższą notę "A".

Na podstawie powyższego wywodu, mogę wysnuć odważną tezę, że przeciętny kierowca Punto 1.2, który używał do tej pory opon średniej klasy (185/65/R15 za około 700 zł/kpl) zdecyduje się na opony wielosezonowe z wyższej półki (około 1000 zł/kpl), nie powinien odczuć różnicy, natomiast jego auto będzie lepiej przygotowane do naszego kapryśnego klimatu.

W trakcie moich rozważań pominąłem całkowicie aspekt ekonomiczny oraz wygodę (brak wizyt u wulkanizatora i przechowywania opon), gdyż mają one dla mnie drugorzędne znaczenie. Poszukiwałem przede wszystkim dobrego i bezpiecznego rozwiązania dla takich warunków jakie na codzień spotykam na drodze. Z tego samego powodu nie rozpatrywałem kwestii trwałości takich opon - przy moim przebiegu rzędu 10 000 - 15 000 km/rok, jeśli opony wytrzymają 3/4 sezony będę zadowolony.


Podsumowując: Poważnie brałem pod uwagę opony Michelin CrossClimate jednak ostatecznie zdecydowałem się na Vredestein Quatrac 5 w typowym dla Punto rozmiarze. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to jeszcze w tym tygodniu opony zostaną zamontowane i rozpocznę testowanie. Jeśli będziecie zainteresowani to będę się z Wami dzielił moimi odczuciami z użytkowania tego wynalazku.


Dzięki za uwagę, wszystkim którzy dotarli do końca mojego przydługawego wywodu i zapraszam do ankiety.

Autor:  bonku [ 26 Wrz 2016, 09:04 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

mam dokładnie takie same przemyślenia, co prawda nie dla siebie, bo opony letnie mam dopiero jeden sezon a zimowe 4, ale dla teścia który od święta sobie jeździ.
Właśnie ze względu na to, że i tak musi na wiosnę kupić opony (po zmianie samochodu na tę chwilę ma tylko zimówki) zaproponowałem mu całoroczne, gdzie do takiej Pandy rozmiar 155/80/13 kosztuje w internecie (np. uniroyale lub vredesteiny) około 150-160 zł, u wulkanizatora na miejscu z montażem 185zł (dla porównania około 130-150zł letnie/zimowe).

Zalety: przy obecnej zmianie klimatu, gdzie zimą potrafi być 15 stopni na +, a w zeszłym roku w sierpniu na wczasach nad bałtykiem miałem przez 3 dni tylko 13stopni, to całoroczne wydają się zasadne. Drugi plus to nie zajmuje miejsca cały rok i nie trzeba na wymianę 2x w roku 60zł wydawać (tu akurat miałem dwa komplety kół, więc bez tego kosztu). Trzeci plus - przy niewielkich przebiegach, np. 10tkm rocznie to opona w 5 lat przejedzie 25tkm, czyli (teoretycznie) już na śmietnik, a jeszcze dobra, a taka całoroczna jak się skończy to się wymieni, co w przeliczeniu jeden komplet zamiast dwóch i tak taniej wyjdzie.

reasumując: przy niewielkich przebiegach, dla jazdy "kapelusz mode" chyba takie rozwiązanie najlepsze.

Autor:  ziutek997 [ 26 Wrz 2016, 21:03 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

bonku, ja Uniroyali nie brałem nawet pod uwagę - nie przypominam sobie testu gdzie znalazłby się w czołówce, a etykieta też nie zachwyca pod względem głośności jak i oporów toczenia. Opony całoroczne są pewnego rodzaju kompromisem, dlatego przy wyborze marki i typu opony celowałem tylko w 2-3 modele które zwykle zajmowały miejsca w czołówce testów.

Autor:  LrPrl [ 26 Wrz 2016, 22:21 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Gdybym teraz miał tylko jeden komplet opon i to słabych + jakieś fajne alusy to bym się nawet nie zastanawiał. W aucie takim jak P2, takim daily car które robi poniżej 15 tysi rocznie, moim skromnym zdaniem nie opłacalne są dwa komplety opon. Zakup dwóch kompletów słabych opon jest równoznaczny z zakupem dobrych wielosezonówek, więc...
Mimo wszystko aktualnie mam dwa komplety, bo tak od zakupu i tyle :P

Autor:  bonku [ 27 Wrz 2016, 11:31 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

ziutek997 napisał(a):
bonku, ja Uniroyali nie brałem nawet pod uwagę - nie przypominam sobie testu gdzie znalazłby się w czołówce, a etykieta też nie zachwyca pod względem głośności jak i oporów toczenia. Opony całoroczne są pewnego rodzaju kompromisem, dlatego przy wyborze marki i typu opony celowałem tylko w 2-3 modele które zwykle zajmowały miejsca w czołówce testów.


uniroyalki nie dlatego że w czołówce, tylko dlatego że dla takiego przeciętnego emeryta ta nazwa coś jeszcze znaczy, w przeciwieństwie do kuhmo czy toyo, a to nie ja będę wybierał, więc .... Taki tylko przykład, bo o takie poproszono mnie zapytać.

Autor:  zoon [ 27 Wrz 2016, 12:55 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

ziutek997 napisał(a):
Na mokrej nawierzchni też nie jest najgorzej - dobre opony wielosezonowe najczęściej otrzymują na etykiecie notę "C" czyli nie gorzej niż większość opon klasy średniej, natomiast Michelin CrossClimate otrzymały nawet najwyższą notę "A".


Opony nie otrzymują etykiet. Dają je sami producenci wg własnego uznania i własnej skali. Dlatego etykieta nic nie mówi, bo C jednej firmy może jeździć jak A innej firmy itd.

[ Dodano: 27 Wrz 2016 12:43 ]

ziutek997 napisał(a):
Podsumowując: Poważnie brałem pod uwagę opony Michelin CrossClimate jednak ostatecznie zdecydowałem się na Vredestein Quatrac 5 w typowym dla Punto rozmiarze. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to jeszcze w tym tygodniu opony zostaną zamontowane i rozpocznę testowanie. Jeśli będziecie zainteresowani to będę się z Wami dzielił moimi odczuciami z użytkowania tego wynalazku.


Bardzo dobry wybór. Też bym tak zrobił. Vredestein jest lepszy niż Michelin. Mają ogromne doświadczenie w całorocznych. Pokazało to kilka różnych* testów. Przewaga w zimie będzie znaczna. Kupiłem dla teścia Apollo Alnac 4G Allseason (budżetowa marka Vredestein - parametry tylko trochę słabsze) i są świetne.

*Miej duży dystans do testów ADAC, bo wiadomo od dawna (była stosowna afera), że są ustawiane pod kilka dużych firm i czasem najlepsze opony jednak nie mogą wygrać. Niektórzy robią to wręcz notorycznie. Gdy ujawniono ten proceder w przypadku Nokiana (inne opony do testów a inne do sprzedaży) akcje firmy mocno poleciały.

"Niemcy są krajem, w którym szeroko pojęta kultura motoryzacyjna stoi na jednym z najwyższych poziomów na świecie. Nic więc dziwnego w tym, że na opinie naszych zachodnich sąsiadów zapatrzeni są kierowcy z innych krajów. Tak jest też z powstającymi w Niemczech testami opon. Te jednak mogły być zmanipulowane.
Niemiecki automobilklub ADAC od lat przeprowadza testy letnich i zimowych opon. Naszych zachodnich sąsiadów tradycyjnie postrzega się jako rzetelnych, uczciwych i twardo stąpających po ziemi, toteż organizowane przez nich testy to coś więcej niż przejażdżki na różnym ogumieniu, skwitowane uwagami o subiektywnych odczuciach. ADAC przeprowadza pomiary parametrów jazdy na torze testowym przy suchym i mokrym asfalcie w przypadku ogumienia letniego oraz na mokrym asfalcie, śniegu i lodzie dla opon zimowych. Dodatkowo mierzy się hałas, opory toczenia, a nawet tempo zużycia bieżnika. W każdej z tych konkurencji przyznaje się punkty, a ich znaczenie dla końcowej noty zależy od wagi wyrażonej w procentach. Może się wydawać, że tak przeprowadzony test musi być wiarygodny. Niestety, jest inaczej.
Producenci opon wpływali na wyniki testów przeprowadzanych przez ADAC - informuje „Süddeutsche Zeitung”. Jak zeznał pod przysięgą pracownik jednego z koncernów, niemiecki automobilklub z odpowiednim wyprzedzeniem przekazywał niektórym producentom nieoficjalne informacje o warunkach, w jakich przeprowadzane będą testy. To pozwoliło im na przygotowanie krótkiej, specjalnej serii opon jak najlepiej dostosowanych do spodziewanych warunków. Superopony trafiały potem do sklepu, w którym, niby na chybił trafił, zakupu do testów dokonywali przedstawiciele ADAC. Taki proceder sprawiał, że producenci opon, którzy „dogadali” się z ADAC, mogli być pewni dobrych wyników. Niestety tracili na tym konsumenci, którzy sugerując się wynikami testów zakupili dany model. Seryjna opona - mimo takiej samej nazwy - nie miała nic wspólnego z ogumieniem, które było testowane."

Autor:  ziutek997 [ 27 Wrz 2016, 13:30 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

zoon napisał(a):
Opony nie otrzymują etykiet. Dają je sami producenci wg własnego uznania i własnej skali. Dlatego etykieta nic nie mówi, bo C jednej firmy może jeździć jak A innej firmy itd


To nie do końca tak jak piszesz, owszem etykieta nie mówi wiele o oponie jest jednak jakimś tam odniesieniem do porównania. Metody badań są ściśle uregulowane i ujednolicone a pomiary wykonuje się w atestowanych jednostkach badawczych. Łatwo więc zestawić ze sobą poszczególne modele. W końcu czymś trzeba się kierować przy wyborze a testy też nie są zawsze wiarygodne. Tak więc wg. mnie warto brać pod uwagę także etykietę, chociaż powinno się też przejrzeć testy i opinie w Internecie. Niestety testów opon całorocznych nie ma za tak dużo jak w przypadku opon sezonowych.

[ Dodano: 27 Wrz 2016 13:30 ]

zoon napisał(a):
Kupiłem dla teścia Apollo Alnac 4G Allseason (budżetowa marka Vredestein - parametry tylko trochę słabsze) i są świetne.




Też chciałem je kupić bo cena była bardzo niska ale do kompletu Vredesteinów doplacilem tylko 130 zł.

Autor:  zoon [ 27 Wrz 2016, 13:52 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

ziutek997 napisał(a):
To nie do końca tak jak piszesz, owszem etykieta nie mówi wiele o oponie jest jednak jakimś tam odniesieniem do porównania. Metody badań są ściśle uregulowane i ujednolicone a pomiary wykonuje się w atestowanych jednostkach badawczych. Łatwo więc zestawić ze sobą poszczególne modele. W końcu czymś trzeba się kierować przy wyborze a testy też nie są zawsze wiarygodne. Tak więc wg. mnie warto brać pod uwagę także etykietę, chociaż powinno się też przejrzeć testy i opinie w Internecie. Niestety testów opon całorocznych nie ma za tak dużo jak w przypadku opon sezonowych.


W jaki sposób masz ujednolicenie testów opon do etykiet? W ramach jednego koncernu mającego kilka marek, to tak. Innych "regulacji" nie ma. Każdy nadaje sobie klasy sam.
Jest obowiązek nadawania etykiet, a nie ma przepisów regulujących. Więc marka premium w danym koncernie ma oczywiście lepsze wyniki niż medium czy budżet. O to dbają :D

Autor:  ziutek997 [ 27 Wrz 2016, 14:02 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

O sposobie testowania i przepisach regulujących sposób ich przeprowadzania można przeczytać np. tutaj (pkt 9, 10): http://www.oponeo.pl/artykul/etykiety-n ... wiedzi-faq

Ponadto z tego co wy czytałem, to badania przeprowadzane są przez jednostki akredytacyjnej - podobnie jest w przypadku dopuszczania do użytku wielu innych urządzeń lub produktów.

Autor:  zoon [ 27 Wrz 2016, 14:19 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Każdy testuje sam i sobie nadaje. Każdy ma swój instytut, ośrodek itd. Wg wytycznych bla bla UE, ale sam i - co najważniejsze - nikt tego nie weryfikuje, bo nie ma organu do tego wyznaczonego. Np. polski UOKiK sprawdza jedynie czy etykieta jest. Jak jest, to ok. I tyle tylko może zrobić.

Autor:  ziutek997 [ 27 Wrz 2016, 18:10 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

zoon, dla mnie sprawa jest jasna. Masz rację że nigdy nie możesz mieć pewności, ale badania powinny być zgodne z odpowiednimi wymaganiami i ktoś na pewno to poświadcza, podpisuje się pod nimi (podobnie jak w przypadku wielu innych badań które są obowiązkowe i dotyczą różnych wyrobów). Pozostanę więc przy swoim zdaniu, że jest to jedno ze źródeł informacji z których powinno się korzystać w trakcie wyboru opon. Testy porównawcze opon też nie są tak naprawdę do końca miarodajne, ale też z nich korzystam.

Nie ma innych źródeł informacji więc o opieram się o to co jest dostępne i staram się w miarę zdobytej wiedzy je zinterpretować.

Autor:  zoon [ 28 Wrz 2016, 08:49 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Ważniejsze moim zdaniem są uczciwe testy, nie jeden a jakiś przekrój, i doświadczenia praktyczne. Rozważałem opony całoroczne ale jeździmy z żoną za dużo i czasem pod górkę w zimie gdzieś bocznymi drogami, pozostałem więc przy letnich i zimowych. Do swojego i służbowego kupiłem Vredesteiny Sportrac 5. W październiku rok temu jechały po małym śniegu i dały radę :D . Quatrac 5 to następca uznanego 3. Ostatnie zimy były takie, że dobre całoroczne były idealnym rozwiązaniem.

http://www.sklepopon.com/temp/fckeditor/1231.PNG

Autor:  KUBAS_95 [ 28 Wrz 2016, 13:54 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Ja za bardzo nie ufam etykietom, róznie to z nimi bywa, natomiast opieram się na doświadczeniach innych kierowców i swoich. Jak na razie jeśli chodzi o opony zimowe to najlepszym kompletem na jakim jeździłem kiedykolwiek jakimkolwiek autem jest Nokian WR D4 - ciche, nie wpadają w poślizg na mokrym, na śniegu trakcja fantastyczna, błoto pośniegowe które trafia się czasami na nieoczyszczonym kawałku drogi nie powoduje poślizgu auta, jednym słowem - w warunkach zimowych klei się idealnie do podłoża. Co do letnich - fabryczny Continental EcoContact3 całkiem nieźle sobie radzi, ale po drugim sezonie intensywnego użytkowania jest do wymiany - zaczyna go nosić na mokrym i samochód w zakrętach w deszczu prowadzi się jak na oblodzonej nawierzchni - niby jeszcze trzyma się drogi ale odczuwa się jakby to była granica między trakcją a poślizgiem. A ponieważ różnie z pogodą bywa, a jeżdżę w różnych warunkach,na krótkie miejskie odcinki, ale i na dalsze trasy w drugi koniec kraju zależy mi na dobrych właściwościach opon w każdych warunkach i to jest też powód dla jakiego mam 2 komplety kół.

Na kolejny letni sezon stoję przed wyborem Uniroyal RE3 vs. Nokian Line/iLine. Aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że wybór padnie na Nokiana - mam bardzo dobre wrażenia po zakupie zimowych opon Nokiana i myślę żeby zostać przy tej firmie ;)

Zaznaczam że jeżdżę dosyć spokojnie, nie ścigam się na światłach, nie palę kapcia, nie driftuję w zakrętach, bo ani moc mi na to nie pozwala, ani nie mam chęci żyłować tych 69 koników.

Autor:  ziutek997 [ 10 Paź 2016, 16:57 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Moje pierwsze wrażenia z oponami całorocznymi Vredestein - bardzo pozytywne. Opony są całkiem ciche na różnej nawierzchni. Miałem okazję jeździć zarówno w ciepłe dni jak i w ulewie. Moje próby gwałtownego ruszania i awaryjnego hamowania w ciepły dzień wypadają wzorowo. Zachowują się lepiej niż moje kilkusezonowe Michliny. W deszczu nie robiłem tego typu prób, ale auto prowadziło się dobrze, nawet gdy w koleinach zalegała woda (mówię tu o jeździe po trasie poza miastem). Na łukach również nie czułem niczego niepokojącego (w przeciwieństwie do zimówek w moim drugim samochodzie, które w deszczu nie spisują się najlepiej i jest uczucie, że auto "ucieka"). Na razie jestem bardzo zadowolony, zobaczymy co będzie dalej.

Autor:  KarolGt [ 11 Paź 2016, 07:42 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Ja wybrałem crossclimate ze względu na żywotność. Jeśli mają służyć zimą to nie mogą zbyt szybko się ścierać.
Oceniam je bardzo dobrze. Jednak trzymanie boczne względem dobrych opon letnich na suchym jest zauważalna. I jazda 130-140km/h latem nie jest już tak pewna. Stare letnie jeździły jak po torze, fakt że bieżnik był symboliczny co tylko poprawiało prowadzenie.
Drugi ich minus to to że na starcie otrzymujemy 7mm bieżnika czyli mamy tylko 3mm robocze do granicy 4 mm.

Autor:  Alice [ 11 Paź 2016, 08:33 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

jak napisał zoon - etykiety nadaje sobie każdy z producentów. Nie jestem w stanie uwierzyć, że opona zimowa ma parametry BA68....nigdy w życiu...i to nie trzeba być alfą i omegą oponiarską, tylko pomyśleć trochę. Druga sprawa odnosząca się do parametrow. taki Uniroyal - ma najczęściej etykietę CA czyli to niby zużycie paliwa gorsze, ale na deszczu rewelka. Więc żeby to tak usystematyzować - jeżeli zużycie paliwa czyli opory toczenia są male czyli klasa A, to i opona potrafić średnio kleić do drogi. a jeżeli średnio klei do drogi, to jak ma trzymać na mokrym ? na suchym to prawie każda trzyma - pomijam chińskie opony z plastiku. Kiedyś u mnie w firmie porównalialiśmy powierzchnię przylegania opony. Tak po prostu miarką. rozmiar 175/65 R14 - dość popularny rozmiar. nie wybieraliśmy szczególnie firm. pierwsze lepsze jakie leżaly na półce - Goodyear Efficient grip Compact, Nokian iLine i Vredestein T-Trac 2. najmniejszą powierzchnie przylegania mial GY, potem Nokian, na końcu Vredestein (odpowiednio 13 cm, 14.5 cm, 16 cm.), a etykiety na zużucie paliwa kolejno A, C, E....

Jeżeli chodzi o CrossClimate - nie zapominajcie, że jest to opona letnia z holomologacją zimową. osobiście nie traktuje ją jako oponę całoroczną, tylko jako letnią. i tak jak kolega KarolGT napisał, niższy bieżnik. Jak to się zdarza w Uniroyalach RainExpert 3 czy w GY Vector4Season (wyząbkowane jak od piły tarczowej), boję się, że i te CrossClimate też takie będą.

Autor:  pawelll [ 01 Lis 2016, 12:58 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Jako, że nowozakupione Punto żony ma opony letnie (zresztą fabrycznie montowane) a zima się zbliża to odgrzebuję temat. Z doświadczeń wcześniejszych (PII, opony letnie i zimowe, roczny przebieg <10kkm, praktycznie tylko po Wrocławiu) wnioskuję, że jednak wielosezonowe będą lepszym rozwiązaniem. Zastanawiam się tylko nad wyborem. Faworytów mam 2:
- Vredestein Quatrac 5 (240)
- Goodyear 4Season G2 (300)

rozważam też Michelin Crossclimate (270).
W nawiasach ceny dla 185/65R15.

Znalazłem taki test http://www.auto-swiat.pl/zdjecia/test-o ... gode/xjb0j który wydaje się dość rzeczowy. Zakładam, że nowe generacje (Q5 i G2) nie pogorszyły się. Więc patrząc na ceny Q5 wydaje się sensownym rozwiązaniem. I jeszcze nowszy test http://www.oponeo.pl/artykul/test-opon- ... 195-65-r15
Inna sprawa, że brak jest sensownych testów np. Dębicy Navigator2 - jeździłem kiedyś na Navigatorach w Felicji i jakoś zimą dawałem radę. Swoją drogą Navigator2 to dokładnie Sava Adapto która w tym teście (ale to inny rozmiar) http://www.oponeo.pl/artykul/test-opon- ... 175-65-r14 wypadła w niektórych kryteriach lepiej od VQ3.
Więc może Navigator2??

Autor:  KUBAS_95 [ 01 Lis 2016, 13:20 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

ten Navigator 2 może być ciekawym kompromisem między jakością a ceną

Autor:  ziutek997 [ 01 Lis 2016, 16:12 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

pawelll - ja kupiłem komplet Vredestein'ów za mniej niż 850 zł z wysyłką (data produkcji sprzed kilku tygodni). Radzę przejrzeć oferty nie tylko w znanych oponiarskich serwisach internetowych. Nie chcę tutaj robić reklamy, więc więcej na priv.

Moje wrażenia po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów są takie, że opony spisują się doskonale zarówno w cieplejsze dni (maksymalnie miałem okazję jeździć przy około 25 stopniach, ale asfalt był gorętszy) jak i w ulewnym deszczu i stojącej w koleinach wodzie. Opony są cichsze niż poprzednie. Auto prowadzi się na prawdę pewnie, a przy próbach gwałtownego hamowania ABS nie miał wiele do roboty.

Goodyear 4Season użytkuje od 2 sezonów mój znajomy w nieco większym samochodzie inż Punto i jest bardzo z nich zadowolony - sam rozważałem ich zakup ale zdecydowała różnica w cenie.

Michelin Crossclimate kupił przed kilkoma miesiącami mój inny znajomy, był zachwycony ich właściwościami jezdnymi w sezonie letnio-jesiennym. Jak będzie na śniegu dopiero się okaże.

Jeśli szukasz czegoś tańszego to sprawdź też Apollo 4G All Season, które są klonem Vredestein'ów (firma Apollo jest właścicielem tej marki) - może je mieć już za około 700 zł z wysyłką. Wygląda na to, że są to dokładnie te same opony - jednak ja z braku zbyt wielu oponi na temat tej marki zdecydowałem się dołożyć tą stówkę.

W kwestii Dębicy, to w pierwszej myśli też o nich myślałem, ale jednak też szybko je zdyskwalifikowałem. Wg. mnie to jest opona z bieżnikiem typowo zimowym a nie wielosezonowym. A moje doświadczenie z zimowymi oponami Dębicy (z bardzo podobnym bieżnikiem) jest takie, że doskonale radzą sobie na śniegu, ale zupełna lipa jest na wodzie lub nawet brudnym asfalcie - różnica była najbardziej wyczuwalna zaraz po przełożeniu opon gdy dni były jeszcze dość ciepłe. W sezonie przejściowym nie umywały się do Vredesteinów.

Autor:  pawelll [ 03 Lis 2016, 23:38 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Właśnie zamówiłem Vredesteiny. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu dostanę i po kilku dniach podzielę się doświadczeniem.

Autor:  astroleo [ 06 Sty 2017, 15:33 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Kleber Quadroxer 195/55/15 kupiłem z mieszanymi uczuciami. Jestem jak wielu przyzwyczajony do zimówek. Jednak perspektywa zakupu do nowego autka dwóch kompletów bo na wiosnę potrzebne kolejne nie nęciła mnie zbytnio. Odrobiłem"lekcje" naczytałem się rankingów, opisów,wypowiedzi itp. Wiem że świat idzie na przód i wszystko się ulepsza ( nowe generacje gumy w wielosezonówkach). Zostają jednak stereotypy i przyzwyczajenia. Do tego ostatnie pięć zim w naszym kraju było typu "włoskiego". Zdarłem w poprzednim samochodzie dwa komplety zimówek jeżdżąc po suchym i ciepłym asfalcie wiec kupiłem teraz wielosezonowe! Masz "babo placek" zima że aż miło popatrzeć na bawiące się śniegiem dzieciaki. Nowe opony od razy dostały "popalić" dwa miesiące jazdy po wszystkim-śnieg, błoto pośniegowe, lśniący mokry asfalt i kilka ekstremalnych dni na lodzie. Dosłownie wszystko co uwielbiają warsztaty blacharskie. Na początku były obawy...teraz jest euforia. Nie kupię już innych opon to jest pewne! Ani razu nie było nieprawidłowych zachowań, żadnego poślizgu czy kłopotów z ruszaniem w kopnym śniegu. Gdy je zakładałem u znajomego wulkanizatora nasłuchałem się od pracowników że robię źle..itp Właściciel -kolego wypisując gwarancję cicho powiedział:
-Straciłem klienta na wiosenne wymiany ale powiem że kupiłeś świetną oponę.
Miał rację, jest lepsza od zimówki w moim służbowym aucie. Jeśli opinia starego kierowcy zawodowego jest dla was coś warta to przemyślcie czy warto lądować kasę w szybko ścierające się gumy i nabijać firmom oponiarskim portfele.

Autor:  pawelll [ 06 Sty 2017, 21:12 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Vredesteiny przejechały kilkaset kilometrów. Jak na razie nie ma zastrzeżeń. Zrobiła się zima jeździłem po zaśnieżono/zalodzonych osiedlowych ulicach i jest OK.
Inna sprawa, że służbowej Octavii Nokiany WR3 jeżdżą jak przyklejone do śniegu i lodu.

Autor:  ziutek997 [ 07 Sty 2017, 09:56 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Moje też sprawują się bardzo fajnie! Zrobiło się zimno spadł śnieg, była okazja jeździć po lodzie, głębokim śniegu jak i rozjeżdżonej brei. Za każdym razem opony poradziły sobie bardzo dobrze. Kolega który użytkuje opony wielosezonowe trzeci rok mowi, że w następnym sezonie właściwości się nieco nieco pogarszają. Teraz zaczął trzecia zimę i mówi że wciąż jeszcze jest okej ale chyba na przyszłą zimę kupi nowy komplet. Niestety głębokość bieżnika w oponach zimowych ma kluczową rolę a opny całoroczne zużywają sie również w lecie. Zresztą opony zimowe też z każdym kolejnym sezonem radzą sobie coraz gorzej. Zresztą ja jestem gotów zmieniać opny co trzy lata. Cenowo wyjdzie to chyba i tak lepiej niż w przypadku zakupu dwóch kompletów, a za to na samochodzie będę miał zawsze dobre, młode opony.

Autor:  eidemsik [ 07 Sty 2017, 20:59 ]
Temat postu:  Re: Opony całoroczne - rozważania czy warto

Znam osoby które mają auta za 10-20tyś, a oszczędzają na oponach i kupują używane/nowe na jedną oś, dla mnie nie ma to sensu, gdy za 600zł mamy NOWY komplet opon całorocznych. Moim zdaniem nie ma nad czym się zastanawiać, chyba że mieszka ktoś w górach i faktycznie tam potrzebne jest używanie dobrych opon zimowych.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/