Fiat Punto :: Forum
http://fiatpunto.com.pl/

ASO - odradzam... :(
http://fiatpunto.com.pl/topic1008.html
Strona 1 z 5

Autor:  Przemek [ 03 Kwi 2007, 13:44 ]
Temat postu:  Krótka historia mojego Grande i salonu we Wrocławiu

Witam,

Już rok mija jak jestem właścicielem Grande Punto i o ile z samochodu jestem zadowolony to opiszę a mogę ostrzegę przed salonem we Wrocławiu.

Opiszę jednak cofając się wstecz co spotkało mnie przy zakupie i w rok po nim. :)

Zakup (01.04.2006 - może to był moj błąd).

Cytuję swoje słowa sprzed roku:
"
Witam.

Od wczoraj jestem właścicielem nowiutkiego samochodu. Przyznam, że w przypadku
gdy jest to 1 auto w życiu jest to wielka przyjemność. Ale nie o tym pisać
chciałem....

Dnia 24.03.06 podjąłem decyzję o zakupie samochodu w pewnym salonie. Po
podjęciu decyzji i wpłaceniu zaliczki za auto zostałem zapewniony, że auto za
10 min wyjedzie z salonu w miejsce gdzie zostanie przygotowywane dla mnie do
odbioru...

Jeszcze w tym samym dniu, okazało się, że abym otrzymał auto zgodnie z
warunkami ubezpieczenie musi ono posiadać dodatkowe zabezpieczenie...

A kasy miałem na styk (no i problem:/ jak przeżyję do 10) ... OK - niech
stracę dieta się przyda.. Alarm dokupiłem.

Jako, że brałem samochód w kredycie dnia 27.03.06 udałem się do salonu
oddalonego o 100km od miejsca zamieszkania dopełnić formalności...i....
samochód nadal w salonie stał:) Pytam więc? Jaka była umowa? Odpowiedź: No tak
proszę Pana oczywiście samochód za moment zostanie wyprowadzony z salonu....

W dniu odbioru okazało się:
- polisa ubezpieczeniowa wystawiona przez salon niezgodnie z moimi wymaganiami
( 2 godziny oczekiwania na nową)
- auto kompletnie nieprzygotowane i brudne w środku (to jakiś absurd w 21 wieku?)
- brak gwarancji oraz instrukcji obsługi do alarmu dodatkowo zakupionego
- obiecana karta stałego klienta wg handlowca jest umową słowną :)))) no to to
normalnie powaliło mnie z nóg :))) A jak facet za 3 lata nie będzie pracował?
Po moim nacisku wpisana został punkt zobowiązujący dany salon do deklarowanego
upustu wraz z pieczątkami parafkami itd itd.

Czy tak jest wszędzie? Ze względu na to, że w dniu w którym miałem być
najszczęśliwszym człowiekiem młodego pokolenia, który nareszcie doczekał się
auta a niestety co chwilę podnosiło mi się ciśnienie... udałem się do szefa
całego salonu i złożyłem skargę na Pana sprzedającego mi auto. Rekompensata?
Otrzymałem gwarancje alarmu wraz z instrukcją:))))))))))))) Absurd!!! Jednakże
szef salonu zapewnił mnie, że pomyśli jak zrekompensować mi tak profesjonalną
obsługę i zadzwoni do mnie w tygodniu z propozycją.

Cierpliwy jestem ... poczekam....

Jeśli odzewu będzie zero.... Obsmaruje salon na żywca na wszystkich forach
związanych z motoryzacją i oczywiście opiszę daną sytuację przedstawicielstwy
danej marki w Polsce.

Czy mieliście podobne przygody?

Czy w Polsce nigdy klient nie będzie traktowany od początku do końca z
fachowościa i gracją?

Oby samochód był lepszy niż diler.
"


Powyżej opisany problem oficjalnie przedstawiłem do wiadomości władz w Bielska Białej po czym dzisiaj napisałem ponownie (nie wiem do kogo - na stronie w sprawie - INNE).

Szanowni Państwo w dniu 06.04.2006r. zgłosiłem oficjalnie reklamację u Państwa na salon:

Karkonoska 45
53-015 Wrocław
WWW: www.adfauto.pl/
Email: f75382p@dealer.fiat.pl

W odpowiedzi na Państwa reakcję na to, co mnie spotkało po pewnym okresie otrzymałem telefon od osoby z tegoż salonu odpowiedzialną za kontakt z klientem z informacją, że w ramach rekompensaty 1 przegląd mojego samochodu zostanie wykonany gratis. W odpowiedzi zażyczyłem sobie pisemnego potwierdzenia tych słów. Miesiąc w miesiąc dzwoniłem i prosiłem o przysłanie wspomnianego pisma. Po 3 telefonie dotarłem nawet do prezesa salonu przy ul. Karkonoskiej, który przeprosił mnie osobiście za niedopatrzenia i za brak działania ze strony pracowników i oznajmił ze zajmie, sie sprawa. Kończąc rozmowę Pan prezes poprosił mnie o zasygnalizowanie mojej wizyty przy 1 przeglądzie gdyż dodatkowo chciałby zrekompensować złą prace swojego salonu i jego pracowników.

Oczywiście finalnie tego pisma nie otrzymałem a na 1 przeglądzie, (który na szczęście wykonano gratis) po 5 godzinach oczekiwania na Pana prezesa poddałem sie i jak to zawsze bywa - wyjechałem z tego salonu brudnym samochodem.

A gdzie obiecana rekompensata?

Pan prezes powinien sie wstydzić.

Drodzy Państwo nie potrafię zrozumieć polityki Państwa działania. Biorąc pod uwagę, ze pracuje jako inżynier w branży powiązanej z produkcja komponentow dla takich marek jak: Porsche, Mercedes itp. itd. zmagam sie na codzien z problemami utrzymania jakości na poziomie wymagającego klienta (wymagania te sa niejednokrotnie bardzo przesadzone). Spotykając sie z tym cały czas zastanawiam sie gdzie znajduje sie potencjalny klient Fiata i czego powinien oczekiwać od Państwa salonów.

Mam cichą nadzieję, że to mój ostatni Fiat w życiu.

Serdecznie pozdrawiam i dla top managmentu waszej firmy naprawde polecam zastanowienie sie i określenie wagi klienta w całej strategii rozwoju firmy.

Z poważaniem

Przemysław Z....

p.s. pozdrawiam Pana prezesa z Wrocławia dzięki któremu zmarnowałem kolejne 5h mojego życia. Dziwi mnie tylko fakt, że klientów salonu Alfy Romeo traktujecie naprawdę porządnie. No, ale Fiat to niestety nie Alfa Romeo.
-------------------------------


Witam wszystkich na forum:) i Wesołych Świąt życzę:)

Przemek

Autor:  Kuba DST [ 03 Kwi 2007, 14:01 ]
Temat postu: 

Ja kupiłem w AMICARZE we Wrocku. Bo na Karkonowskiej nawet nikt się do mnie nie pofatygował

Autor:  Liper [ 03 Kwi 2007, 15:16 ]
Temat postu: 

Jedne salony są lepsze a inne gorsze. Ja kupiłem GP w Słupsku no i tam też rożnie bywa. Raz zrobią dobrze a innym razem gorzej albo w ogóle pominą zgłaszaną usterkę jeśli jest więcej niż jedna. No ale jak na razie są to na szczęście drobne pierdoły a nie poważne usterki... Tak to już niestety jest z FIAT-em :(

Autor:  Synek [ 03 Kwi 2007, 15:30 ]
Temat postu: 

Liper napisał(a):
Jedne salony są lepsze a inne gorsze

Ale chyba wiekszy odsetek jest tych gorszych, sazczegolnie w porownaniu do innych marek. Ja tez wiecej Fiata nie kupie...

Autor:  Liper [ 03 Kwi 2007, 15:33 ]
Temat postu: 

Synek napisał(a):
Ale chyba wiekszy odsetek jest tych gorszych, sazczegolnie w porownaniu do innych marek. Ja tez wiecej Fiata nie kupie...

No niestety więcej jest tych gorszych patrząc na opinie posiadaczy fiatów. Ja jak na razie wielkich zastrzeżeń nie mam do FIAT-a ale wszystko się może zmienic z czasem jak samochód zacznie nawalać :roll:

Autor:  kaliniec [ 03 Kwi 2007, 15:34 ]
Temat postu: 

Synek napisał(a):
Liper napisał(a):
Jedne salony są lepsze a inne gorsze

Ale chyba wiekszy odsetek jest tych gorszych, sazczegolnie w porownaniu do innych marek. Ja tez wiecej Fiata nie kupie...


A Forda byś kupił? :D

Autor:  golab [ 03 Kwi 2007, 16:03 ]
Temat postu: 

A Renault? A Alfę? Peugeota? Citroena? ;D

Autor:  Synek [ 03 Kwi 2007, 16:14 ]
Temat postu: 

kaliniec napisał(a):
A Forda byś kupił?

Jeszcze nigdy nie mialem wiec pewnie tak

golab napisał(a):
Citroena?

Mialem i bylem zadowolony, rodzice tez sobie cytryny chwala i kolejne ich auta tez beda citronami :)

Autor:  golab [ 03 Kwi 2007, 16:27 ]
Temat postu: 

Gdyby jeszcze Citroeny ładnie wyglądały... :] A tu mi sie 3-drzwiowy C4 podoba, C2 na rajdówke i nic więcej!

[ Dodano: Wto Kwi 03, 2007 4:28 pm ]
Chociaż z drugiej strony, gdybym już miał kupować Citroena, to byłby to właśnie 3-drzwiowy C4. Bo po co mi większy?

Autor:  Synek [ 03 Kwi 2007, 16:48 ]
Temat postu: 

golab napisał(a):
Chociaż z drugiej strony, gdybym już miał kupować Citroena, to byłby to właśnie 3-drzwiowy C4

Takiego prawie kupilem 8) ... Al ejuz gdzies o tym pisalem :)

Autor:  kaliniec [ 03 Kwi 2007, 17:10 ]
Temat postu: 

Synek napisał(a):
Jeszcze nigdy nie mialem wiec pewnie tak


przeczytaj na dole. Nie ma lekko... :wink:

Autor:  Synek [ 03 Kwi 2007, 17:30 ]
Temat postu: 

kaliniec napisał(a):
Synek napisał(a):
Jeszcze nigdy nie mialem wiec pewnie tak


przeczytaj na dole. Nie ma lekko... :wink:

no tak... Jak kiedys kupie Forda i sie osobiscie przekonam to tz bede obsmarowywal ta marke, ale na razie walcze z Fiatem ;)

Autor:  golab [ 03 Kwi 2007, 18:47 ]
Temat postu:  ASO - odradzam... :(

Wątek na temat ASO Fiata odradzanych przez Was pod każdym względem. :(

Autor:  echelon [ 03 Kwi 2007, 20:16 ]
Temat postu: 

Jeśli jest taka możliwość to z dokładnym wyszczególnieniem tych wzgledów :)

Autor:  Lotos [ 06 Kwi 2007, 17:59 ]
Temat postu: 

ASO FIAT ul. Karkonoska Wrocław

np. nie da sie odkrecic filtra oleju- majster mówi- wymyć a nowy zachować dla siebie ;)

Poza tym niefachowe naprawy- gościu w sienie wracal 4 razy do serwisu bo nie potrafili wyczyścić tłoczka w zacisku i ciagle sie blokował- wstyd.

i jeszcze duuużo duużo innych takich przypadków.

Autor:  Tumi [ 12 Kwi 2007, 00:47 ]
Temat postu: 

Niestety musze stwierdzic, ze nigdy wiecej nie pojade do ASO FIAT Motoryzacja Chorzow. SKonczyla sie zabawa z nimi na wydaniu mi opinii rzeczoznawcy, gdzie mozna przeczytac, ze auto jest 100% sprawne - mowa o GP. Niestety inni mechanicy jakos tej opinii nie podzielili. To ASO powoluje sie na opinie stale, a wydali ja kilka tygodni temu - przez ten czas wiele mogloi sie stac. Za nic byly moje racje i osob jezdzacych tym autkiem. Dziwne, ze w dniu odbioru opinii skrzynia byla cala w oleju :) smiac sie chce. A niby 100% sprawne i bez zastrzen.

Pozniej - ostatnia wizyta w tym ASO - zglaszalem twardnienie pedalu hamulca i brak mozliwosci normalnego hamowania - po kilku dniach postoju u nich auta dostalem wydruk z rolek, ze hamulce hamuja. Po wyjechaniu od nich i przejechaniu ok 30 km znow pedal jak cegla i hamuj tu czlowieku. No na papierze wszystko ok, ale skoro sie im nie chcialo wsiasc do autka i pojezdzic troche - .. bez komentarza.

Jedyny plus to to, ze bez niczego daja zastepczaka.

Autor:  Dzióbel [ 12 Kwi 2007, 15:15 ]
Temat postu: 

Odradzam ASO na Mieszka Igo Szczecin

Autor:  Lotos [ 13 Kwi 2007, 14:32 ]
Temat postu: 

Mówilem że ASO i salon FIATA na karkonoskiej we wrocku to dno kompletne. Szkoda

Autor:  echelon [ 14 Kwi 2007, 13:35 ]
Temat postu: 

Ostatnio gliwickie ASO Ganinexu w jakimś wątku pochwaliłem, jednak teraz muszę ich obsmarować. To co odstawili kilka dni temu było beznadziejne. Już wcześniej byłem umówiony, na pozostawienie samochodu na cały dzień, gdyż mieli poprawić spasowanie panelu pod przyciskiem sterowania szybą od strony pasażera, jedną klamkę w tylnych drzwiach, takie ot pierdoły. Że musi stać cały dzień tłumaczyli tym, że raniutko ściągną cały ten boczek, lub jego część i oddadzą jakiemuś swojemu specowi od plastików. Niech im będzie, obiecali samochód zastępczy. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że jednak samochodu zastępczego nie ma. Oczywiście przepraszali bardzo i obiecali, że po południu zadzwonią i albo przywiozą samochód pod dom, albo ktogoś wyślą, aby nie tłuc się do nich autobusem. Szczęscie, że niedaleko mieszkam, przeboleje, rano było w miarę luźno z czasem. Coś się jednak po południu nie odzywali, po telefonie stwierdzili, że jeszcze nie gotowe, ale zaraz powinno być, będą dzwonili i jakoś zorganizują transport. Serwis pracuje do 17, nie odezwali się do tego czasu, dodzwonić się tam już nie da. Po telefonie do salonu okazało się, że mechanicy już skończyli pracę i poszli sobie do domu... Jednak gdy miłemu panu wyklarowana została sytuacja, obiecał, że złapie mechaników telefonicznie, wyjaśni to i oddzwoni. Oczywiście mnóstwo przeprosin, obietnic dużych rabatów na ich usługi. Tym razem był szybko telefon zwrotny z przeprosinami, gdyż mechanicy tego nie zrobili, zostawili samochód i poszli sobie do domu. Znów obietnice rabatów, itp i prośba aby jakoś się jutro zjawić po samochód i wyjaśnić sprawę. Następnego dnia udało im się już skończyć te wielce skomplikowane czynności serwisowe i oddali samochód. Jednak mechanik, który wydawał autko (inny niż ten, który przyjmował, a u nich to ponoć niedopuszczalne) był totalnie niekumaty i niechętny do rozmów choćby o obiecanych rabatach, czy sposobie przeprowadzania napraw. Szkoda, że czas naglił, bo wypadałoby złożyć wizytę u kierownika. Słyszałem już wiele opowieści o tym ASO , lecz dotychczas nie spotkało mnie nic przykrego z ich strony. Cóż, trzeba się będzie rozglądać z jakimś innym serwisem w pobliżu. Macie coś sprawdzonego w sąsiedztwie Gliwic?

Autor:  Tumi [ 14 Kwi 2007, 14:01 ]
Temat postu: 

echelon a nie bylo top wtedy gdy przywiozlem swojego GP i wszyscy zaczeli skakac kolo mojego a twojego olali ???

Ale powaznie. Rozne sytuacje sa w zyciu, ta jedna nibyw padka nie powinna ci przyczernic ich serwisu. Moze cos u nich sie stalo, moze mieli cos bardziej pilnego. wiem to niedopuszczalne ale i takie sprawy maja miejsce, ja bym sie dopytal co takiego sie stalo, ze tak cie potraktowali.

Autor:  Synek [ 14 Kwi 2007, 14:13 ]
Temat postu: 

Tumi napisał(a):
moze mieli cos bardziej pilnego

Nic nie jest bardziej pilnego dla klienta niz jego sprawa
Tumi napisał(a):
ja bym sie dopytal co takiego sie stalo

Nikogo to nie obchodzi, jesli ktos oferuje jakas usluge to powinien sie z niej wywiazac w przeciwnym wypadku rzutuje to na opini o firmie, jak w tym przypadku. Tumi zauwaz, ze to nie jest jedna wpadka tylko ciag zaniedbac ze strony serwisu a takie cos moze juz doprowadzic do szalu. Zaufanie klientow buduje sie dlugo a stracic je mozna w jednej chwili, kazdy menager o tym wie (a przynajmniej powienien wiedziec).

Autor:  ipIV [ 14 Kwi 2007, 14:15 ]
Temat postu: 

Cytuj:
Macie coś sprawdzonego w sąsiedztwie Gliwic?

viewtopic.php?p=16873#16873

Spróbuj tutaj ;)

Autor:  echelon [ 14 Kwi 2007, 14:33 ]
Temat postu: 

Tumi napisał(a):
echelon a nie bylo top wtedy gdy przywiozlem swojego GP i wszyscy zaczeli skakac kolo mojego a twojego olali ???

Ale powaznie. Rozne sytuacje sa w zyciu, ta jedna nibyw padka nie powinna ci przyczernic ich serwisu. Moze cos u nich sie stalo, moze mieli cos bardziej pilnego. wiem to niedopuszczalne ale i takie sprawy maja miejsce, ja bym sie dopytal co takiego sie stalo, ze tak cie potraktowali.


Nie zrobili samochodu na czas, zatrzymli go na kolejny dzień, różne rzeczy się zdarzają, można to zrozumieć. Wypadałoby jednak skontaktować się i sprawę omówić,a nie zlać to sikiem prostym i iść do domu... Na każdym kroku coś obiecują, a to samochód zastępczy, a to transport, a to, że będzie przygotowana dla nas oferta rabatowa i pracownik serwisu zaprezentuje, ale ani jednej obietnicy nie zrealizowali. Bardzo wpieniająca sytuacja. Że ktoś komuś czegoś nie przekazał, lub pan henio od plastików miał za dużo roboty i nie zdążył to jest ich wewnętrzna sprawa. Ja odczuwam jedynie tego skutki.

Autor:  Tumi [ 14 Kwi 2007, 14:49 ]
Temat postu: 

ja juz mam dystans do ASO w poprzednim autko mialo stac max 3 dni a stalo 21 dni :) i to nie jeden raz. sprawdzenie hamulcow na rolkach trwalo ponad tydzien :) Mnie juz nic nie zdziwi. Poki co moj GP przestal w ASO 1/5 jego zycia, a to juz prawie roczek :) Ale FAP jest gluchy na moje sygnaly

Autor:  Yoka [ 15 Kwi 2007, 01:41 ]
Temat postu: 

Tumi

A wiesz co mogło byc tego przyczyną .... z tego co wiem raz w tygodniu (czy raz na jakiś czas) odwiedza serwis przedstawiciel fiata, którego zadaniem jest weryfikacja przeprowadzanych napraw gwarancyjnych. Jelsi naprawa jest nietypowa bądź wątpliwa z punktu interesu fiata to musi zostać zaopiniowana przez przedstawiciela fiata. Tego miedzy innymi dowiedziałem sie ostatnio w swoim ASO jak zgłaszałem przeciekające światła.

Mozliwe ze czekano na przedstawiciela fiata, który miałby zweryfikować zgłoszone przez Ciebie zastrzeżenia co do samochodu...a pan ten sie nie pojawiał

Strona 1 z 5 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/