Przednie zawieszenie i napęd mamy na forum w miarę rozpracowane. To teraz czas na tył. Belka!
Konstrukcja jest klasyczna (
idea pamięta czasy Fiata Uno albo lepiej) i prosta. Za to podatna na uszkodzenia (jedna porządna dziura, uderzenie w krawężnik, czy zaparcie samochodu o krawężnik tylnym kołem przy parkowaniu równoległym i już jedno z tylnych kół może krzywo stać, wyjdzie to wam na pomiarach).
Poza tym się starzeje (model Grande to już staruch w przedziale 16-20 lat). Ostatnia szansa, aby o swojego zadbać.
Załącznik:
00_Belki_do_Fiatow.jpg [ 112.88 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Typowa używana belka. To pewnie to mityczne "ani grama rdzy" jak 90% gamoni wypisuje w internecie w ogłoszeniach. Czasem faktycznie rdzy nie widać, bo jest tyle syfu, kurzu, błota, warstwa się tworzy. Ale umyj podwozie, to zobaczysz. O stanie tulei nie wspominam na razie... Z przodu to samo (belka/wózek, wahacze).
Załącznik:
01_Tylna-belka-fiat-grande-punto.jpg [ 93.83 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Przygotowanie teoretyczne, co tam serwisówki mówią i pokazują. Jakieś dane, wymiary, narzędzia specjalne? Jakieś ochłapy są...
Załącznik:
02_Kat_rozwarcia_tulei.jpg [ 31 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Fajne modele 3D. Wersja z tarczami z tyłu. Przydałby się model 3D całego samochodu...
Załącznik:
03_Belka_tylna_z_tarczami_CAD-3D.jpg [ 35.01 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Rzut z góry. Wynika z niego praktyczna rzecz, że do 3 śrub mocowań powinien być dostęp. Pod otworami nic nie ma. Wirtualna przymiarka bez leżenia pod samochodem.
Załącznik:
04_Belka_z_tarczami_Zoom.jpg [ 47.34 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Tutaj ładne zbliżenie. Nawet przebija tuleja, widać orientację (wcięcie "V" mniej-więcej patrzy na środek profilu belki) i kierunek osadzenia (gdzie kołnierz - "od środka").
Załącznik:
05_Mocowanie_belki_tylnej_-_tarcze_CAD3D.jpg [ 122.29 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Trochę piractwa. Co tam w książkach jest do Grande...i do Opla Corsy (D).
Załącznik:
06_Belka_z_bebnami.jpg [ 158.09 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Tu wygrywają serwisówki do Opla. Ładniej rozrysowane.
Załącznik:
07_Elementy_skladowe_zawieszenia_tylnego.jpg [ 180.01 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Zbliżenie na rejon sprężyn. OK...
Załącznik:
08_Zblizenie_na_sprezyne_i_gumy.jpg [ 165.01 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ale po co/dlaczego ta naprawa, czy wymiana? Historia złoma: w roku 2018 już była powierzchniowa korozja, na odwal-się wyszczotkowana i zakonserwowana (farbą). Oraz pierwsza (i jedyna) uwaga diagnosty na przeglądzie, że coś tam się "pajęczynka" pęknięć pokazuje na tulejach (ale jeszcze OK, "Pozytyw", zerwane nie są).
Załącznik:
09_Korozja_juz_byla_w_roku_2018.jpg [ 310.38 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Co roku było to tymczasowo konserwowane "na tłusto", już przeważnie bez pryskania farbami.
Załącznik:
10_Spowolniona_korozja_w_2020r.jpg [ 198.92 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Przy wymianie linek ręcznego coś niektóre mocowania podejrzanie trzeszczały w rękach. Ale "OK", nie jest źle.
Załącznik:
11_Belka_jako-tako_w_2020r.jpg [ 193 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Z biegiem lat coś te mocowania się miękkie robiły. Doszły też problemy z opanowaniem hamulca ręcznego (hydraulika OK, a ręczny ciągle nierówno bierze, nowe bębny, szczęki, samoregulatory oryginalne do końca nie pomagały, wymiana linek z mniej na bardziej prestiżowe marki też nie). "Pajączek" na tulejach też jakby co raz wyraźniejszy (ale zerwane wciąż nie były, przeglądy przechodziły). Padła decyzja o zakupie nowych tulei i mocowań. Bo ile można ściemniać.
Załącznik:
12_Tuleje_55700695.jpg [ 231.66 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Załącznik:
13_Tuleje_nowe.jpg [ 35.76 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Załącznik:
14_Nowki_sztuki.jpg [ 41.39 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Do śrub (ich gwintów) mocowania belki do podwozia jest dostęp od góry pod tylnym siedzeniem. Trzeba tylko przebić izolację, wytłumienie i widać wszystkie 3 śrubki wystające.
Załącznik:
15_Pod_tylnym_siedzeniem_otwory.jpg [ 156.66 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Na kilka dni przed operacją pryskamy penetrantem. Po kropelce dziennie.
Załącznik:
16_Srubka_1z3.jpg [ 58.95 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Widać ślady po dawnej konserwacji na czarno. Znaczy, że to nie jest szczelne, pryskanie od dołu włazi prawie do wnętrza pojazdu (i wtedy też czuć w środku, że spód był pryskany).
Załącznik:
17_Srubka_2z3.jpg [ 51.75 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Po robocie (i ustawieniu ostatecznym zbieżności/geometrii) konserwacja wnęki na tłusto (olejki, woski - spray). Pamiętać.
Załącznik:
18_Sruba_3z3.jpg [ 60.09 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Widok ogólny na spód auta. Tył. Nic skomplikowanego tam nie ma raczej (zobaczymy).
Załącznik:
19_Widok_od_spodu.jpg [ 126.54 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Mocowania były akurat na Allegro. Tylko po zakupie się okazało, że to towar ze zwrotu będzie. Jakiś gamoń podobno kupił i nie był w stanie tego zamontować! "Nie pasowało do Grande" i oddał.
Załącznik:
20_Nowe_mocowania_(towar_ze_zwrotu).jpg [ 168.35 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Może pomylił strony i/lub tuleje źle wprasował w belkę. Mocowania niestety porysowane...
Załącznik:
21_Kto_nie_umial_zamontowac_i_podrapal.jpg [ 94.61 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Naklejki są dobrze przyklejone, przy usuwaniu też można podrapać do gołego metalu, uważać. A może nie usuwać? Czytaj dalej...
Załącznik:
22_Naklejka_typ1.jpg [ 146.64 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Tu inny typ/styl. Na poprzednim zdjęciu pada słowo "klamra" (kto to tłumaczył?). W handlu są też jako "wspornik".
Załącznik:
23_Naklejka_styl2.jpg [ 110.14 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Zadrapania zamalowane: podkład + farba. Jakoś to będzie.
Załącznik:
24_Odmalowane.jpg [ 92.48 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Lewa i Prawa, tak jak leżą. Lewa ma dodatkową szpilkę, mocowanie dla osłony termicznej wydechu.
Załącznik:
25_Odswiezone.jpg [ 75.42 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Załącznik:
26_Zadrapania_ukryte.jpg [ 47.56 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Aby było fachowo, to wypada zrobić pomiary zbieżności przed i po robocie (wtedy można debatować, kto co zepsuł, a co poprawił). Ale to ma być hobby i amatorka. Więc robimy "pomiary" np. względem podwozia (wybrać sobie punkt) albo tak (odległość koła od błotnika). Sens wątpliwy, bo jeśli przed robotą jest problem, to co ci da ustawienie belki "tak samo"?
Załącznik:
27_Mierzymy_Lewa.jpg [ 96.04 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
No i tu już wychodzi, że belka przestawiona (oby tylko, bo może być i zgięta, czy chociażby czop jednego z kół). Nie ma powodu do takich różnic (milimetr sobie darujemy, ale nie 5 mm). Co ciekawe mierzyłem inne przypadkowe Grande i miało takie same wartości przestawienia, ale w drugą stronę przegięcie. To można "przykryć" zbieżnością przodu, będzie prosto jechać. Możecie nie wiedzieć, że coś jest źle. Zmierzcie u siebie i dajcie znać (czy macie krzywo i ile).
Załącznik:
28_Mierzymy_Prawa.jpg [ 96.3 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Można jeszcze na oko sprawdzić jak mocno koło się chowa we wnękę, w błotnik.
Załącznik:
29_Gdzie_Prawe_kolo.jpg [ 60.04 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Też pojedyncze milimetry można wyłapać (że auto "robi cztery ślady").
Załącznik:
30_Gdzie_Lewe_jest.jpg [ 56.76 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ale do roboty (filozofowanie później). Trzeba odczepić linki ręcznego. Niby można tylko przez okienko, ale wygodniej mieć też zdjęty bęben (a złazi zawsze, jak ktoś wykonał fazę, według poradnika o hamulcach bębnowych, inaczej się męcz, bij, zrywaj).
Załącznik:
31_Odczepiamy_linki_recznego.jpg [ 36.58 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
To jakaś głupota z serwisówki do Opla, coś tam się obraca? U nas raczej nie. Niech będzie dla formalności.
Załącznik:
32_Uwalniamy_linki.jpg [ 62.99 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ciekawostka, pamiętać w razie prac przy Oplu (że kosmetyczne różnice będą, a to miały być bliźniaki).
Załącznik:
33_Bez_bebna_latwiej_sie_odczepia.jpg [ 45.11 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Później odpinamy też przewody od czujników ABS. Czujnik ma gniazdko, wtyczka przychodzi od strony samochodu. Jak jest syf, to trochę może ciężko iść. Z jedną stroną walczyłem prawie 10 minut...
Załącznik:
34_Rozlaczone_linki_oraz_czujniki_ABS.jpg [ 169.19 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Zatykamy dostęp powietrza do układu hamulcowego - korek ma kanał odpowietrzający.
Załącznik:
35_Zatkac_odpowietrzenie_w_korku.jpg [ 125.01 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Dobrze mieć takie koreczki do hamulców, zaślepki wewnętrzna/zewnętrzna M10x1. Bo mimo zatkania zbiornika i tak będzie kapać.
Załącznik:
36_Korki_do_hamulcow.jpg [ 87.89 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Rozkręcamy przewody sztywne od węży na mocowaniu belki. Oryginały są na klucz 11 (sztywne stalowe), a wąż na 17 mm.
Załącznik:
37_Zaslepki_M10x1.jpg [ 67.84 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Najtrudniejsza część operacji u mnie: korozja i zapieczone przewody hamulcowe! Musiałem przygrzać palnikiem (stosujemy improwizowaną osłonę, z kawałka blachy itp., aby nie podpalić czegoś, ani nie stopić). Bez uwolnienia przewodów/wężyków robota leży (nie zrobisz tej belki dzisiaj).
Z narzędzi trzeba mieć otwarte oczko sześciokątne (oczywiste), ale samoróbka 12-kątna też jest potrzebna, pomaga kręcić dalej już poluzowaną nakrętką, bo może być mało miejsca. Jak ktoś nie ma 6-kąta, to można przerobić 12-kąta, dospawać jak na obrazku "ścisk" do oczka (ze śruby M8), wtedy nie przeskakuje, nie obrobi nakrętki (testowane, działa). Czyli z obrazka najlepiej mieć wszystkie te 3 rodzaje!
Luzujemy też plastikowe mocowania sztywnych przewodów do podwozia w pobliżu belki.
Załącznik:
38_Klucze_do_przewodow_11mm.jpg [ 169.5 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Dalej to zabawa. Śruba amora (E18) może iść ciężko. Mocowania belki (E16 czy E14) łatwiej. W razie uszkodzenia śrub, mają one gwinty normalne (zwykły skok), można zastąpić innymi (byle nie słabymi, klasa 10.9 lub 12.9 - bo 8.8 za miękka, gwint "płynie", rozciąga się przy maksymalnym zalecanym momencie, sprawdzałem).
Załącznik:
39_Nasadki_E_to_za_malo.jpg [ 77.84 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Pułapka na mechaników internetowych. Jak śruba (łeb) jest brudna, to się wydaje, że jest o numer większy Torx. Śruby mocowania belki M10 (gwint normalny) mają łeb
E14, ale E16 też to odkręca i dokręca, także "OK". Śruby są dostępne jako śruby, nie muszą być "do Fiata" (jeśli po numerze części nie znajdziecie). Przykład z Allegro (po haśle "torx M10"), za długa (można/trzeba dociąć) i za mały łeb (podkładkę trzeba dać). Byle klasa była odpowiednia (10.9), to nie ma przeciwwskazań.
Załącznik:
39b_Mocowanie_belki_E14_M10_normalny.jpg [ 204.43 KiB | Obejrzany 1385 razy ]
Jeśli masz tylko jedną nasadkę danego rozmiaru, a śruby idą ciężko (lub wcale), to nie ryzykuj, "wzmocnij" nasadkę, bo strzeli i koniec roboty.

Tradycyjnie, zgodnie ze sztuką, tuleje skręca się na dociążonym samochodzie, np. stojącym na kołach. Ale na złożonym układzie tutaj przeszkadza przewód hamulcowy. Nie dokręcisz śruby tulei belki (nie wejdzie żadna nasadka). Dlatego trzeba też mieć na koniec pracy klucze oczkowe "E". Tyle, że tak nadal nie dokręcisz zalecanym momentem (nie ma jak klucza dynamometrycznego nałożyć), trzeba "na wyczucie" lub mieć jakieś przedłużki/adaptery do klucza.
Załącznik:
40_Wypada_miec_oczka_typ_E.jpg [ 203.41 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Demontaż jest łatwy. Po 3 śrubki na stronę i belka leci. Sprawia wrażenie ciężkiej, jak jest odkręcona tylko z jednej, a wisi na drugiej stronie, pręży (po zluzowaniu obu stron jednocześnie nie ma takiego efektu). Także nie wymyślać "metod" (na początku też tak planowałem), że np. zrobię sobie stronami (raz jedna w dół, raz druga strona), bo nie będzie wcale łatwiej tylko gorzej (ani to nie pomoże w ustawieniu zbieżności). Demontuj całą belkę, nie kombinuj.
Załącznik:
41_Belka_zrzucona.jpg [ 146.64 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Belka zrzucona. Bębny mają być zamontowane, bo robią wtedy za "koła", można belką jeździć, manewrować.
Załącznik:
42_Bela_na_glebie.jpg [ 96.52 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Brzydki odcisk na podwoziu. Ale zaczyścił się szczotką obrotową ładnie. Później "konserwacja" (naturalnie byle jak).
Załącznik:
43_Odcisk_na_podwoziu.jpg [ 151.25 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
A czemu taki brzydki ten odcisk? A bo fabryka zamontowała mocowanie razem z naklejkami. Papier ładnie zbierał wilgoć + dawał ewentualny poślizg przy przeciążeniach (łatwiej przestawić belkę jak się wali o krawężniki).
Załącznik:
44_Fabryka_montuje_z_naklejkami.jpg [ 193.84 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Oceniamy stan sprężyn (porównujemy wysokość L/R) i gum (dół, góra). Odpryski farby zamalować. Jak głębokie wżery, to sprężynę lepiej wymienić. Gumy mimo, że są całe, mogą być wymęczone, spłaszczone (co zobaczysz na 100% dopiero przez porównanie z nowymi). Zamówione gumy nie dotarły, będę składać na starych...
Załącznik:
45_Stan_sprezyn_i_gum.jpg [ 168.75 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Stare "wsporniki". Gorsze jeżdżą.
Załącznik:
46_Stare_mocowania_belki.jpg [ 256.58 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Widać jak fabryczny montaż razem z naklejkami pomógł lewej stronie zgnić bardziej od prawej (a tu teoretycznie jest więcej wody, dziur, kałuż)... Chyba, że to ciepło od wydechu robi różnicę (ciepła solanka w zimie).
Załącznik:
47_Strona_lewa_z_naklejkami_gorzej_gnije.jpg [ 223.12 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Korozja jako-tako (do ogarnięcia). Tuleja wygląda na przestawioną, obróconą. Serwisówki podają, że wcięcia "U" (czy "V") mają "patrzeć" równo na spaw belki...
Załącznik:
48_Korozja_belki_i_obrocona_tuleja.jpg [ 99.57 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
A tutaj obie zamontowane nieco pod kątem. Może tak fabrycznie było, eksperymentowali z "nastawami" w zawiasie.
Załącznik:
49_Druga_strona_tez_krzywo.jpg [ 140.69 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Wstępne drapanie szczotką obrotową. Nawet coś tam złazi. "Konserwację" można zrobić (lepsze to niż nic - jak większość ma w zwyczaju).
Załącznik:
50_Wstepne_drapanie_rdzy_do_malowania.jpg [ 136.99 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Tuleje są plastikowo-gumowe. Wychodzą dość łatwo (bez porównania z metalowo-gumowymi w innych modelach, typu Stilo). Kołnierz nie potrzebny, można na próbę walnąć młotkiem. Tutaj pękł, ale jednocześnie tuleja się ruszyła o 2-3 mm. Później można wybić odpowiednio dobranym pierścieniem. Pasuje idealnie bieżnia łożyska piasty przedniej z Punto_1. Średnica 66 mm wybija tuleję i suwliwie przechodzi przez "uszy" belki.
Załącznik:
51_Demontaz_powinien_byc_latwy.jpg [ 392.8 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Animacja GIF (jak nie ruchoma, to kliknij ją). Coś to podejrzanie łatwo wyłazi (nie że lekko, ale bez problemów, po tylu latach?)...
Załącznik:
52_Animacja_-_wybijanie_tulei.gif [ 1.78 MiB | Obejrzany 1609 razy ]
Graty tego typu musisz mieć ("zbieractwo"). Bez tego nie startuj do żadnych tulejek, łożysk itp.
Załącznik:
53_Improwizowane_narzedzia_montazowe.jpg [ 191.72 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Pozycja montażu. Na obrazku na górze widać też fikuśny przyrząd do demontażu, nietypowy kształt, forma. A co do montażu, to tuleje mają takie wypustki ustalające. Mają one patrzeć w przeciwne strony (znaczy lewa na dół, prawa w górę). A "wcięcia" tu pokazują jako równe ze spoiną belki. Tak też będzie montowane.
Załącznik:
54_Orientacja_tulejek_eLearn.jpg [ 101.76 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Serwisówka do brata bliźniaka (Opel_Corsa_D) pokazuje fachowy przyrząd do montażu, bo ma tuleję stanowiącą formę, "negatyw 3D" tulei belki. Dokładnie obejmuje kształt gumy, a nie miażdży ją na płasko. Idea do skopiowania, gdyby ktoś chciał zabłysnąć.
Załącznik:
55_Cudaczny_przyrzad_do_Opla_Corsy.jpg [ 134.9 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ale to ma być amatorka. Więc gnieciemy tuleje "na płasko". A co, wytrzymają (muszą). Animacja GIF...
Załącznik:
56_Wciaganie_tulei_-_Animacja.gif [ 1.85 MiB | Obejrzany 1609 razy ]
Od strony kołnierza nie ma problemu, od biedy można cisnąć na płasko (tulejka stalowa minimalnie wystaje, ale to nie problem, podda się). Od drugiej trzeba mieć coś z otworem, co pozwoli wystającej tulei stalowej wyjść na zewnątrz.
Załącznik:
57_Montaz_tulejek_sruba_M12.jpg [ 195.9 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Po co były te "wypustki" góra/dół? Mówią o celowym przechyle grubości gumy w tulejach. Może dlatego patafianowi od mocowań "nie pasujących do Grande" nie chciały wejść, nie wiem...
Załącznik:
58_Celowo_nierowna_grubosc_gumy.jpg [ 106.38 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Może odwrotnie zamontował. Kołnierze tulei idą od środka. Jak osadzisz na odwrót, to się otwory mocowań nie zgrają z budą.
Załącznik:
59_Udalo_sie_chyba.jpg [ 147.8 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Pozycja OK, w miarę "na równo". Brzydki wygląd tulei, to jakieś pozostałości po fabryce (środki oddzielające, aby guma nie przywierała do formy), na dole biały nalot, na górze po próbie zeskrobania (to nie są "rysy", spoko). Bo wyszła na fotce jak pęknięta (na żywo nic takiego nie widać było)...
Załącznik:
60_Pozycja_OK.jpg [ 152.93 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Gagatki, co mogą sprawić największy problem w tej operacji specjalnej. Do wymiany. Dostępne na Allegro. Jak było wcześniej, mogą przeszkadzać w dokręcaniu śruby tulei. Więc decyduj o kolejności działań wcześniej (może hamulce na sam koniec zostawić). Stare przewody (prawdopodobnie oryginały) poza korozją nie mają widocznych wad, pęknięć gumy (wewnątrz widać na przestrzał, czysto, nic się nie strzępi, guma nie tworzy "zaworka jednokierunkowego" i tym podobne rewelacje, nie tym razem).
Załącznik:
61_Wymiana_przewodow_hamulcowych.jpg [ 152.12 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Montaż belki. Wieszamy ją za amortyzatory, a później jak kto woli, podkładać coś stopniowo, deski, belki/klocki drewniane, kobyłki, albo podnieść za środek belki podnośnikiem typu "żaba". Idzie elegancko w górę i siada na miejscu. Po drodze uważać na przewody hamulcowe sztywne i osłonę termiczną, bo coś zaczepi.
Załącznik:
62_Wstepnie_przylapane.jpg [ 119.98 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Co tam jeszcze mądrego w materiałach serwisowych jest. Chwalenie się, jaki Grande jest wielki.
Załącznik:
63_Rozstawy_osi_roznych_modeli.jpg [ 88.91 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
W praktyce interesuje nas wstępnie jeden parametr: rozstaw osi tylna-przednia 2510 mm. Niezłe mózgi, 5 razy przepisali to samo (dane są te same dla wszystkich wersji).
Załącznik:
64_Rozstawy_osi_i_kol_na_osiach.jpg [ 69.06 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Mierzy się to łatwo i dość dokładnie (do milimetra idzie złapać). Na przykład od krawędzi do krawędzi felgi przód-tył. Różnica w rozstawie - czyli krzywo przykręcona belka, sprawia zwyczajnie, że auto chce skręcać (i wykrzywia też kierownicę!).
Załącznik:
65_Rozstaw_osi_2510mm_da_sie_ustawic_recznie.jpg [ 174.44 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Normalnie dane do zbieżności/geometrii nie podają takich informacji (warsztaty w maszynach mają, ale w programach ogólnych dla mechaników może nie być). Ewentualne problemy z pochyleniem koła tylnego i zbieżnością, to może być wina starej belki, zmęczona, albo zgiętego czopa (część wymienna). Są też metody "hakerskie" ze specjalnymi podkładkami (celowo nierównej grubości blaszki) pod czop, aby skorygować ustawienie.
Załącznik:
66_AutoData_dane.jpg [ 80.28 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Skąd wiadomo, że belka ma być równo? Bo są przyrządy specjalne dla ASO, co bazują się na podwoziu, otworach. Żadna filozofia. Jak masz z czego (stalowe profile budowlane, systemy montażowe), to można by samemu zbudować taką ramę.
Załącznik:
67_Prawidlo_specjalne_dla_ASO.jpg [ 21.78 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Tak więc, jeśli auto ściąga i/lub kierownica jest krzywo, to patrzymy całościowo na 4 koła (to belka tylna może ciągnąć auto, a nie tylko kręcenie drążkami kierowniczymi, czy pochylanie amora przedniego w razie problemów).
Załącznik:
68_Przyrzad_specjalny_do_de-montazu_belki.jpg [ 112.78 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ruszenie belki to nie problem. Tylko ustawienie tego precyzyjnie (po to się przydaje "rama"). Regulacja jednej strony przestawia też drugą (belka pracuje wokół "osi obrotu" leżącej wtedy na przeciwnej tulei). Na razie udało mi się (po 5-6 próbach i jazdach testowych) ustawić 2510 i 2509 mm i już auto jedzie prosto (kierownica może ledwo 1 stopień stoi krzywo). Do ewentualnej poprawy po wymianie gum na sprężynach. Tył, później kręcić (czy dać komuś w warsztacie) przestawiać przód.
Załącznik:
69_Przestawienie_lekkie.jpg [ 76.78 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Do śrubek mocowań jest dostęp na leżąco przy samochodzie na kołach. Nasadka + mała przedłużka i tyle. Luzujesz śruby i ręką szarpiesz za koło. Przestawia się łatwo. Tylko, że przy dokręcaniu "ucieka" nieco (w tym problem). Animacja jak to lata (uważać na sztywne przewody hamulcowe, zluzować tymczasowo plastikowe mocowania, zatrzaski)...a lata, bo śruby to M10, a otwory w mocowaniach aż 16 mm (nie wiem po co aż taką regulację przewidzieli)! Można by tak krzywo przykręcić belkę, że auto będzie samo w kółko jeździło.
Załącznik:
70_Regulacja_pozycji_-_Animacja.gif [ 885.87 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Wstępne piaskowanie starych mocowań. Widać jak tuleja pracuje i wyciera kołnierzem mocowanie. Trochę bez sensu projekt (po co to ma trzeć o metal?). A może ociera dopiero jak jest coś zużyte(?).
Załącznik:
71_Slady_pracy_tulei_na_mocowaniu.jpg [ 174.86 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Jedno ze źródeł problemów z hamulcem ręcznym. Mocowania za mało sztywne. Kto miał rower ten wie, że przerzutki i hamulce na linkach regulowało się linkami, ale też napięciem pancerzy! Samochody nie mają regulacji pancerza (a przydałaby się). Za "regulację" robi sposób mocowania linek no i stan tychże mocowań (jak "zmiękną" z czasem, to i rozregulują hamulec, zamiast napinać linkę, to napinasz i pancerz, nadmiernie "pracuje" pod autem).
Załącznik:
72_Problemy_z_hamulcem_recznym.jpg [ 117.34 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Na szybko można przyłapać spawarką oraz wzmocnić nieco (zaspawać te głupie wcięcia, osłabiają element - czerwonymi kropkami zaznaczone). Przy okazji uwaga, że przy de/montażu linek wyginamy tylko ten środkowy listek, nie gniemy dwóch "palców". Tak się łamie całość mocowania (jak gnije, to się w rękach łamie niestety, nawet jak wiesz i uważasz).
Załącznik:
73_Prosta_naprawa_mocowania_linki.jpg [ 161.54 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
To durne okienko w ogóle nie powinno istnieć w tym elemencie. To jest prawdopodobnie otwarcie pod jakieś narzędzie specjalne w fabryce (i/lub dla ASO), coś co zaciska ten listek środkowy na lince. Można dorobić "wstawkę" na kształt i wspawać. Albo od razu dorobić "łatę" na cały element. Sztywność jest od razu 2-3 razy większa. Linki ręcznego oraz przewody hydrauliczne "patrzą" mniej-więcej w jednym kierunku, tak należy ustawić (dogiąć) mocowania.
Załącznik:
74_Porowate_spoiny_mimo_piaskowania.jpg [ 171 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
W każdym razie stare mocowania na wszelki wypadek (na zapas) zostały odświeżone. Piaskowanie, podkład, farba ("pokrycie" lepsze). Łaty polepione byle jak. Widać też porowatość (mimo piaskowania ciągle jakiś syf wyłaził z materiału).
Załącznik:
75_Piaskowanie_i_podklad.jpg [ 119.93 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Ale to do samochodu raczej nigdy już nie trafi, więc nie ważne.
Załącznik:
76_Polozony_podklad.jpg [ 71.14 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Poziom: forum internetowe. Wiem, tak się: nie piaskuje, nie spawa, nie szlifuje, nie maluje.

Nie odpisywać mi rzeczy oczywistych.
Coś mocniejszego (gdyby jednak trafiły na auto). Fajna farba, mocna, mechanicznie coś pomiędzy zwykłą olejną, a malowaniem proszkowym.
Załącznik:
77_Mocny_towar.jpg [ 168.24 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Szczeliny, pory zalepione (wady ukryte).
Załącznik:
78_Na_niebiesko_a_co.jpg [ 143.36 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Czy części samochodowe muszą być tylko czarne? Nie.
Załącznik:
79_Troche_fantazji.jpg [ 128.45 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Dobra, a co z tymi tulejami. Przecież przeszły przegląd... Brudne przeszły, bo nie było widać dokładnie pęknięć.
Załącznik:
80_Pekniecia_starych_tulei.jpg [ 110.82 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Niewinna "ryska" idzie prawie na całą długość tulei.
Załącznik:
81_Sa_glebokie_szczeliny.jpg [ 156.15 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
"Pocięte" są obie podobnie.
Załącznik:
82_Chociaz_to_wyglada_niewinnie.jpg [ 141 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Dopiero w ruchu widać (animacja GIF) jak to zmasakrowane jest! Więc to NIE są "tylko powierzchniowe" wady.
Załącznik:
83_Animowana_masakra_gumy.gif [ 1.58 MiB | Obejrzany 1609 razy ]
Objawy zmęczonych tulei: auto "pływa" na boki mimo nowych amortyzatorów (nawet wszystkich 4), "tył goni przód" po ostrym skręcie. Po wymianie na nowe auto wraca natychmiast na tor jazdy, ugięcie nadwozia po ostrym ruchu kierownicą jest jedno i spokój (a na starych gumach są 2-3-4 oscylacje). Z przodu jest to samo (duża tuleja wahacza, też się rwie, pęka jak tutaj i też to słabo widać jak wszystko jest brudne).
Co tam jeszcze z głupot zostało. Na pewno o czymś zapomniałem. Blaszki, mocowania osłony termicznej. Są na Allegro (ze słowem "Fiat" nie występują, ale w treści takiej oferty jest czasem numer części Fiatowski).
Załącznik:
84_Blaszki_Spinki_Gwiazdki_oslony_wydechu.jpg [ 91.66 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Plastiki, mocowania sztywnych przewodów hamulcowych do budy. Też są na Allegro...
Załącznik:
85_Mocowanie_sztywniaka.jpg [ 80.39 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
Pozostałe punkty mocowania linek ręcznego (też gniją, "miękną" i osłabiają hamulec). NIEdostępne w internecie (nie ma nawet rzeczywistych fotografii, tylko rysunki z ePER-a). Ale dostępne w ASO (po około 40 złotych sztuka).
Załącznik:
86_Mocowania_linek_recznego_do_budy.jpg [ 159.86 KiB | Obejrzany 1609 razy ]
No, to tyle, prosta robota, nie ma się co bać. Momenty dokręcania i numery części każdy już umie sam wyszukiwać (w eLearn i ePER) chyba?
████████████████████████
[ Dodano: 02 Wrz 2025, 00:15 ] ████████████████████████
Takie były wyniki w dniu wymiany tulei (a tydzień wcześniej, czy dwa, wymiana wahaczy z przodu była).
Sprawdzenie na SKP, cena 270 zł. Diagnosta głąb, twierdzi, że "tu się nie reguluje pochylenia kół przednich", a z belką tylną się nie będzie szarpał, bo to za trudne, trzeba hydraulicznie, pasami naciągać itp. bzdury. Pyskaty kurdupel (adres do wiadomości redakcji). Rozjuszyły go narzędzia w samochodzie (czyli, że klient sam coś robił, to na pewno źle i takie pomiary marnują jego czas, taki bywa tok myślenia kmiotków). Wszystko źle, złom i niczego nie da się tu poprawić, generalnie taki przekaz.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Pyskaty głupek nie umie ruszyć śrub amora kluczem 18 mm.
87_Nowe_wahacze_i_tuleje_belki_tylnej.jpg [ 333.1 KiB | Obejrzany 740 razy ]
Wymiana głupich gumek na sprężynach tylnych. A niby co to da (stare jeszcze są całe przecież), to wyjdzie dalej...
Załącznik:
Komentarz do pliku: Tani niepozorny element, a ważny (pochylenie kół zmienia).
88_Wymiana_gum_na_sprezynach_tylnych.jpg [ 166.39 KiB | Obejrzany 740 razy ]
Teraz do normalnego warsztatu od zbieżności/geometrii. Cena: tylko 150 złotych. Zero pieprzenia głupot, gość wziął nasadkę 18 mm i przestawił amora z przodu, później zbieżność. Tylna belka po przejściach, kopnięta (owszem, była obijana o krawężniki i przeciążana), decyzja - nie ruszamy (można tak pojeździć, ale pomyśleć nad wymianą). Ale pochylenie kół się "samo" naprawiło i wyrównało. Przez durne gumki na sprężynach. Czyli warto takie pierdoły też wymieniać przy okazji, nie dziadować.
Załącznik:
89_Po_wymianie_gum_tyl_i_regulacji_przodu.jpg [ 239.77 KiB | Obejrzany 740 razy ]
Od biedy można tak pojeździć, auto zachowuje się normalnie. Tylko będzie nieco ocierać opony tylne od zewnątrz. Na marginesie, ta wersja (słaboszczak 1,4 8V) nie powinna stać na 17" (to też może być czynnik, że niektóre wartości wychodzą źle).
Załącznik:
90_Bedzie_nieco_ocierac_od_zewn.jpg [ 100.49 KiB | Obejrzany 740 razy ]
██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████ ██████
Co by tu jeszcze z nudów sprawdzić...ile na prawdę waży taki Fiat, przynajmniej sam tył?
Załącznik:
91_Ciekawe_ile_wazy_tyl.jpg [ 153.69 KiB | Obejrzany 740 razy ]
Paleciak z wagą się trafił. To dawaj go, za belkę do góry. Sposób pomiaru nie optymalny (nacisk powinien być bardziej na przód paleciaka).
Załącznik:
92_Paleciakiem_za_belke.jpg [ 159.65 KiB | Obejrzany 740 razy ]
Pełny bak, jakieś graty w bagażniku (dojazdówka, narzędzia, jakieś płyny)...
585 kg. Kawał bydlaka (chyba, że paleciak źle mierzy). Taka ciekawostka.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Ale bydle!
93_Pelny_bak_585kg_tylna_os.jpg [ 191.99 KiB | Obejrzany 740 razy ]