Fiat Punto :: Forum
https://fiatpunto.com.pl/

Skrzynia biegów [wymiana synchronizatorów, linek]
https://fiatpunto.com.pl/topic13975.html
Strona 1 z 2

Autor:  cimas182 [ 25 Lut 2009, 11:30 ]
Temat postu:  Skrzynia biegów [wymiana synchronizatorów, linek]

Wiatm mam tu paytanie bardziej do osob, ktore eksplatuja samochdy na nauce jazdy. Czy mieliscie problemy ze skrzynia biegów, czy ktos mial naprawiane synchronizatory albo cala skrzynie. U mnie od jakiegos czasu biegi trudniej wchodza, jakby cos haczylo. Na poczatku marca bedzie rozbierana skrzynia i mechank powiedzial ze jezeli beda slady na zebach od zlego uzykowania to koszty naprawy pokrywam ja ok 5000 tys i ewentualnie uszkodzone synchronizatory 1500-1700zl. Ktos ma doswiadczenia w podobnej sprawie?

Autor:  uzziah [ 25 Lut 2009, 12:03 ]
Temat postu: 

Jezeli auto bylo uzywane jako "L" to niestety tak wlasnie moze byc. Kursanci nie sa zbyt doswiadczeni i ucza sie na tych biednych autach. Trudno wymagac zeby skrzynia biegow znosila to bez uszczerbku na zdrowiu. Jestem tez w stanie zrozumiec gwaranta, ktoremu nie usmiecha sie naprawiac aut w ktorych kierowcy katuja skrzynie biegow. Niestety to mozna z powodzeniem "podciagnac" pod niewlasciwe uzywanie pojazdu. Naprawa moze byc platna, nawet jesli auto jest na gwarancji.

Autor:  Adas [ 25 Lut 2009, 12:13 ]
Temat postu: 

ja bym kupil skrzynie z allegro, i to z małym przebiegiem.

Autor:  MiSiOn [ 25 Lut 2009, 12:15 ]
Temat postu:  Re: Problem z biegami

cimas182 napisał(a):
Wiatm mam tu paytanie bardziej do osob, ktore eksplatuja samochdy na nauce jazdy. Czy mieliscie problemy ze skrzynia biegów, czy ktos mial naprawiane synchronizatory albo cala skrzynie. U mnie od jakiegos czasu biegi trudniej wchodza, jakby cos haczylo. Na poczatku marca bedzie rozbierana skrzynia i mechank powiedzial ze jezeli beda slady na zebach od zlego uzykowania to koszty naprawy pokrywam ja ok 5000 tys i ewentualnie uszkodzone synchronizatory 1500-1700zl. Ktos ma doswiadczenia w podobnej sprawie?


Co prawda w gwarancji może być zapis, że elementy niewłaściwie użytkowane mogą tracić gwarancję, ale:
-przecież skrzynia była użytkowana do zmiany biegów, a nie do wbijania gwoździ,
-jeden kierowca lepiej jeździ, drugi gorzej.
Ja poszedłbym tą drogą. Nie ma przecież w gwarancji napisane jakie jest prawidłowe i właściwe użytkowanie urządzeń.

Powodzenia
:thumleft:

Autor:  kubeusz77 [ 25 Lut 2009, 16:38 ]
Temat postu: 

Uważam że wszystko zależy od tego jak jest napisana gwarancja.Jeśli nie ma nic o autach z literką " L " to gwarant powinien je traktować tak samo jak każde inne auto. Jesli nie to chyba zostaje droga sadowa.Przy naprawie za 5000 tys. chyba warto.Albo odpuscic i kupic uzywana skrzynie na allegro.
Powodzenia :wink:

Autor:  cimas182 [ 25 Lut 2009, 17:23 ]
Temat postu: 

Halo halo, spokojnie, jeszcze nikt nie stwierdził, że skrzynia jest cała padnięta. Auto ma 18tys km ,biegi hacza od 14 tys, auto zaczelo jezdic na elce od 5 tys km wiec raczej mi kursanci nie dobili skrzyni. Zgrzytu nigdy nie bylo, no moze na wstecznym jak ktos za szybo wlaczal. Mialem juz jedno punto zrobilem 100 tys km, przeżylo kilka razy wbity bieg bez sprzegła albo nadzwyczaj szybka zmiane begów przez zestresowanych kursantow i nic sie nie działo, do dziś skrzynia ladnie pracuje. Dziwie sie ze w moim nowym punto juz tak haczy dlatego zdecydowalem si ezeby rozebrali skrzynie poki jeszcze wszystko swieze. Zastanawiam sie tylko czy komus juz z forumowiczow przy skrzyni grzebali

Autor:  MiSiOn [ 25 Lut 2009, 17:43 ]
Temat postu: 

cimas182 napisał(a):
Halo halo, spokojnie, jeszcze nikt nie stwierdził, że skrzynia jest cała padnięta. Auto ma 18tys km ,biegi hacza od 14 tys, auto zaczelo jezdic na elce od 5 tys km wiec raczej mi kursanci nie dobili skrzyni. Zgrzytu nigdy nie bylo, no moze na wstecznym jak ktos za szybo wlaczal. Mialem juz jedno punto zrobilem 100 tys km, przeżylo kilka razy wbity bieg bez sprzegła albo nadzwyczaj szybka zmiane begów przez zestresowanych kursantow i nic sie nie działo, do dziś skrzynia ladnie pracuje. Dziwie sie ze w moim nowym punto juz tak haczy dlatego zdecydowalem si ezeby rozebrali skrzynie poki jeszcze wszystko swieze. Zastanawiam sie tylko czy komus juz z forumowiczow przy skrzyni grzebali


Tak mi się nasuwa, że skąd oni mają wiedzieć o tym, że auto jeździ na L-ce?
Jedź do ASO i upieraj się o naprawę na gwarancji.

Autor:  Łodziak [ 25 Lut 2009, 17:58 ]
Temat postu: 

MiSiOn napisał(a):
skąd oni mają wiedzieć o tym, że auto jeździ na L-ce?

np. po tym ze sa dodatkowe pedaly po stronie pasazera :E

Autor:  MiSiOn [ 25 Lut 2009, 18:09 ]
Temat postu: 

Łodziak napisał(a):
MiSiOn napisał(a):
skąd oni mają wiedzieć o tym, że auto jeździ na L-ce?

np. po tym ze sa dodatkowe pedaly po stronie pasazera :E


no fakt, to mi umknęło :oops:

Autor:  marta i adam [ 03 Mar 2009, 01:49 ]
Temat postu: 

Hahahahaha, wiaj w klubie, na cztery nasze grande w dwóch nagminnie niewchodzi jedynka a przebieg okolo 25 tys km we dwóch. Nikt tego nie podejmuje się naprawić a wada jest od nowości! Temat już dałem na forum, parę dnin temu już mi piątkę blokowało! Porażka te fiaty, porażka.

Autor:  cimas182 [ 03 Mar 2009, 09:05 ]
Temat postu: 

no ale robiliscie cos z tym? ja oddaje auto w poniedziłek, bedzie wycągana skrzynia i rozebrana na drobne częśći. Ja podejżewam, że jest uszkodzony synchronizator bo czuc przy włączaniu biegu wyraźne haczenie. Od nowości strszanie biegi cięzko wchodziły, sle jak wyjechałem nim na urlop 2500 tys km to wszystko bardzo, ale to naprawde bardzo ładnie się rozchodziło i biegi wchodziły jak w masło. Teraz jednak cos sie zepsulo. U was ktoś skrzynie rozbierał????

Autor:  mario-sz [ 03 Mar 2009, 09:38 ]
Temat postu: 

marta i adam napisał(a):
Hahahahaha, wiaj w klubie, na cztery nasze grande w dwóch nagminnie niewchodzi jedynka a przebieg okolo 25 tys km we dwóch. Nikt tego nie podejmuje się naprawić a wada jest od nowości! Temat już dałem na forum, parę dnin temu już mi piątkę blokowało! Porażka te fiaty, porażka.


OFFTOPIC

Hi. Jedyne co ja Ci mogę ZAGWARANTOWAĆ to to, że obojętnie czego byś nie miał jako "L" to będzie Ci się sypać. Znajomy na "L"-ce przerabiał i punta i avea i peugeoty. Auta nie wytrzymują takiej jazdy :E

Chyba, że ktoś zaprojektuje od PODSTAW auto, które ma byc z założenia tylko "L" -ką, chociaż wątpie, że kiedyś tak będzie. Aczkolwiek byłby to dobry pomysł bo auta byłyby bardziej WIDOCZNE.

Wracjając do tematu.

Producent gwarantuje aby działało to tak jak powinno. Czyli jeżeli nie jest to TTTM (a napewno nie jest) to znaczy, że maja to zrobić bo np. JA nie mam OD NOWOŚCI takich problemów. I KROPKA

Autor:  marta i adam [ 03 Mar 2009, 23:15 ]
Temat postu: 

mario-sz napisał(a):
marta i adam napisał(a):
Hahahahaha, wiaj w klubie, na cztery nasze grande w dwóch nagminnie niewchodzi jedynka a przebieg okolo 25 tys km we dwóch. Nikt tego nie podejmuje się naprawić a wada jest od nowości! Temat już dałem na forum, parę dnin temu już mi piątkę blokowało! Porażka te fiaty, porażka.


OFFTOPIC

Hi. Jedyne co ja Ci mogę ZAGWARANTOWAĆ to to, że obojętnie czego byś nie miał jako "L" to będzie Ci się sypać. Znajomy na "L"-ce przerabiał i punta i avea i peugeoty. Auta nie wytrzymują takiej jazdy :E

Chyba, że ktoś zaprojektuje od PODSTAW auto, które ma byc z założenia tylko "L" -ką, chociaż wątpie, że kiedyś tak będzie. Aczkolwiek byłby to dobry pomysł bo auta byłyby bardziej WIDOCZNE.

Wracjając do tematu.

Producent gwarantuje aby działało to tak jak powinno. Czyli jeżeli nie jest to TTTM (a napewno nie jest) to znaczy, że maja to zrobić bo np. JA nie mam OD NOWOŚCI takich problemów. I KROPKA


Drogi kolego, powiedz jakie masz doświadczenie z pojazdami nauki jazdy? Widzę że chyba tylko 30 wyjeżdzonych godzin na nauce jazdy. Powiedz mi dlaczego Corsy C po przebiegu prawie 300000 nie miały żadnego, ale to żadnego problemu ze skrzynią biegów. Pomimo wytartej kierownicy biegi wchodziły tam idealnie, pomimo takiego przebiegu na elce! Od Fiata spodziewałbym sie czegoś innnego, gdyż jest to nie ukrywajmy chyba nowszy model. Niestety, w naszych fiatach pada wszystko pokolei. Takie to już wykonanie i tyle, to jest "tylko fiat". Czy winą kursantów jest to że padł jakiś komputer sterujący? ...że silnik wycieraczek zatarł się?.... że po przebiegu 8000km mocowania amorów rozpadły się? ... że nie mogę otworzyć tylnych drzwi?... że przednie drzwi zamykając się trą o tylne i próg? ....że włącznik wycieraczek się zepsuł? ...że spryskiwacze psikają pod wycieraczki? ze czuć spaleniznę podczas odpalania silnika?..... itd itp. Mógłbym wymieniać i wymieniać.

Człowieku!!! Ucz kogoś jeżdzic w zimie w 25 stopniowym mrozie gdy ogrzewanie nie działa, bez wycieraczek i ogrzewania szyby tylnej, kiedy biegi nie wchodzą nowym samochodem który kosztował 40000zł, a dopiero wypowiadaj się na temat jakości samochodów nauki jazdy. Uwierz, zmenisz zdanie, krew Cię zaleje! Dla mnie samochód to narzędzie pracy, moja wizytówka która świadczy o mojej firmie, a kiepska jakość Fiata nie pozwala mi prowadzić działalności w taki sposób kiedy uczylo się na Corsach! Częste upierdliwe awarie zmuszają do odwoływania jazd gdyż muszę odwiedzać serwis. JAK JA MAM PRACOWAĆ???



Do cimasa:

U mnie jast taki sam problem i z racji ze samochód jest na elce nie chcą nic robić! Pewnie czekaja na koniec gwarancji i wtedy rozbiorą za kase. U mnie w dwóch autach tak jest od nowości i jest to strasznie upierdliwe. Ja też nie zgodze się na płacenie za naprawę tej usterki, będę szukał pomocy u rzeczoznawcy czy w sądzie, albo będę jeździł aż elewarek zmiany biegów złamie się od włączana jedynki! W serwisie mówią mi TTTM nawet jak im pokaze że bieg nie wchodzi! :evil:

Autor:  mario-sz [ 04 Mar 2009, 12:43 ]
Temat postu: 

marta i adam napisał(a):
Drogi kolego, powiedz jakie masz doświadczenie z pojazdami nauki jazdy? :


Ano kolego spore. Jestem serwisantem sprzętu komputerowego (nawet w profilu mam to napisane) i obsługuję m.in. w Raciborzu firmę "ATLAS", która jest "L"-ką. Co chwilkę jestem ich gościem jako serwis więc wiem na ten temat dość sporo, a już napewno o tym JAKIE mieli samochody i jakimi teraz jeżdżą. Mają oczywiście GP i też na nie narzekają. Ale tak jak CI napisałem wcześniej WIEM jakie mieli auta wcześniej i znam ich narzekania. I WIEM ŻE NAWET JAKBY MIELI PORSCHE CZY FERRARI TO TEZ BY NARZEKALI! Bo tak jak Ci napisałem wcześniej każde auto jako "L" będzie się psuć. TAKA JEST SPECYFIKA TEGO ZAWODU

i tak samo jest z tym powiedzeniem "GDZIE KUCHAREK 6 TAM NIE MA CO JEŚĆ" czyli: TAM gdzie stado "kierowców" do JEDNEGO samochodu to KŁOPOT JEDEN WIELKI.

i tak jak Ci napisałem wcześniej: ZMIEŃ ASO

Jeżeli chcesz podam Ci do nich numer telefonu i możecie PODZIELIĆ sie doświadczeniami.
POZDRAWIAM Mariusz

Autor:  marta i adam [ 04 Mar 2009, 21:38 ]
Temat postu: 

Wiem, tylko to mi zostało, inna ASO. Obawiam się, że wszystkie usterki związane ze skrzynią będą wiązać z kursantami. Serwis w sprawie innych usterek nie protesował, nie zwalał na kursantów, ale juz w sprawie skrzyni kierownik mówił że pewnie kursanci nie wciskają sprzęgła i jedynka dlatego nie wchodzi. Moje tłumaczenia nie zdały się na nic. Robienie głupka z klienta i tyle. Co zrobić jak rozbiorą skrzynię i nie naprawią tego wramach gwarancji? Przecież producent gwarantuje prawidłowe działanie skrzyni przez jakiś tam okres.

Autor:  cimas182 [ 05 Mar 2009, 00:24 ]
Temat postu: 

Problem tkwi w Aso. U mnie w trojmiasescie sprawe postawili jasno: "jeżeli są wyłamane zęby w skrzyni biegów od nie wciskania sprzęgła to wszelkie koszty naprawy pokrywam ja, jeżeli jest to cos innego to naprawiaja na gwarancji" takie podejscie wydaje mi sie bardzo OK, tym bardziej, że jestem pewny auta i nikt w nim nigdy biegów bez sprzegla nie wciskal. Jestem jedynym instruktorem ktory jezdzi na tym aucie. Ci co pisza,ze w elkach biegi nie powinny wchodzic albo wchodzic ciezko to sa w wielkim bledzie. SAmochody do nauki jazdy musza byc w idealnym stanie i dlatego tak czesto odwiedzmy serwisy i zostawiamy tam nie male pieniadze. Dzi

Autor:  marta i adam [ 05 Mar 2009, 17:01 ]
Temat postu: 

Masz rację cimas128, zależy wszystko od ASO. W moim serwisie pracownicy siedzą jak za karę. Nie można z nimi porozmawiać poważnie. Na pytanie: "Czy macie auta zastępcze do nauki jazdy?" Odpowiedź z ironicznym uśmiechem brzmiała: "Możemy dać Ducato". :wink:

Autor:  cimas182 [ 05 Mar 2009, 23:39 ]
Temat postu: 

hehehhe ducato? dobre :) u nas maja zastepcze eleczki kilka grande i chyba nawet pande. Aso w trojmiascie jest naprawde na wysokim poziomie. W mojim poprzednim grande cos grzebali przy klamkach w tylnych drzwiach, usuwali problem stukajacej polki, niedomykanie schowka, wyciek plynu chlodniczego, usuwali problem trzeszczacych amortyzatorow, i rozbierali skrzynie bo wsteczny zgrzytal. POza gwarancja wymienialem sprzeglo i naprawilai tlumik bo urwalem na dziurach. W przypadku tlumika jeszcze powiedzilei ze "bardzo nam przykro ale wydechy na gwarancji nie mozemy zrobic". Wiecej przez 2 lata i ponad 100 tys z autem nic sie nie dzialo, widze ze kolega z firmy do dzisiaj nim jezdzi i jest bardzo zadowolony.

Autor:  skovi [ 23 Cze 2009, 20:23 ]
Temat postu: 

Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy kupuja nowy samochod w salonie na L-ke. Sami sobie robicie problemy. Daleś marta i adam 40tys. za samochod (w tej cenie oczywiscie masz gwarancje) i zakladajac L i gaz straciles gwarancje na wszystko :) Bo zawsze Ci powiedza, ze to wina albo L albo gazu. Zakladadajac L nie masz gwarancji na sprzeglo, skrzynie biegow. Zakladajac gaz nie masz gwarancji na ukl. paliwowy, chlodzacy i elektryczny - czyli zostaje Ci gwarancja na silnik sam. ktory sie wogole nie psuje.
Prosty rachunek (matematyka jest nauka scisla, oszukac sie nie da liczb - nie jak dla niektorych, ze 2x2= okolo3,9 :)) :
auto nowe 40 000zl
zalozenie gazu na serwisie (zeby nie stracic gwarancji, ktorej i tak nie bedziesz mial :))) 4 000zl
pedaly na nauke jazdy na serwisie 1500zl (zeby nie stracic gwarancji, ktorej i tak nie bedziesz mial :)))
koszty 45 500zl
i musisz jeszcze jezdzic do fiata i gadac z mechanikami, ktorzy majcie Cie w du... i powiedza ze maudzisz albo Ci sie zdaje.
Ciekawe czy wiesz jak ten sam mechanik pracuje prywatnie po pracy (przy moim aucie) za 50zl - zdziwilbys sie :) I uwierz mi ze Ty majac gwarancje dal bys nawet 100zl ale mialbys szybko i sprawnie i dokladnie :)
Ja kupilem Grande 2 letnie z malym przebiegiem i full wypasem (klima, radio itp.) za 27 000zl + gaz 2300 i pedaly 600zl :) = . Przez 6 miesiecy zrobilem 30 tys. km na L-ce i skrupulatnie pisze sobie ile wydaje na auto i wydalem 1000zl - wliczajac w to wszystko!!! Tzn. oleje, filtry, plyny, naprawy i czesci jakie musialem kupic - zaznaczam, ze wymieniam wszystko tak jak instrukcja przewiduje.
Zaoszczedzilem 15 600zl. 1000zl ktore wydalem na naprawy to koszt jaki Ty ponosisz przy jedym przegladzie gwarancyjnym a wymienia Ci na nim olej i filtry :) Ile i co musialo by mi sie zepsuc zeby mnie to wynioslo 15 600zl ??? Dla porownania caly silnik ze skrzynia do GP na allegro kosztuje 2 500zl :) Auto jest auto a kursanci i tak rozwala.
Zycze milego latania po serwisach :) Ja takich problemow nie mam - a i tak wszyscy czekaja jak Ci sie gwarancja skonczy i Cie skroja :))

ps. co do tenatu skrzyni to kup na allegro za 700zl i masz po klopocie.

Autor:  buli21 [ 13 Sie 2009, 11:38 ]
Temat postu:  nauka jazdy

Kolego, również jeżdzę na nauce jazdy, teraz na toyocie yaris, ale prywatnie mam GP Estiva 2008, nie zamieniłbym na toyotę na pewno. Ople Corsa, psuły się non stop, przekłądnie kierownicze do wymiany, zatarte wycieraczki przednie, przednie zawieszenie, pompy paliwowe do wymiany średnio co roku, nagminne problemy ze skrzynią biegów- lewarki zostawały w ręku.
Totyota za 40 tys jest goła i wesoła , silnik 1.0 3 cylindrowy to dla dziadka dobry jest. Fiat jest dobrze wyposażony ma klimatyzacje elektrykę. Jeżdże duzo prywatnie i nic się nie dzieje, stuki zawieszenia na naszych drogach- tak musi być.

Autor:  mac1981 [ 17 Sie 2009, 15:25 ]
Temat postu: 

kolego ja mam eLkę i zrobiłem na niej ponad 40.000 i nic się nie dzieje ze skrzynią.
w punto 2 miałem ponad 400.000 i skrzynia chodziła.

wez zmien skrzynie w swiom zakresie a od aso z daleka bo na eLce sie nie wyrobisz

Autor:  Czarny [ 19 Gru 2009, 16:54 ]
Temat postu:  Zamarzajace linki zmiany biegów

Witam,
Wraz z wielkimi mrozami przyszedl moj kolejny rok meczarni i szarpania sie z lewarkiem. Czy ktos z wlasnego doswiadczenia lub z eLearna (najlepiej w j. Polskim lub Angielskim) wie jak wyciagnac i zamodzielnie wymienic w.w. linki? Bylbym niezmiernie wdzieczny.
Silnik 1.3 90KM, skrzynia 6 biegowa.
BTW Koszt robocizny w ASO to 400zl plus 800zl linki

Wiem, ze podobny temat sie juz przewijal gdzies, mam nadzieje jednak ze bez powodu nie rozpoczalem nowego tematu.

Pozdrawiam

Autor:  danielmax [ 23 Gru 2009, 15:56 ]
Temat postu:  witam i pierwsze pytanie

Najpierw chcę się przywitać, ponieważ stałem się szczęśliwym /to się jeszcze okażę/ właścicielem nowego Grande 1,4 dynamic.
Radość psuje mi hacząca się jedynka, przeglądając forum okazuje się że to częstszy problem, ale nie znalazłem konkretnego rozwiązania. Czy ASO z tym sobie radzi ? bo jak wiem nauczony doświadczeniem z aso najlepiej jechać już z problemem rozwiązanym teoretycznie :)
Narazie kazali mi pojeździć że może się ułoży takie rady zawsze mnie rozbrajają. W poprzednim p2 problem załatwiła regulacja linki. Proszę o wszelkie porady. Pozdrawiam

Autor:  Tomo [ 23 Gru 2009, 16:43 ]
Temat postu: 

Pojeździj jeszcze trochę, może naprawdę się ułoży. Ja tak miałem od nowości ze wstecznym. Były sytuacje, że za cholerę nie mogłem go wbić. Wszystko jednak się unormowało po kilku tysiącach przebiegu i jak na razie (60tys.km.) jest OK. Może nawet lepiej, że nie pojechałem z tym od razu do ASO bo pewnie udałoby im się coś przy okazji uczynić. A tak złego słowa na skrzynię nie powiem.

Autor:  zoon [ 23 Gru 2009, 17:24 ]
Temat postu: 

danielmax powinieneś nazwać temat właściwie i umieścić go we właściwym dziale.

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/