Wyjaśniła się sprawa mojego silnika

zła diagnoza mechaników.
Powiedzieli że mam popękane pierścienie na tłokach i że nie opłaca się naprawiać tylko wymienić silnik.
Dobrze że nie miałem jak im auta zaholować bo by mnie skasowali. Za samą głowice odkręcenie powiedział mi jeden 150zł.
A okazało się że poprzedni właściciel auta włożył wtrysk Boscha od jakiegoś audi i nie wytrzymał ciśnienia i lał cały czas jak z konewki.
Objawy prawie takie same jak przy pękniętych tłokach lub pierścieniach.
Ale gdy powiedziałem żeby któryś podjechał do mnie żeby sprawdził ciśnienie w cylindrach to zaczęli kręcić nosem , tak więc sam sprawdziłem i okazało się że na każdym mam trochę więcej niż 14bar.
To jest ten Boscha który padł:
A taki powinien być Weber lub Magneti Marelli:
