You Tube • FAQ •  Szukaj •  Zarejestruj się •  Zaloguj się 




Obecny czas: 23 Wrz 2018, 10:24

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 

Jak obstawiasz, padnie ten silnik przedwcześnie?
Tak, 100% amatorki, to "musi" zdechnąć. 0%  0%  [ 0 ]
Nic nie "musi". Spokojnie wytrzyma tę ostatnią zimę. 100%  100%  [ 5 ]
Razem głosów : 5
Autor Wiadomość
 
 Post #827790 Wysłany: 03 Wrz 2017, 02:18; 
 Temat postu: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w domu!
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 286
Pomógł: 5
Wymiana uszczelki pod głowicą Punto 1.1 i ręczne planowanie w warunkach domowych!
Poziom trudności naprawy: średni (prosty benzyniak, nie "wysilony", wybaczy niektóre błędy).
Główna "trudność": mnóstwo czyszczenia i praca w pozycji wymuszonej (plecy) przy samochodzie.

Akcja polecana tylko osobom z wcześniejszym doświadczeniem przy innych naprawach w Uno/Punto (zawieszenie, hamulce, napęd), łącznie z wymianą rozrządu i regulacją zaworów (bo to też będzie, czy powinno być robione przy okazji).
Wymagane są też odpowiednie narzędzia i materiały (czyszczące, ścierne, smarujące, klejące).
Przed podjęciem się naprawy sami musicie to wiedzieć, czy wszystko macie i potraficie. Nie będzie tu niańczenia. W kwestii czasu naprawy, to zależy od poziomu zniszczeń/zużycia w silniku (i decyzji, co robimy na 100%, a co świadomie "olewamy"), dlatego należy przyjąć zakres: 2 dni - 2 tygodnie, może aż tyle zejść.

Cel naprawy: auto ma przeżyć najbliższą zimę (2017/18) i na wiosnę idzie na złom (bo gnije).

"Pacjent": Punto 1 (1.1), bez LPG, rocznik 1994, przebieg 261000 km. Objawy (lekkie) uszkodzenia uszczelki były już jakieś 2 lata temu, ale nasiliły się dopiero przez ostatnie pół roku. W zbiorniku płynu chłodniczego pojawiła się "czekoladka" (brązowa maź o zapachu oleju ze spalinami), samochód w zimie mocno dymił na biało, zwłaszcza na zimnym silniku (tak, większość wtedy dymi, ale Punto robił za sobą chmury, zasłonę dymną). Co ciekawe płynu prawie nie ubywało (może "kieliszek" raz na 2 miesiące trzeba było dolać).
Image

Prawdopodobne przyczyny: wiek samochodu, przebieg (możliwe, że "kręcony" kiedyś), jazda z dużymi prędkościami po autostradzie (i "dynamiczna" jazda w mieście), przy czym jazda z zapowietrzonym układem chłodzenia z powodu nieszczelnej nagrzewnicy (typowa usterka 1 generacji Punto), zablokowany termostat w pozycji przymkniętej, pobieranie gorącego powietrza znad kolektora wydechowego (uszkodzony mechanizm "klapki" z termostatem w obudowie filtra powietrza - kolejny poroniony pomysł Fiata, np. w Uno też to było i się rozsypywało), na deser świece nie zmieniane na czas (pewnie też mogą mieć wpływ na przegrzewanie, bo spalanie nie przebiega prawidłowo, efektywnie). Klapkę można zostawić w obudowie, niech leży zamknięta, a rurę zatkać w środku kulką z folii aluminiowej, albo całkiem wywalić.
Image
Na koniec kwestia płynu chłodniczego, kilka lat temu były w internecie doniesienia, że różowy Borygo powoduje czasami problemy (wielu tamtych tematów - na innych forach - już nie można odnaleźć), u mnie właśnie był taki płyn. Przyczyna awarii to nie będzie, ale mogło potencjalnie przyspieszyć/pogłębić uszkodzenia.

Do dzieła. Dla wygody wywalamy spod maski akumulator. Dalej zakres prac jak przy wymianie rozrządu (full opcja, czyli z uszczelniaczami wałków, uszczelniaczami zaworów i regulacją zaworów). Dodatkowo odkręcamy oba kolektory, które mogą zostać w komorze silnika (dolot i wydech - ten należy podeprzeć np. belką, aby nie wisiał w powietrzu i nie nadwyrężał łącznika elastycznego, "harmonijki" wydechu). Bo czasami w "poradnikach" wypisują, że "trzeba" kolektory wyjmować z samochodu. Nie prawda (przynajmniej w wersji najbiedniejszej "S").
Image

Przy demontażu głowicy pozycja silnika jest nieistotna, to oczywiście będzie potrzebne przy składaniu, "zapinaniu" rozrządu. Dla przypomnienia znaki są w okienku rewizyjnym skrzyni biegów na sprzęgle (na kółku pasowym "korby" też coś tam jest) oraz na kole wałka rozrządu i głowicy. Żadne wieśniackie rysowanie znaków markerem olejowym (czy korektorem) na pasku rozrządu nie jest konieczne w takim prostym silniczku. Pozycja "zero" oznacza GMP (Górne Martwe Położenie tłoka numer 1, i 4 też), po angielsku chyba mówią na to "TDC".
Image
Image

W trakcie demontażu należy zachować porządek, nie pogubić i nie pomieszać części.
Image

Po rozpięciu rozrządu i usunięciu wałka rozrządu można demontować głowicę. Ważne jest stopniowe (po trochu, max. po ćwierć obrotu każda) odkręcanie śrub w kolejności odwrotnej do kolejności montażu (podane na jednym z obrazków pod koniec), to zmniejsza szanse dodatkowych deformacji przy demontażu (tak, jest taka możliwość). Ktoś tam się żalił w internecie (jest podobny poradnik w dziale dla Punto 2), że nie pasowała mu nasadka 13 na kwadrat 1/2'', nie wchodziła w głowicę (zawadzała o ściany wokół śrub). Moja pasowała na styk, zero problemów.
Image
Widać mocny nagar na zaworach i generalnie, że silnik jarał olej.
Image

Oto miękkie brązowe błotko olejowe w układzie chłodzenia...
Image

Chłodziwo lało do cylindrów 1 i 4 (chyba tak samo jak w poradniku dla Punto 2, ciekawe)...
Image

Podobno śrub głowicy "nie trzeba" zmieniać, ale lepiej nie ryzykować, zwłaszcza, jeśli jest korozja.
Image
Różnice w stanie gwintu mogłyby później spowodować nierówną siłę zacisku głowica-uszczelka-blok.
Pierwszy wynik: https://www.youtube.com/results?q=torque+isn%27t+tension

Demontaż zaworów robimy już w domu (warsztacie, garażu). Standardowym przyrządem, dźwignią, samoróbką (trzeba mieć z czego ją wykonać). Ważne, aby nie ryzykować i nie mocować tego wynalazku na jeden otworek, szczególnie od pokrywy zaworów, bo można go wyłamać. Najlepiej mocować po środku, za dwa otwory M8 dla łożysk wałka rozrządu. Zamki (kliny, pierścienie dwudzielne, czy jak to się nazywa) należy wstrząsnąć, aby odpuściły trzonki zaworów. Po wstępnym napięciu dźwigni, trzasnąć w dźwignię małym młotkiem (nie mocno, tylko szybko, chodzi o wywołanie "udaru").
Image
Zamki elegancko wyjdą wtedy i wyciągamy je np. magnesem.
Image
Powstaje kolejna porcja części, które należy odpowiednio pogrupować i nie pomylić.
Image

Zanieczyszczenia, nagar z zaworów nie chciał zejść z użyciem żadnego z rozpuszczalników (żadne nitro, ksylen, aceton). Za to zasady i kwasy powinny to ruszyć, np. odrdzewiacz na kwasie fosforowym.
Image

Syf z głowicy dobrze zbierają małe szczotki obrotowe. Uważać, nie "zaciąć" krawędzi komory spalania.
Image
Resztki starej uszczelki niestety trzeba będzie ostrożnie zeskrobać. Tak, by nie skrawać aluminium.
Image

Można też wywalić stare uszczelniacze zaworów. Polecam takie zagięte szczypce (a nie zwykłe).
Image

Była mowa o przyblokowanym termostacie, oto ten gagatek. Uważni powinni dostrzec jeden szczegół.
Image
Taki tam szczegół (poza ogólnie kiepskim wykonaniem), grubość ścianki przy jednym z otworów.
Image
Drugi, lepszy termostat (stary z poprzedniej wymiany kilka lat temu, wyczyszczony, przetestowany, będzie zamontowany), ma grubszą ściankę i rowek na klej (np. silikon). Stary może przecinać własną uszczelkę i przeciekać. Gdzie przeciekać? Do śrub głowicy, otwory mocujące termostat są przelotowe i kończą się w otworach śrub głowicy. Uważać co kupujecie.
Image
A przy montażu termostatu, jego śrubki należy wkręcić na klej do gwintów (aby uszczelniał).

Pozostały osprzęt też jest różnie wykonywany. Paski, napinacze, uszczelniacze, pompy wody. Tutaj pompy wody, problemu nie ma, ale ciekawe, że rowki na klej są dość różne na obu (a ta sama firma).
Image

Myjemy ładnie głowicę. Uważać na szok temperaturowy, nie lać wrzątku na zimną głowicę. Po myciu wysuszyć i szybko zakonserwować gniazda oraz prowadnice zaworów (bo są stalowe/żeliwne i będą korodować).
Image

Dalej są dwie opcje. Oddajemy głowicę do planowania/regeneracji. Albo (opcja dla "twardzieli") robimy samodzielnie. Planowanie (jeśli trzeba) i ewentualnie zawory (docieranie). Tylko trzeba mieć czym i jak. Co ciekawe, większe trudności będą z zaworami, a nie samą głowicą (planowaniem). Proces nie będzie w całości pokazany, wyjaśniany, bo to niemożliwe poprzez forum. Wymagane jest ponad-podstawowe obycie z materiałami ściernymi i rozumienie jak to się ma do geometrii.

Do sprawdzenia płaskości głowicy najlepsza jest płyta pomiarowa (granitowa), ewentualnie traserska (żeliwna) pokryte tuszem. Trzecia opcja, to liniał krawędziowy (prawidłowy liniał, a nie przymiar).
Image
Tu jest ciekawy blog, wyjaśnia różnicę między przymiarem, a liniałami (krawędziowym i powierzchniowym): http://metrologia-blog.pl/narzedzia/przymiar-czy-linial-jak-odroznic-i-prawidlowo-okreslac-popularne-wzorce/
Image
Typowe liniały krawędziowe (jedno i trójostrzowy/trójkrawędziowy).
Image
Przymiar kreskowy np. sztywny można zmodyfikować, dotrzeć, przerobić na liniał powierzchniowy, weryfikacja oczywiście na płycie. Dopiero wtedy można to przykładać do głowicy/bloku i wsuwać szczelinomierz.
Image

Do kompletu z liniałem potrzebne są oczywiście precyzyjne blaszki lub komercyjne, popularne szczelinomierze. Uwaga jest taka, że trzeba mieć szczelinomierz o listkach poniżej 0,05 mm (pięciu "setek"), bo typowy zestaw zaczyna się od takiej właśnie grubości. To już na wstępie może być za dużo.
Image
Testy wykazały, że blok jest gorszy od głowicy, bo miał 3-5 setek, a głowica równa, ledwo 2-3 setne mm. Najważniejsze, że te nierówności występują w innych miejscach, nie pokrywają się (nie sumują). Są to małe wartości, leżą dokładnie na granicy, przy której można taką ilość zebrać ręcznie i się nie "zajechać". Przy większych krzywiznach, tylko maszynowo.

Weryfikacja na płycie "na tusz". Głowica wchodzi na najmniejszą standardową płytę 400x250 mm.
Image
Niespodzianka. Są rejony, gdzie uszczelka nie będzie leżeć, zwłaszcza skrajnie po długości. Należy takie rejony splanować. Będzie to wykonane ręcznie, po trochu, miejscowo, papierem oraz osełkami (większość).
Image
Po wstępnej obróbce rejonów nieistotnych (poza uszczelką), dopiero można coś "czytać" z odbicia.
Image

A jakie są wymagania według książek do Punto? Niby piszą, że "dycha" (0,1 mm)... Tyle, że to za dużo jak na głowicę. To jest suma krzywizn na głowicy i bloku! Takie tam przeoczenie autorów.
Image

Ze względu na geometrię (płaskość), moja głowica nie wymaga żadnego planowania. Ale w praktyce wypada "zabielić" ślady korozji przy kanałach chłodzących oraz załagodzić "rowy" od niedbałego planowania maszynowego. Należy też nadać powierzchni pewną chropowatość, "fakturę", nie za gładko (to nie jest polerowanie), nie za szorstko (bo uszczelka nie da rady się na tyle zdeformować i wypełnić rowków).
Ciekawy dokument amerykański: http://www.fme-cat.com/Docs/1423.pdf Dobrze piszą.

Łagodzenie śladów wokół kanałów zajęło jeden długi wieczór. Testowanie płaskości było na bieżąco. Regulację "czułości" przy "odbitkach" na tusz, reguluje się grubością warstwy tuszu, można to więc "nastroić" na inny zakres (czy chcemy widzieć "setki", czy niżej, nawet pojedyncze kilka mikronów).
Image
Demonstracja możliwości tuszu traserskiego: https://www.youtube.com/watch?v=H0mgzDHJ_OI

Głowica po ręcznym planowaniu, na fotografii wyszło "brzydko", na żywo prezentuje się to lepiej. Na zbliżeniu widoczna "faktura" ("tekstura") na powierzchni. Celowo ma być widać ślady szlifu, kierunkowość struktury nieistotna (czy to będą kreski, kółka, itp.). Wtajemniczeni mogą zauważyć na zbliżeniu "błąd" (tutaj nieistotny, bo to słaby benzyniak, a nie Diesel), czyli minimalnie zaokrąglone krawędzie tuż przy otworach i na skraju komory spalania, jest inny odcień szarości. Jest to typowa wada obróbki ręcznej, jest tendencja (mimo świadomości) do "rolowania" krawędzi.
Image
Po planowaniu ponownie umyć głowicę (by usunąć cząstki materiałów ściernych).

Prosta robota zrobiona. Teraz trudniejsza część, czyli zawory, zużyte jak się okaże za chwilę. Stare zawory prawdopodobnie nie dadzą się złapać za pomocą popularnych przyssawek. Spróbować np. taśmy dwustronnej. Wstępna ocena może być dokonana poprzez wytarcie markera (patrzymy gdzie i jak go wytarło).
Image
Drobne wady można spróbować załagodzić lekkim docieraniem. Ruchy wykonujemy tak jak dzikusy rozpalali ogień (pocieranie patykiem w dłoniach), co jakiś czas zmieniając pozycję (obrót) zaworu w gnieździe. Pasty dawkuje się mało i czyści często. Nie nawalić pasty na trzonek i w prowadnice! Żadnych wiertarek! Tylko "rękodzieło".
Image
Niestety zawory wydechowe mają spore wżery, gniazda się "zaczyściły" względnie dobrze. Zawory do wymiany!
Image

Następna niespodzianka. Po wyczyszczeniu zaworów ssących (delikatnie, chemicznie i lekkim szczotkowaniem, bez użycia siły, czy temperatury), które wyglądały dobrze, po nocy leżakowania w nafcie, otworzyły się pęknięcia! Kolejny koszt i czas naprawy się jeszcze wydłuża.
Image
Pęknięcia przebiegają tam, gdzie była granica nagaru. Czyli różnice temperatur je "zmęczyły".

Docieranie nowych zaworów przy dostatecznym stanie gniazd powinno pójść dość łatwo i szybko.
http://www.restore-an-old-car.com/how-to-lap-valves.html
http://garage.grumpysperformance.com/index.php?threads/how-to-lap-valve-seats.1159/
http://www.cyclepedia.com/manuals/online/free/engine/valve-lapping/
Jest jedno "ale". Różne materiały ścierne pracują inaczej i tworzą inną geometrię, mimo, że "na oko" na gnieździe/zaworze powstaje ładny szary pasek. Mało kto wie o tym zjawisku. Po polsku nie znalazłem nic, po angielsku jakieś jedno forum.
Użytkownik "Pumaracing": https://www.pistonheads.com/gassing/topic.asp?t=980840
Gość ma rację, diament przeważnie "tnie równo". Można odbić liniał na świeżo szlifowanym zaworze.
Image
Inne materiały, powszechne na "pasty zaworowe" (węglik krzemu i tlenek aluminium) grupują się w środku docieranych powierzchni i tam "biorą" więcej. W efekcie powierzchnie są wklęsłe (i zawór i gniazdo)!
Image
Powierzchnię lekko zepsutą taką pastą, można przeważnie uratować przez dalszy szlif, ale diamentową.

Po dotarciu nowych zaworów można dopiero wstawić nowe uszczelniacze (inaczej będą przeszkadzać w docieraniu, stawiają duży opór). Prowadnice zaworów mają odpowiednie występy pod uszczelniacze i należy po prostu je wprasować (lepiej nie nabijać) do oporu, nic nie trzeba mierzyć (głębokości osadzenia), bo takie "poradniki" kiedyś w internecie widziałem. To, czy uszczelniacz "siadł" do końca, można sprawdzić lusterkiem, to widać.
Image

Na koniec zostaje oczyszczenie bloku i tłoków. Sytuacja trudniejsza, bo jest ryzyko zanieczyszczenia oleju materiałami ściernymi oraz nawalenie syfu między tłok i pierścienie. Na zdemontowanej głowicy, to nie problem, bo można ją łatwo umyć, bloku już nie (gdy został w samochodzie). Także, ostrożnie. Dlatego, póki auto jeździ, dobrze jest zaplanować wymianę uszczelki pod koniec okresu wymiany oleju z filtrem.
Jeśli są zmieniane śruby głowicy, to się dobrze składa, bo z jednej można wykonać narzędzie do czyszczenia gwintu, co trzeba obowiązkowo zrobić (gwint ma być jednakowo czysty we wszystkich otworach, otwory puste, nie zalane niczym). Nacięta śruba robi za pseudo-gwintownik.
Image
Po złożeniu będzie regulacja luzów w nowych zaworach, będzie kręcenie rozrządem, otwieranie/zamykanie grzybków, dlatego warto zostawić wszystkie tłoki na środku - teoretycznie to jest silnik bezkolizyjny, ale ta jego bezkolizyjność jest "na słowo honoru", na styk. Dosłownie. Po co ryzykować.

Powierzchnie bloku i głowicy należy odtłuścić porządnie (np. acetonem) i wtedy składać silnik.
Image
Ciekawe, że polskie książki do Punto (są dwie) podają tylko 3 etapy dokręcania, o wstępnym 20 Nm zapomnieli. Śruby głowicy nie mogą być suche. Moczymy, polewamy je olejem i odsączamy na papierowym ręczniku przez około 30 minut. Zostaje cienka błonka oleju na gwincie i pod łbami.
Czyli coś takiego jak w tym PDF: https://tinyurl.com/y9jwfp47
Uwaga, klucz dynamometryczny to jedno, ale tak samo ważny jest obrót kątowy, zalecany jest kątomierz-przystawka do pokręteł (obrót robimy już zwykłym kluczem, bo można uszkodzić dynamometryczny, przekroczyć zakres). Przy dokręcaniu o kąt "na oko" można przeciągnąć gwint (lub trwale rozciągnąć śrubę), wystarczy pomyłka o kilka stopni (czy kilkanaście stopni w sumie z 2 etapów).

Ciekawostka z internetu, trafiają się takie oto oferty głowic po regeneracji. To już wolę swoją...
Image

To tyle. 8)
Auto po naprawie odpaliło "na dotyk", chodzi równo, płynnie, silnik suchy. Na razie to nic nie znaczy (ledwo po pierwszych 100 km), trzeba pojeździć dłużej (podobno nawet 1-5 tysięcy), wtedy się okaże, czy coś nie "strzeli" (dam znać). Naprawa nie była w sumie taka trudna, tylko męcząca, dużo czyszczenia, i tym podobnych ceregieli (jak było wspomniane na wstępie), przedłużała się przez kolejne zakupy (zawory, płytki regulacyjne). Także nie ma się czego bać jak i wam padnie ta owiana mitami Uszczelka (jest to do ogarnięcia w pojedynkę, tylko trzeba chcieć).


Góra
 Profil  
 

 
 Post #827791 Wysłany: 03 Wrz 2017, 03:09; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Imię: Piotr
Samochód: Punto II 3d
Silnik: 1.4 16V 95KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: Sporting
Województwo: małopolskie [K]
Miejscowość: Kraków
Rejestracja: 10 Mar 2017,
Posty: 102
Super się to czytało. Ale może dlatego że to lubię i lata nauki mi się przypomniały


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827797 Wysłany: 03 Wrz 2017, 10:32; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Rabarbar
Awatar użytkownika

Imię: Szczepan
Samochód: Punto I 5d
Silnik: 1.1 8V 55KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: SX
Województwo: opolskie [O]
Miejscowość: Kotlarnia/Opole
Rejestracja: 14 Cze 2007,
Posty: 24052
Pomógł: 128
pmx007p1 napisał(a):
zablokowany termostat w pozycji przymkniętej, pobieranie gorącego powietrza znad kolektora wydechowego (uszkodzony mechanizm "klapki" z termostatem w obudowie filtra powietrza

Jestem cholernie ciekaw jaki to ma związek z UPG ;)

Ogólnie tekst spoko, ale ze "zrób to sam" ma w sumie niewiele wspólnego, bo wymaga sporej wiedzy, narzędzi itp, których zakup przekroczy jednorazowy koszt wymiany UPG w sensownym serwisie ;)

_________________
http://staxomoto.blogspot.com <= ZAPRASZAM - ostatni update 16.02.16
http://stax.motoblogi.pl/
http://www.facebook.com/staxomoto <= Lubię to! :thumleft:

obecnie:
http://fiatpunto.com.pl/topic1866.html Punto 55sx '97 "Pershing" 662A Grigio Ducale SM.MET 82KM & 110Nm
Saab 9-3 2.0t 150KM 240Nm 01'
Skoda Octavia 1.2 TSI 110KM 175Nm 17'

było:
Peugeot 605 3.0 V6 167KM 235Nm 94'
BMW 323i Touring 170KM 250Nm 96'
Opel Astra GSI 2.0 150km 196Nm 92'
BMW 323i sedan 181KM 250Nm 96'
Skoda 120L 52KM 82Nm 89'


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827804 Wysłany: 03 Wrz 2017, 15:08; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 286
Pomógł: 5
1. Taki ma związek, że pomaga przegrzać silnik. Poza tym czynników było więcej (wyciągnąłeś z kontekstu dwa - nie ładnie). Zdarzało się tej wiosny, że zapalała się kontrolka od przegrzania silnika (stanie w korku w mieście), gdy była rurka na kolektorze. Po jej demontażu problem zniknął.
2. Było powiedziane, że są dwie drogi (albo wszystko samodzielnie, albo dać do regeneracji i nie wnikać w temat).
A naprawa ma charakter edukacyjny i eksperymentalny (to jego ostatnia zima i idzie na złom).
3. Było zaznaczone, że to dla osób które już mają kolekcję narzędzi (bo grzebią w samochodach od lat). Nie każę nikomu kupować wszystkiego na raz specjalnie do tej jednej naprawy. Każdy musi sam ocenić, czy da radę "zrobić to sam". Po to też są takie poradniki (pokazać zakres czynności i ile to trwało, a nie koniecznie tłumaczyć krok po kroku które śrubki odkręcać i jakim kluczem, że wałek rozrządu przy składaniu skropić olejem, aby silnik nie startował na sucho, jaka jest kolejność zapłonu i który przewód na którą świecę idzie, itp., itd., to delikwent musi sam wiedzieć, "wszystkiego" nie da się pokazać).
4. Przy zlecaniu komuś naprawy (warsztat), może ona być zrobiona na skróty i na częściach jak w ostatnim obrazku (wizualnie "regenerowana" głowica z dziurami wchodzącymi pod rejony, gdzie przylegają metalowe okucia uszczelki), tu dopiero mogą być koszty i nerwy...


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827806 Wysłany: 03 Wrz 2017, 15:52; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Rabarbar
Awatar użytkownika

Imię: Szczepan
Samochód: Punto I 5d
Silnik: 1.1 8V 55KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: SX
Województwo: opolskie [O]
Miejscowość: Kotlarnia/Opole
Rejestracja: 14 Cze 2007,
Posty: 24052
Pomógł: 128
pmx007p1 napisał(a):
Zdarzało się tej wiosny, że zapalała się kontrolka od przegrzania silnika (stanie w korku w mieście), gdy była rurka na kolektorze. Po jej demontażu problem zniknął.

To raczej przypadek ;)
Osobiście sprawdzałem temperatury w seryjnym dolocie. Nawet w letnich upałach nie przekraczały 60*C, gdzie normalna temp. pracy silnika (a więc także UPG) to te ~90*C.
Zgadzam się, że ten termostat warto wywalić, ale jego praca bądź uszkodzenie nie ma żadnego wpływu na UPG. Fizyki i temperatury nie oszukasz ;)
Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy to to, że przy NIESPRAWNYM układzie chłodzenia, gdzie silnik ma tendencje do przegrzewania, dodatkowo cieplejsze powietrze z dolotu może pogarszać sytuację. Ale przy sprawnym chłodzeniu temperatura powietrza w dolocie nie będzie w żaden sposób wpływała na UPG.

pmx007p1 napisał(a):
Poza tym czynników było więcej (wyciągnąłeś z kontekstu dwa - nie ładnie).

Ładnie, bo wyciągnąłem nawet nie dwa, a jeden, który po prostu nie jest zgodny z prawdą ;) Co do reszty powodów pełna zgoda.

_________________
http://staxomoto.blogspot.com <= ZAPRASZAM - ostatni update 16.02.16
http://stax.motoblogi.pl/
http://www.facebook.com/staxomoto <= Lubię to! :thumleft:

obecnie:
http://fiatpunto.com.pl/topic1866.html Punto 55sx '97 "Pershing" 662A Grigio Ducale SM.MET 82KM & 110Nm
Saab 9-3 2.0t 150KM 240Nm 01'
Skoda Octavia 1.2 TSI 110KM 175Nm 17'

było:
Peugeot 605 3.0 V6 167KM 235Nm 94'
BMW 323i Touring 170KM 250Nm 96'
Opel Astra GSI 2.0 150km 196Nm 92'
BMW 323i sedan 181KM 250Nm 96'
Skoda 120L 52KM 82Nm 89'


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827825 Wysłany: 03 Wrz 2017, 22:23; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Admin ds. technicznych forum.
Awatar użytkownika

Imię: Michał
Samochód: Punto Evo 3d
Silnik: 1.4 16V 135KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: Energy
Województwo: śląskie [S]
Miejscowość: SL/SK/SG
Rejestracja: 21 Cze 2006,
Posty: 12293
Pomógł: 45
STax napisał(a):
gdzie normalna temp. pracy silnika (a więc także UPG) to te ~90*C
To jest normalna temp. płynu chłodniczego. Sam silnik w różnych miejscach ma różne temperatury i będą w większości przypadków większe od tych 90*C :)

[ Dodano: 03 Wrz 2017 22:16 ]

pmx007p1 napisał(a):
Prawdopodobne przyczyny: wiek samochodu, przebieg (możliwe, że "kręcony" kiedyś), jazda z dużymi prędkościami po autostradzie (i "dynamiczna" jazda w mieście), przy czym jazda z zapowietrzonym układem chłodzenia z powodu nieszczelnej nagrzewnicy (typowa usterka 1 generacji Punto), zablokowany termostat w pozycji przymkniętej, pobieranie gorącego powietrza znad kolektora wydechowego (uszkodzony mechanizm "klapki" z termostatem w obudowie filtra powietrza - kolejny poroniony pomysł Fiata, np. w Uno też to było i się rozsypywało), na deser świece nie zmieniane na czas (pewnie też mogą mieć wpływ na przegrzewanie, bo spalanie nie przebiega prawidłowo, efektywnie). Klapkę można zostawić w obudowie, niech leży zamknięta, a rurę zatkać w środku kulką z folii aluminiowej, albo całkiem wywalić.


Wiek (przede wszystkim), przebieg, brak wymiany płynu chłodniczego i uszczelka po prostu sobie zgniła ;) Nie ma co szukać nie wiadomo jakich przyczyn. Termostat ciepłego powietrza raczej nie ma z tym nic wspólnego ;)

Silnik przelata dużo dużo więcej niż tylko jedną zimę ;)

Mi by się nie chciało bawić z głowicą. Zawieźć do warsztatu specjalizującego się w naprawach głowic. Uszczelniacze + planowanie myślę ze w 200-250zł by się zamknęło, ale resztę to pod blokiem można nawet zrobić :)


BTW. bdb poradnik! Tylko dobrze by było wrzucić te fotki na forumowy serwer, bo za jakiś czas poznikają.

_________________
Fiat Punto Evo 1,4 16V Multiair 99kW & Ford Fiesta VII FL 1,0 12V Ecoboost 74kW
Inne pod moją opieką: Ford Fiesta V 1,25 55kW | Fiat Tipo 1,4 16V 70kW
Był: Fiat Punto II 1,2 8V 44kW
Image <- Fiat Punto Evo 1,4 MA Turbo
Image <- Ford Fiesta VII fl 1,0 Ecoboost
Image <- Fiat Tipo 1,4 16V
Image <- Ford Fiesta V 1,2 16V
Image <- Fiat Punto II 1,2 8V
AM, B, BE, C, CE, T


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827827 Wysłany: 03 Wrz 2017, 22:52; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II 3d
Silnik: 1.2 8V 60KM
Paliwo: Benzyna
Województwo: śląskie [S]
Rejestracja: 07 Sie 2017,
Posty: 139
Pomógł: 3
Piękna robota. Jak fachowiec zabiera się za robotę to wygląda ona właśnie tak. Do warsztatu z Tobą naprawiać ludziom auta a tych pseudo "wymieniaczy" wywali bo prawdziwych mechaników już nie ma, teraz są już tylko "wymieniacze".

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 
 Post #827841 Wysłany: 04 Wrz 2017, 11:13; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Imię: Paweł
Samochód: Punto II FL 5d
Silnik: 1.2 8V 60KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Active
Województwo: podlaskie [B]
Miejscowość: Białystok
Rejestracja: 29 Cze 2011,
Posty: 713
Pomógł: 29
Konkretna robota, myślę że głowica po takiej obróbce nie zrobi mniejszego przebiegu niż zrobiona w specialistycznym zakładzie. Fachowe podejście do pomiaru krzywizny. :wink:

_________________
'05 Punto IIFL 1.2 8V with Diego G3 LPG


Góra
 Profil  
 
 
 Post #835071 Wysłany: 04 Mar 2018, 02:36; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Forumowicz

Imię: Paweł
Samochód: Punto I 3d
Silnik: 1.1 8V 55KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: S
Województwo: wielkopolskie [P]
Rejestracja: 25 Maj 2012,
Posty: 2
Cześć

Fajnie ci wyszedł materiał.

Mam pytania o zawory. Napisałeś, że je wymieniałeś.
1. Czy prowadnice zaworów też wymieniałeś? Czy luzy pomiędzy zaworem a prowadnicą wynikają tylko/najczęściej ze zużycia zaworu (pręta prowadzącego) i raczej wystarczy wymienić sam zawór, a prowadnice można pozostawić?
2. Skąd wiedziałeś, że nowe zawory będą pasować do przylgni głowicy? Zużycie najczęściej jest symetryczne i grzybek nowego zaworu będzie pasował do gniazda po dotarciu?
3. Gdzie kupowałeś zawory (wydechowy/ssący?) i ile kosztowały?

Mój samochód jest z 1996 r (Punto 1, 1100 cm, 3d) i ma na liczniku 320 tys., ale wydaje mi się, że ze 100 tys. by trzeba dodać :). Bierze mi sporo oleju. Wymieniłem uszczelniacze, ale luzy są za duże pomiędzy prowadnicą a zaworem i olej i tak leci na zawór.
Myślałem o nowej głowicy, ale są tylko takie dostępne jak na twoim zdjęciu, albo wymiary mają już poniżej nominału, albo sprzedający nie ma suwmiarki :).
Kupno używanego silnika to też loteria, dlatego zastanawiam się nad zrobieniem chociaż głowicy.

Pozdrawiam
Paweł


Góra
 Profil  
 
 
 Post #835241 Wysłany: 10 Mar 2018, 19:00; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 286
Pomógł: 5
Naprawa była na zasadzie hobby, nie ma nic do stracenia, "buda" jest na wykończeniu.
Dlatego nie wszystko było robione na 100% fachowo...specjalnie i świadomie.
Taki trochę eksperyment pseudo-naukowy dla potomnych. Nie "małpować" więc wszystkiego.

1. Prowadnice nie były wymieniane, ani mierzone, więc nie wiem jak to będzie z luzami. Na chłopski rozum można wywnioskować, że zużycie musi być na obu elementach, ale wcale nie koniecznie "po równo" (nie ma takiej reguły).
Fachowo należałoby zmierzyć wszystko i ocenić. Trzeba mieć czym. Wymiary i wynikające z tego "pasowanie", oraz (o czym się często zapomina) geometrię (czy nie powstało "jajo" i/lub stożek). Jest też kwestia temperatury (przy ocenie "na oko" i na zimno można by stwierdzić, że luzy są "za duże").
Koszt prowadnic nie jest wielki, ale kończył mi się czas na naprawę, dlatego zostało to zignorowane. Do tego nie wiadomo, czy tak po prostu można wprasować nowe prowadnice (pierwsze lepsze np. z Allegro) i wszystko będzie OK. Ale raczej tak.
Poza tym, czynność wymiany, to kolejny punkt, gdzie można narobić szkód (jakiś jełop, co ma dwie lewe ręce, mógłby wprasować/wbić prowadnice krzywo, to samo przy ewentualnej chałupniczej wymianie gniazd - to już lepiej zlecić warsztatowi od głowic).

W mechanice (ogólnie teraz mowa, nie tylko w motoryzacji) może być sytuacja, że jest pełna zamienność części (wstawiasz nowe i ma działać), albo część nowa wymaga indywidualnego dopasowania (szlifowanie, docieranie, honowanie, podkładanie blaszek/płytek). Nie zawsze jest to jasne (kiedy jakie podejście stosować).
Dalsza dygresja. Można podejrzewać, że z prowadnicami byłoby jak z zaworami, to znaczy do jednego konkretnego silnika są dostępne w handlu różne elementy (może się jakiś wymiar różnić - w zaworach są różnice w długości trzonków oraz średnic talerzy, nawet o całe milimetry). Może to przeszkadzać, albo nie, wyszłoby w trakcie remontu lub po... Trzeba być czujnym (handlowcom "ufam, ale sprawdzam"). A jak chcesz wymieniać element, to najpierw udowodnij, że jest zły.

2. Gniazda zaworów były wstępnie szlifowane ("zaczyszczone", "zabielone") starymi zaworami, aby sprawdzić zużycie - wżery były dużo dużo większe na zaworach niż w gniazdach. Następnie nowe zawory były dotarte do gniazd. Oczywiście to też nie było na 100% profesjonalnie, bo na pewno "uciekła" geometria gniazd (chociażby kąty).
Obróbka gniazd (najlepiej nowych) powinna się odbyć maszynowo (bo to nadaje właściwą geometrię - kąty, okrągłość i tym podobne cechy kształtu), wtedy "docieranie" nowych zaworów może (i powinno) trwać nawet zaledwie kilkanaście sekund (jako wizualne potwierdzenie dopasowania, a nie obróbka jako czynność, która ma to pasowanie wytworzyć).

Ciekawostka. Po naprawie przez pierwsze 100-300 km silnik miał trochę słabe osiągi przy ruszaniu z miejsca, natomiast miał "kopa" na 5 biegu powyżej 100 km/h, dziwne to było. Później zawory się widocznie "ułożyły" i silnik już działał normalnie w każdym zakresie obrotów, biegu i prędkości jazdy. Nadal działa! Wzrosła też prędkość maksymalna, przed naprawą 135-140, po remoncie 160-165 km/h (te same opony). Zużycie oleju mocno spadło (na tyle, że nie chce mi się sprawdzać ile teraz "bierze").
Edycja, bo zapomniałem dodać: nie sprawdzałem luzów zaworowych po naprawie (po pierwszych 1000-2000 km, czy ile tam zalecają, nie ważne). Oczywiście wypada to zrobić przy normalnej naprawie (nie "eksperymentalnej" jak moja). Luzy były ustawione w górnej granicy, z nadzieją, na chłopski rozum, że naturalnie się zmniejszą (jak się gniazda "uklepią").

3. Zawory musiałem kupować z 3 różnych źródeł (4 wydechowe w sklepie internetowym, 2 ssące w innym, i 2 brakujące na Allegro). Na Allegro nie było wszystkiego wtedy, w sklepach chyba też (czy były niejasne opisy albo długości trzonków mocno odbiegały od starych zaworów - nie pamiętam powodów). Średnia cena to było chyba po kilkanaście PLN za sztukę, jakoś tak.
Nie zapominać o płytkach regulacyjnych - też może być problem z dostępnością, sklepy przeważnie nie mają całego możliwego zakresu grubości, czyli też trzeba będzie kupować z 2-3 różnych źródeł. U mnie dało się wykorzystać chyba 3 sztuki ze starych płytek. W akcie desperacji (naprawa partyzancka, z braku czasu, kasy, czy dostępności części) można by ewentualnie próbować mocniej dotrzeć zawory, aby zmniejszyć luz, gdy jest nieco za duży. Docieranie końcówki trzonka, płytek, a tym bardziej "szklanek", to już wyższa szkoła jazdy (szlifuje się maszynowo "występ" wewnątrz, nie od zewnątrz, bo to robi cieńszą ściankę, czoło szklanki może pęknąć).

Remont (groźnie brzmi) jak najbardziej polecam, nawet jeśli "dół" też ma zużycie, to zrobienie "góry" dużo pomoże.


Góra
 Profil  
 
 
 Post #835252 Wysłany: 10 Mar 2018, 22:50; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Forumowicz

Imię: Paweł
Samochód: Punto I 3d
Silnik: 1.1 8V 55KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: S
Województwo: wielkopolskie [P]
Rejestracja: 25 Maj 2012,
Posty: 2
Cześć

Dzięki za odpowiedź, przyda się, ale chyba dopiero jak będzie ciepło :). Jak będę robił silnik, to rozkręcanie będzie pod chmurką, ale reszta już w garażu/warsztacie. Na razie porozglądam się za gniazdami i zaworami. Przy okazji kupię "pręciki" do pomiaru luzów na panewkach. Zobaczę jak wyglądają i jaki maja luz.

Mechanicy "zmusili" mnie do wielu napraw we własnym zakresie i z tego tytułu trochę narzędzi mam, ale pozazdraszczam ci tych liniałów powierzchniowych i tej granitowej płyty pomiarowej :).


Pozdrawiam
Paweł


Góra
 Profil  
 
 
 Post #836870 Wysłany: 19 Kwi 2018, 10:39; 
 Temat postu: Re: Wymiana Uszczelki Głowicy (1.1), ręczne Planowanie w dom
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 286
Pomógł: 5
Fotografie oczywiście znikają z obcych serwerów. Wrzucam wszystko na forumowy.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Nieudany pomysł Fiata. Klapkę trzeba zablokować w pozycji zamkniętej, bo inaczej pomaga przegrzać silnik.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Brązowa maź w chłodnicy, śmierdzi spalinami i/lub benzyną. Na 100% padła UPG (Uszczelka Pod Głowicą).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Rozbieramy "czapkę" (górę silnika), kolektory odkręcone mogą zostać pod maską (nie trzeba wyjmować). Podeprzeć kolektor wydechowy, bo urwie łącznik elastyczny ("harmonijkę").


Załącznik:
Komentarz do pliku: Przypomnienie, w okienku na skrzyni biegów są znaki do ustawiania rozrządu (zero stopni, to GMP1, Górne Martwe Położenie tłoka 1).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Lepiej NIE rozpinać zaworów na samochodzie, bo np. powypadają. Narzędzie "samoróbka".


Załącznik:
Komentarz do pliku: Przypomnienie, znak do ustawiania rozrządu jest na kole rozrządu i głowicy (wcięcie). Tyle wystarczy w tym silniczku (bezkolizyjny).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Zachować ład, części nie pogubić. Poukładać, numerować w logicznym porządku. Specjalnie po to kupione było to pudełko ("organizer").


Załącznik:
Komentarz do pliku: Rozpinanie i demontaż zaworów w domu, po zdjęciu głowicy. Uważać przy demontażu, nie robić na płaskim stole, bo można coś uszkodzić (proces rozpinania trzonków wymusza ruch do dołu, można "dobić" talerzykiem w stół warsztatowy i zgiąć zaworek, albo złamać).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Blokady (kliny, pierścienie dwudzielne), trzeba czasem udarowo wzruszyć, to odpuszczą trzonki. Stanowczo ale z wyczuciem.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Normalny wygląd bloku starego silnika tuż po zdjęciu głowicy z upaloną uszczelką.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Głowica, widać syf, spalony olej, itp.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Lepiej ("dla zasady") nie używać starych śrub, zwłaszcza jeśli są w różnym stanie (jedna zardzewiała).


Załącznik:
Komentarz do pliku: "Nutella" w kanałach była (olej + chłodziwo + spaliny).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Uszkodzenie jest na pewno na cylindrach 1 i 4. Podobno to typowe w tych silnikach (w całej rodzinie "FIRE", od Uno do Grande Punto, a może i w najnowszych też tak będzie).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Jeszcze raz: zachować porządek!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Nagar mogą najlepiej usuwać odrdzewiacze (np. kwas forsforowy), a nie żadne rozpuszczalniki (pochodne ropy).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Termostat zablokowany jako Zamknięty!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Dziadowstwo, termostat przecina własną uszczelkę (otwór za blisko krawędzi)!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Śruby termostatu mają otwory przelotowe i spotykają się ze śrubami głowicy! Czyli chłodziwo może podlewać śrubę głowicy przez wadliwy termostat z obrazka nr. 017.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Niestety trzeba ostrożnie skrobać głowicę ze starej uszczelki - uważać, nie skrawać aluminium!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Szczotkowanie nagarów, ostrożnie, nie "zaciąć" krawędzi. Amatorzy mają zakaz używania materiałów ściernych na tym etapie!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Specjalne i jeszcze przerobione (zagięte na gorąco) szczypce, kleszcze, do usuwania starych uszczelniaczy trzonków zaworów.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Pompy wody też się różnią wykonaniem (ale bez takich problemów, jak przy termostatach).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Pokrywanie tuszem traserskim (błękit pruski) płyty pomiarowej (granitowa). Sprawdzenie płaskości głowicy będzie.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Dokładne mycie i suszenie głowicy. Unikać szoków temperaturowych i korozji gniazd oraz prowadnic zaworów.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Próbna "odbitka" głowicy na płaskiej płycie.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Rejony nieistotne, poza uszczelką, ignorować (znaczy, trzeba będzie zeszlifować), bo uniemożliwiają pomiar/sprawdzenie płaskości.


Załącznik:
Komentarz do pliku: TO są liniały krawędziowe do oceny płaskości.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Przymiary NIE są wzorcem prostej krawędzi/płaskości (a jeśli jakiś jest, to przypadkowo producentowi wyszło).


Załącznik:
Komentarz do pliku: ...Ale przymiar sztywny można szlifować i/lub docierać, aby mógł pracować jako liniał krawędziowy i/lub powierzchniowy.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Szczelinomierze muszą mieć listki poniżej 0,05 mm (standardowe tanie zestawy zaczynają się na takiej wartości), przyda się taki od 0,02 co "setkę".


Załącznik:
Komentarz do pliku: Ślady oryginalnego (?) planowania są za agresywne (a maszyna mogła być też rozkalibrowana, narzędzie skrawa z przechyłem), trzeba będzie załagodzić ("zabielić"), mimo, że nierówności mieszczą się w "normie" (uwaga na książki, wartość podana to jest SUMA krzywizn: bloku + głowicy).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Tak wyglądała "odbitka" przy nierównościach około 0,03 mm.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Planowanie ręczne (głównie osełki, na mokro w nafcie) do płaskości około 0,01 mm (jedna "setka"). Wystarczy!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Celowo ma być widoczna "faktura" ("tekstura") po obróbce (nie może być ani za gładko, ani za szorstko). Kierunkowość struktury nieistotna. Wartość chropowatości w tak słabym silniku też prawie nie ważna. Drobne błędy obróbki ręcznej (zaokrąglone krawędzie) też tutaj ujdą płazem (przy mocnym Dieslu już nie).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Próbne docieranie gniazd zaworów, dla "wizualizacji" zużycia. Przyssawki do ręcznego docierania nie złapią starych zaworów (można np. przykleić taśmą dwustronną).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Zawory są zużyte mocniej niż gniazda.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Pasty nakłada się mało (mniej niż na zdjęciu) i czyści często. Ruchy, pocieranie jak przy "rozpalaniu ognia" patykiem.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Nowe uszczelniacze osadzamy "do oporu" po docieraniu zaworów (inaczej będą przeszkadzać w procesie docierania).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Właściwości materiałów ściernych są różne, np. diament zbiera bardziej równo, zachowuje geometrię (jako-tako).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Inne materiały popularne na "pasty zaworowe" mogą mieć tendencję do skupiania się "w środku" i tworzenia wklęsłości. Choć wizualnie wszystko jest "OK" (powstaje "szary pasek" na nowym zaworze). Odbitka liniału może jednak wykazać wady.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Ostrożnie z czyszczeniem bloku - groźba zanieczyszczenia oleju materiałami ściernymi i porysowania cylindrów (zniszczy to silnik)!!! Czyścimy też gwinty na śruby głowicy (np. narzędziem ze starej śruby).


Załącznik:
Komentarz do pliku: Dwie polskie książki nie podają pierwszego kroku (20 Nm), a jest to ważne. Śruby mają być całe zwilżone cienką błonką oleju. Trzeba mieć też kątomierz (nie robić obrotu "na oko")!


Załącznik:
Komentarz do pliku: Zawory ssące były popękane! Zmęczenie termiczne + korozja (elektrochemiczna) na granicy nagaru. Pęknięcia się otworzyły (uwidoczniły) po leżakowaniu w odrdzewiaczu, a później w nafcie.


Załącznik:
Komentarz do pliku: Oferta głowicy po "regeneracji" z internetu (popularny portal aukcyjny). WOLĘ SWOJĄ (nie będzie gorsza niż takie coś).


Koniec. Polecam samodzielne naprawy, w tak prostym samochodzie, to nic strasznego.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style based on FI Subsilver by phpBBservice.nl
Forum Fiata Punto © 2006 - 2013
Tłumaczenie: phpbbhelp.pl
phpBB SEO