Fiat Punto :: Forum • Zobacz temat - Wymiana świec zapłonowych w GP 1,4 8V

 You Tube • FAQ •  Szukaj •  Zarejestruj się •  Zaloguj się 




Obecny czas: 19 Sie 2018, 06:09

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 
 Post #839702 Wysłany: 29 Lip 2018, 15:47; 
 Temat postu: Wymiana świec zapłonowych w GP 1,4 8V
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 202
Pomógł: 3
Sprawdzenie stanu i wymiana świec zapłonowych w silnikach benzynowych jest względnie prostą czynnością obsługową (przynajmniej w 4-cylindrowych jednostkach), która powinna być przeprowadzana regularnie (a przeważnie nie jest).

Poziom "naprawy" jest nisko-średni, praktycznie każdy może to wykonać na parkingu pod blokiem, nie warto za to płacić nikomu. Wymagania co do narzędzi są niewielkie, dla kogoś, kto jest hobbystą, ale traktuje to poważnie (ma już różne nasadki, zwykłe, przedłużane, na mniejszy kwadrat, czy większy). Absolutnie wymagany nie jest, ale przydałoby się w końcu mieć klucz dynamometryczny.

0. Opinie na temat temperatury silnika przy odkręcaniu świec są podzielone, jedni uważają, że tylko "na ciepło", bo się aluminium rozszerza i świeca (gwint) nie jest tak ściskana [tyle, że rozszerzalność cieplna jest we wszystkich kierunkach, nie tylko na średnicy], inni, że nie ma różnicy, albo, że tylko na zimno (chyba najmniej popularny pogląd). W każdej opcji jest trochę prawdy. Problemy z odkręcaniem tego typu elementów wynikają najczęściej z błędnego montażu wcześniej (albo z korozji oraz przeciągania okresów wymiany świec, razy 2-3). Kompromis, odkręcać na silniku "letnim".
Odłączanie akumulatora do tej czynności nie jest potrzebne.

1. Pierwszym elementem do zdjęcia jest rura dolotowa i obudowa filtru powietrza (można w całości, bez wyjmowania wkładu filtra, chyba, że przy okazji do sprawdzenia/wymiany). Filtr trzyma 6 śrubek na klucz 7 (najlepiej przedłużana mała nasadka 1/4"), a jak zdejmujemy w całości to tylko na 2 śrubki 10 mm oraz trzeci punkt na wcisk (guma przy ścianie grodziowej, koło przepustnicy).

Uwaga, do obudowy idą dwa węże, gruby (zaznaczony poniżej) i cienki (kolejne foto). Gruby będzie mieć jakąś opaskę prawdopodobnie, a cienki nie (zwyczajnie go zsuwamy). Cienki słynie z tego, że pęka, parcieje. Może więc być do wymiany.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Obudowa filtra - można zdjąć całość.



2. Cienki wężyk zaznaczono na górze fotografii. Jest też miejsce gdzie szedł grubszy wąż. Dla wygody warto wyjąć całkiem moduł cewek (trzy śrubki 10), po wcześniejszym odłączeniu 4 przewodów wysokiego napięcia oraz wtyczki sterującej modułem. Ten egzemplarz Punto posiada też LPG, które także przeszkadza w wykręcaniu świec, czyli listwę LPG też można zdjąć (przy okazji obejrzeć, przeczyścić).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Wygodnie jest bez cewek (+ wypada je oczyścić).



3. Moduł cewek po zdemontowaniu oczyścić i obejrzeć, czy nie popękany, przypalony, itp. Można też sprawdzić rezystancje. Podobno są tam 4 niezależne cewki (w odróżnieniu od starszych modeli, gdzie najpierw była jedna cewka i rozdzielacz - np. Uno, a później dwie cewki obsługujące po 2 świece na raz - np. Punto 1). Strona pierwotna będzie oczywiście w złączu sterującym, rezystancje mają mieć coś około pół oma chyba. Ze stroną wtórną (wysokiego napięcia) jest już gorzej. Poradniki podają, że ma być około 5-6 kilo omów. Tyle, że prawdopodobnie zaszły zmiany u producenta modułu i chyba szeregowo z uzwojeniami są diody wysokonapięciowe (stosy struktur diodowych). Dlatego próba sprawdzenia multimetrem pokaże przerwę (u mnie tak jest, chyba, że wszystkie 4 cewki padły na raz). Także nie panikować, jak auto normalnie jeździ, to raczej jest OK (chociaż cewka może robić 2 iskry, jedną wewnątrz, a drugą na świecy).
https://warsztatowiec.info/po-co-dioda-w-cewce/
https://www.hella.com/techworld/pl/Technologia/Elektryka-i-elektronika-samochodowa/Cewka-zaplonowa-2886/
Załącznik:
Komentarz do pliku: Obejrzeć, umyć, pomierzyć cewki.



4. Jeśli jest LPG i przeszkadza, to przy demontażu uważać na oznaczenia wtryskiwaczy, o ile są (jak nie ma to wykonać własne znaki). Niestety oznaczenia wtryskiwaczy gazu wcale nie muszą odpowiadać w logiczny sposób kolejności zapłonów silnika na benzynie (1-3-4-2), bo przy montażu instalacji można to ustawić odpowiednim okablowaniem w wiązce (a może i nawet programowo) i/lub wężyki gazu pozamieniać. Tak też jest w tym przypadku.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Jeśli jest LPG, to uważać na instalację.



5. Przewody trzeba ściągać ostrożnie, nie ciągnąć za przewód, tylko jak najbliżej świecy, za koniec przewodów, zgrubienie. Miejsca w Grande Punto jest mało, można się wspomagać jakimiś szczypcami, tylko nie zgnieść przewodu (konstrukcja wrażliwa mechanicznie). Guma przewodu potrafi się "skleić" z ceramiką świecy. Warto rozważyć opcję zestawu "świece + przewody". Przewody różnią się długościami, a środkowe dwa (na cylindry 2 i 3) mają dodatkowy kołnierz, zgrubienie. Ułatwieniem jest numeracja, jaką można spotkać na przewodach, może być widoczna dopiero po wyczyszczeniu przewodu (nie wiem czy wszystkie to mają, dlatego przy demontażu zwrócić uwagę, zaznaczyć sobie).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Oryginały miały numerację cylindrów.



6.Najważniejszy punkt programu - obowiązkowe czyszczenie brudu zalegającego w gniazdach świec! Najlepiej rozpuszczalnikiem i sprężonym powietrzem (ewentualnie czymś, co je zastąpi w działaniu, nie każdy ma kompresor), warunkowo można by samym rozpuszczalnikiem pod ciśnieniem (póki puszka nowa, pełna) wymyć piach, itp. Bez czyszczenia nie wolno odkręcać świec (syf wleci do silnika i "wyszlifuje" cylindry).
Załącznik:
Komentarz do pliku: BEZ MOŻLIWOŚCI CZYSZCZENIA (nie masz czym i jak) NIE ZABIERAĆ SIĘ ZA ŚWIECE.



7. Świece trzeba wykręcać nasadkami przedłużonymi. Nie muszą być żadne "specjalne do świec" (czyli z gumką, która przytrzyma świecę), normalna też da radę. W tym przypadku jest sześciokąt 16 mm - ten sam powinien być niezależnie od rozmiaru gwintu świecy, bo do Grande Punto podobno są (lub były na początku produkcji) dwa: M14 i M12 zależnie od silnika. W tym przypadku jest M12 (skok 1,25). Jeśli jest możliwość, to przed zakupem wypadało by na 100% sprawdzić, co jest u was (nie polegać ślepo na katalogach, nawet po numerze VIN, czy programach typu "eLearn" - według niego GP 1,4 8V ma mieć świeczki M14, a są M12). Oczywiście przyda się też przegub do nasadek (zwłaszcza dla posiadaczy LPG).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Nasadka 16, ale przedłużona musi być.



8. Stare świece wyglądają poprawnie, normalne zużycie, tylko przeciągnięty okres wymiany. Poprzedni właściciel zaniedbał. Nowe świece mają mieć 1,0 przerwy na elektrodach, tutaj był już przedział 1,3-1,4 mm. Trochę za dużo (podobno grozi to uszkodzeniem cewek - może dlatego jednak mają przerwę strony wtórnej, a nie żadna dioda). Jeśli ktoś może, to poproszę sprawdzić u siebie cewki (czy miernik coś pokaże, czy "przerwa").
Załącznik:
Komentarz do pliku: Jest git. Mogło być gorzej. Wszystkie tak samo zużyte, bez czarnej smoły, itp.



9. Stare świece NGK (ZKR7A-10) mają logo FIAT i LANCIA - czyżby świece z pierwszego montażu (czy ASO takie wstawia)? Dla zasady w nowych świecach należy sprawdzić fabryczną przerwę, tu się zgadza (1,00 mm). Podobno przy LPG można zmniejszać przerwę do przedziału 0,7-0,9 mm (bo wtedy niby ma silnik lepiej działać, tak piszą na forach poświęconych LPG), ja nic nie zmieniam (może kiedyś dla eksperymentu).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Sprawdzić przerwę. Oraz rezystancję świecy.



10. Jeszcze wracając do przewodów, to nie są to jakieś tam byle przewody (drut/linka + izolacja) jakie nas w większości otaczają na co dzień. W większości obecnie są to przewody rezystancyjne (+ modyfikuje się ich pojemność i indukcyjność), mają określoną rezystancję na metr długości. Tutaj na używanych był u mnie przedział 200-300 omów (ile mają mieć nowe, nie wiem). Uwaga, świece też mają wbudowany opór (3-4 kilo). Bez wdawania się w szczegóły, takie są wymogi pracy układów wysokonapięciowych (+ kwestia zakłóceń), powinno się ograniczać prąd, ale opór powinien być rozłożony fizycznie na długości.
https://autokult.pl/23946,przewody-zaplonowe-budowa-rodzaje-i-klasy
https://www.ngk.de/pl/pl/produkty-i-technologie/przewody-zaplonowe/technologie-przewodow-zaplonowych/
Załącznik:
Komentarz do pliku: Przewody są rezystancyjne - zmierzyć.



11. Na koniec banał jak w każdym poradniku: montaż wszystkiego dokonujemy w kolejności odwrotnej do demontażu [kto by na to wpadł]. Informacje co do momentów dokręcania świec są sprzeczne. Występują przedziały 15-20 Nm, 15-25, nawet do 30 gdzieś widziałem, wszystko dla gwintu M12 (25-30 to raczej dla wersji M14). Sensowne są liczby w "AutoData", czyli 18 Nm (plus/minus 2).

Aby nie uszkodzić gwintu, świecę należy wstępnie wkręcić tylko i wyłącznie ręką, dwa paluszki, wtedy czuć, czy się równo wkręca (bo można "przegwintować", świeca wygniecie sobie nową spiralę w aluminium głowicy). Dopiero później nasadka, klucz. W nowej świecy jest świeża podkładka, podlega ona zgniataniu przy pierwszym dokręceniu. Dlatego przy nastawionym momencie trzeba będzie "kliknąć" kluczem dynamometrycznym 3-5 razy (bo materiał podkładki "płynie" pod naciskiem), za każdym razem świeca się jeszcze minimalnie poruszy (dokręci). Normalne zjawisko. Normalnie niczego nie trzeba smarować! Pokrycie nowej świecy ma współpracować z aluminium głowicy, tak, że nic się nie "zapiecze".
Jeśli już, to "smarowanie" może być w sensie izolacyjnego środka (prawdopodobnie zwykły silikonowy, pewnie to samo co do hamulców), na świecę i przewód (od wewnątrz), aby się nie kleił do ceramiki.

Literatura dla ambitnych kujonów. Według przykładów z okładki, to moje świece były nawet całkiem prawidłowe (obrazek "a"), tylko zużycie zmierzało już w stronę jak z obrazka "e".
Załącznik:
Komentarz do pliku: Literatura dla inteligentów.


==================== EDIT =========================

Kwestia "przerwy" jaką pokazują omomierze wymaga sprawdzenia (czy tam są diody).
Domowe testy na zimno (nie wykryją wszystkich wad, np. zwarć międzyzwojowych i przerw, które pojawiają się np. tylko po rozgrzaniu, na silniku). Ale diodę można wykryć.
Ustaliłem taki oto schemat (mogą być wewnątrz inne, mało istotne elementy, np. dodatkowe opory).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Schemat modułu cewek Grande Punto.


Strony pierwotne mają wspólny plus, sterownik steruje masą. Strony wtórne mają wspólną masę.

Test 1: zasilacz i woltomierz. Napięcie stałe, wartość nieistotna (np. 5-25 V).
Najważniejszym elementem jest tutaj woltomierz, koniecznie elektroniczny, bo pracuje on tutaj jako rezystor (wysoka rezystancja wewnętrzna) ograniczający prąd cewki. Cewka zapłonowa po stronie wtórnej jest wysokonapięciowa, ale "coś za coś" - niskoprądowa (łatwo spalić)! Trzeba kontrolować prąd (natężenie). Cewki normalnie działają maksymalnie przy miliamperach (kilka, może kilkadziesiąt), przy zasilaniu ciągłym lepiej trzymać się nawet niższych wartości. Tyle wystarczy (to nie forum elektroniczne).
Po przyłączeniu zgodnym z wewnętrzną diodą, na woltomierzu będzie napięcie bliskie zasilacza (u mnie +24 V).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Polaryzacja zgodna z diodą cewki - widzimy napięcie zasilacza (tu było 24 V).


Po przyłączeniu odwrotnym woltomierz może pokazać najwyżej upływ diody (nie są doskonałe, przewodzą też słabo w kierunku zaporowym), jakieś niewielkie napięcie ujemne (np. -0,1 do -1 V), niektóre woltomierze mogą też "zgłupieć" i będą ciągle łapać zakres (mierniki z automatycznym wyborem zakresu).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Dioda nie przewodzi, miernik szaleje albo pokazuje małe wartości (np. 0,1-1 V).



Test 2: bateryjka, rezystor i LED. Podobnie jak w metodzie 1, dioda LED zaświeci tylko przy odpowiednim przyłączeniu modułu cewek (oczywiście kierunek świecenia LED-a jest jeden, więc nie zmieniamy przyłączenia LED-a z baterią, zamiany przewodów są tylko przy cewce - czyli raz zaświeci, raz nie). Wartość rezystora nie jest krytyczna, kilka kilo omów będzie w sam raz. Diody LED zaczynają się tlić lekko już przy mikro amperach (są czułe jak "neonówki").
Załącznik:
Komentarz do pliku: Baterią i LED-em z rezystorem też można.



Test 3: napięcie sieciowe 230V, próbówka (neonówka) i LED. Jeśli jest dioda w cewce, to musi prostować napięcie przemienne. Proste. Jak zawsze, musi być ograniczany prąd. Tę funkcję pełni śrubokręt próbówka (z neonówką i rezystorem wewnątrz). Przyłączamy fazę sieciową do masy modułu, do złącz wysokiego napięcia dajemy neonówkę i dotykamy koniec LED-em. Będzie świecić tylko trzymany w jeden sposób, za drugą nóżkę nie zaświeci. Dla demonstracji sprawdzić wcześniej samą próbówkę w gniazdku, LED będzie świecić niezależnie jak jest trzymany. Uważamy oczywiście, ryzyko porażenia.
Załącznik:
Komentarz do pliku: Dioda w cewce musi prostować napięcie AC.


Tak na prawdę, to sama neonówka by wystarczyła, bo przy napięciu AC jarzą się oba pręciki wewnątrz, a przy jednokierunkowym (czy prawilnym DC) jeden bardziej się tli na pomarańczowo. Ale po wmontowaniu w śrubokręt efekt jest słabo widoczny (dlatego wspomagamy się LED-ówką).

Test 4: dla elektroników, generator, oscyloskop, itd. Jak ktoś ma taki sprzęt, to nie potrzebuje porad. W skrócie można sprawdzić cewkę, podając bardzo małe impulsy przemienne, normalnie na stronę pierwotną i obserwować wtórną. Wpuszczamy AC, a wychodzi DC, wyprostowane, jednokierunkowe impulsy. A tak na prawdę, to można by też badać cewki odwrotnie, od strony wtórnej coś podawać i obserwować pierwotną (też się impulsy generują).
Załącznik:
Komentarz do pliku: Dla elektroników. Test niskonapięciowy.


Nic tu nie jest "mierzone", to tylko "wizualizacja", jak "odpowie" moduł na sygnał AC.

Domowe (domorosłe) testy udowadniają istnienie struktur diodowych w module. Całkowitej sprawności to nie potwierdza, trzeba by zbudować prawdziwe stanowisko testowe (wysokonapięciowe i z podgrzewaniem) albo mierzyć odpowiednim sprzętem diagnostycznym w trakcie pracy w samochodzie...

W ramach rozrywki "sprawdzane" były też nowe świece przed montażem. Test pod wysokim napięciem, wszystkie w szeregu. Test, czy nie są np. pęknięte wewnątrz (zwarcie lub przerwa rezystora wewnętrznego) od wstrząsów w transporcie. Źródłem był stary "trafo-powielacz" z ruskiego telewizora. NIE używać do takich zabaw modułu cewek z samochodu (o ile na prawdę wiesz co robisz, kontrolujesz i napięcia i natężenia), bo można go "ubić".
Załącznik:
Komentarz do pliku: Szybki test WN (źródło - trafo z ruskiego TV).


Prośba pozostaje aktualna: jak ktoś będzie robił u siebie wymianę świec, niech sprawdzi cewki (czy omomierz coś pokaże). Możliwe, że w obiegu są dwie odmiany (z diodą i bez) albo od początku w materiałach serwisowych był błąd (rezystancja strony wtórnej 5-6 kilo - ona jest, tyle, że nie do zmierzenia miernikiem). Bo ogólnie w takich materiałach błędy są.


Góra
 Profil  
 

 
 Post #839847 Wysłany: 29 Lip 2018, 17:55; 
 Temat postu: Re: Wymiana świec zapłonowych w GP 1,4 8V
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Imię: Krzysztof
Samochód: Grande Punto 3d
Silnik: 1.2 8V 65KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: Dynamic
Województwo: wielkopolskie [P]
Rejestracja: 11 Sie 2012,
Posty: 103
Pomógł: 6
pmx007p1 napisał(a):
Prośba pozostaje aktualna: jak ktoś będzie robił u siebie wymianę świec, niech sprawdzi cewki (czy omomierz coś pokaże). Możliwe, że w obiegu są dwie odmiany (z diodą i bez) albo od początku w materiałach serwisowych był błąd (rezystancja strony wtórnej 5-6 kilo - ona jest, tyle, że nie do zmierzenia miernikiem). Bo ogólnie w takich materiałach błędy są.

Jeśli dobrze pamiętam to w oryginalnej cewce Champion BAE940A omomierz (taki za 20 zł ) nic nie pokazał ( ale miałem przypalone styki może dla tego). W zamienniku Magneti Mareli BAEQ135 pokazał ale ile ? Nie pamiętam (wymieniałem dwa lata temu ...)


Góra
 Profil  
 
 
 Post #839968 Wysłany: 10 Sie 2018, 09:13; 
 Temat postu: Re: Wymiana świec zapłonowych w GP 1,4 8V
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Grande Punto 5d
Silnik: 1.4 8V 77KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Wersja: Estiva Blue&Me
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 12 Cze 2016,
Posty: 202
Pomógł: 3
Szczegół na koniec: jeśli historia samochodu jest nieznana, to wymienić też przewody zapłonowe "w ciemno".
Tutaj były dość stare (może nawet z pierwszego montażu) i auto po wymianie samych świec lekko drżało (znaczy silnik, wężyki, przewody podskakiwały) na biegu jałowym, bo przy demontażu było ciężko (przewody "przykleiły" się do świec i zostały naderwane prawdopodobnie). Po wymianie przewodów przestało, jest OK.
:)
Jeszcze jedna ciekawostka. Nowe przewody Magneti-Marelli mają inny przedział rezystancji (możliwe, bo są różne technologie wykonania przewodów WN), od starych (tam było kilkaset omów i mały rozrzut wartości). Tutaj jest po kilka kilo omów, ale coś spory rozrzut (2,7-4,3 k) i to bez związku z długością (najdłuższy wcale nie ma największego oporu)! Auto odpala i jeździ normalnie.
Teoretycznie dla układu wysokonapięciowego, takie różnice nie mają wpływu na iskrę, ale mogliby się postarać, źle to wygląda po prostu. Chyba, że kupiłem uszkodzone (np. ktoś kupił, zepsuł i zwrócił towar)... Jak ktoś z was będzie zmieniać, to zmierzcie i wrzucajcie tu na forum wartości (zrobimy sobie taką "bazę danych").
Załącznik:
Komentarz do pliku: Rozrzut nowych przewodów MagnetiMarelli.



Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style based on FI Subsilver by phpBBservice.nl
Forum Fiata Punto © 2006 - 2013
Tłumaczenie: phpbbhelp.pl
phpBB SEO