You Tube • FAQ •  Szukaj •  Zarejestruj się •  Zaloguj się 




Obecny czas: 20 Sty 2017, 07:43

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 256 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna
Autor Wiadomość
 
 Post #679466 Wysłany: 07 Lip 2013, 10:04; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr

Imię: Wojtek
Samochód: Inny
Silnik: Inny
Paliwo: Inne
Województwo: zachodniopomorskie [Z]
Miejscowość: SZCZECIN
Rejestracja: 10 Gru 2009,
Posty: 4596
Pomógł: 56
ka-8, o tej kontrolce na forum masz sporo :)


Góra
 Profil  
 

 
 Post #679562 Wysłany: 07 Lip 2013, 22:48; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Dzisiaj poswiecilem juz chwile na to zeby przyjrzec sie sprawie zapalajacej sie "lampki od zarowek" na tablicy rozdzielczej - pojawila sie ponownie przy odpaleniu auta dzis wieczorem i sprawila ze pochylilem sie nad tematem. Szczesliwie teraz odpalalem auto w miejscu dosc ciemnym, nie w pelnym sloncu jak dnia poprzedniego i w sumie dosc szybko doszedlem co sie dzieje. Jak tylko wlaczy sie kierunkowskaz, swieci sie slabiej, za to zamiennie z zarowka kierunkowskazu, rowniez slabiej ale jednak zarzy sie pozycyjne (albo stop, nie pamietam dokladnie ktore jest ktore, ale zarzy sie to ktore sasiaduje z kierunkowskazem). Przy wlaczonych swiatlach robi sie juz w ogole dyskoteka, ale na szczescie tylko w przypadku prawej lampy, lewa wolna jest od problemu.

Slowem, podejrzewam jakies zwarcie w samej lampie - swego czasu mialem problem z woda dostajaca sie do srodka, podejrzewam ze po tym jak sporo ostatnio jezdzilem w rzesistym opadzie, gdzies do lampy podostawala sie woda, ewentualnie zamokl konektorek laczacy lampe z reszta instalacji. Postaram sie temu przyjrzec w najblizszych dniach, a jak sie niestety okaze ze moje wysilki nie przyniosa efektow, udam sie pewnie do elektryka...

Wszelkie sugestie dotyczace podejrzanych o udzial w awarii ;) mile widziane. Co sprawdzic albo gdzie zajrzec... :)

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #679704 Wysłany: 08 Lip 2013, 19:24; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Mam juz wstepna diagnoze po rozebraniu lampy na czynniki pierwsze - wiazka zasilajaca lampe chyba na przestrzeni przejechanych prawie 160000km po prostu gdzies sie poprzecierala (izolacja sie pewnie po prostu wytarla - to moje podejrzenie tylko) i prawdopodobnie zwiera. Ewentualnie cos z wtyczka, ale ta wyglada OK a jak porusza sie kablami, skreci wiazke w druga strone to wszystko wraca do normy. Stad podejrzenie ze problem jest gdzies po stronie wiazki elektrycznej. W samej lampie sucho, choc na stykach oprawy i zarowek sporo bialego nalotu (czyli pewnie korozji metalu z ktorych zostaly wykonane styki - z grubsza oczyscilem to papierem sciernym).

Na razie jak pisalem wyzej, skrecilem wiazke w druga strone, problem znikl (pewnie tymczasowo ale jednak) i sprobuje dojechac tak do kolejnej obslugi technicznej przy 180000km i wtedy poprosic elektryka zeby rzucil na to okiem, ewentualnie wymienil wtyczke badz jezeli to bedzie niezbedne, rowniez i felerna wiazke. :(

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #682982 Wysłany: 28 Lip 2013, 18:02; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
159706km - kolejna "pierdolka" wyszla, mianowicie cos jakby zacinal sie schowek po stronie pasazera. Jak pociagnie sie klamke schowka, ten nie otwiera sie - trzeba uzyc pewnej sily i lekko szarpnac zeby zatrzask puscil. Wyglada to tak jakby "pazur" chwytajacy wypustke nad schowkiem nie cofal sie tak daleko jak dawniej. Co ciekawe nie przypominam sobie abym jakos silowo go ostatnio zamykal albo otwieral. Po prostu pewnego dnia przestal dzialac i trzeba go otwierac szarpnieciem.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #684182 Wysłany: 06 Sie 2013, 00:09; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Takie drobne poslowie po ostatnim poscie dotyczacym zepsutego schowka. W poniedzialek zajrzalem do sklepu z czesciami zeby zapytac ile moze kosztowac taki schowek i czy to jest jedna czesc czy tez jego skladowe mozna tez osobno kupic (np. mechanizm otwierania). Niestety wystepuje jako jedna czesc a jego cena to... uwaga, usiadzcie... okolo 450PLN! :shock:

Tak wiec... kierunek szrot! Lowy czas zaczac.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #684200 Wysłany: 06 Sie 2013, 07:59; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr

Imię: Wojtek
Samochód: Inny
Silnik: Inny
Paliwo: Inne
Województwo: zachodniopomorskie [Z]
Miejscowość: SZCZECIN
Rejestracja: 10 Gru 2009,
Posty: 4596
Pomógł: 56
przecież na forum masz jak to naprawić


Góra
 Profil  
 
 
 Post #684313 Wysłany: 06 Sie 2013, 16:36; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Wiem, ale na razie jednak poszukam na szrocie uzywki i jak bedzie za ludzka cene to kupie. Jakos w miare mozliwosci staram sie unikac napraw "na drut i tasme klejaca".

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #701770 Wysłany: 22 Lis 2013, 00:54; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
163123km - po okresie umiarkowanego wysilku (jezdzil glownie 1.2 8v), Kropek zaczal sie znowu troche bardziej ruszac. Niestety za dlugo bez niespodzianek nie pojezdzil... :( Co prawda nic bardzo wielkiego, ale jednak dokuczliwa sprawa, ktora juz w przypadku benzyniaka przerabialem i wiedzialem ze pewnego dnia i w dieslu sie to wydarzy, nie bylo tylko wiadomo kiedy. Wypadlo na to ze dzisiaj...

Zastanawiacie sie pewnie co to takiego, a to tylko kropkowa klasyka: mechanizm wycieraczek. Oczywiscie rozpial sie bez zadnych ostrzezen ani dziwnych dzwiekow zen dobiegajacych, i oczywiscie padla wycieraczka od strony kierowcy... :(

Jako ze temat nie jest dla mnie nowoscia, tym razem juz nie bede sie bawil w polsrodki i spinanie na jakimis zawleczkami tylko poszukam nowego w dobrej cenie. Przerabialem juz sztukowanie i uwazam ze nie warto.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #705363 Wysłany: 14 Gru 2013, 02:11; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Kropek od czwartku ma juz nowy mechanizm wycieraczek, dziala pieknie, szkoda tylko ze kosztowal tak drogo. Nie decydowalem sie na reanimacje.

Nowy mechanizm jest od Magneti Marelli, co ciekawe producentem starego byla firma Denso (pierwszy raz sie z tym spotkalem) i byla tez na naklejce na obudowie jakas wzmianka o firmie Valeo. Niestety juz nie mam juz starego mechanizmu zeby zobaczyc co tam dokladnie bylo napisane, poszedl na zlom. Mam jednak nadzieje ze nowy okaze sie przynajmniej rownie trwaly jak stary ktory przejechal ponad 160000km.

Przy okazji Kropek dostal tez nowy olej, tym razem smarowanie zapewnia Shell Helix Ultra Diesel (5W/40) ktory udalo mi sie nabyc ostatnio po przystepnej cenie w jednym z okolicznych hipermarketow. :)

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #708569 Wysłany: 02 Sty 2014, 01:32; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Kropek zaliczyl kolejny rok jazdy - juz siedem lat razem przemierzamy europejskie drogi. :)

Rok 2013 auto zakonczylo ze stanem licznika 165952km.

W tym czasie poki co ani razu nie bylo koniecznosci przerywania podrozy z powodu awarii, ale niestety pare mniej powaznych usterek sie jednak pojawilo, w dalszym ciagu jednak uwazam eksploatacje za w miare bezproblemowa.

No to zaczynamy wyliczanke...

- zuzyte tuleje tylnych amortyzatorow, byly jeszcze fabryczne. Wymienione przy stanie licznika 147394km na nowe produkcji Delphi

- zwarcie na jednej ze swiec zarowych, wymieniona przy tej samej okazji co wyzej na nowy egzemplarz marki BERU

- dziwne sygnalizowanie przepalonej zarowki, okazalo sie ze prawdopodobnie cos bylo nie tak z wiazka przy jednej z tylnych lamp. Prawde mowiac po skreceniu wiazki w druga strone problem zniknal, a ja nie ruszam go dalej. Zostawilem jak jest i zobaczymy co dalej.

- pojawil sie problem z powracaniem dzwigni zmiany biegow do pozycji neutralnej. Powracala ale z wyraznie wiekszym oporem niz bylo to dawniej. Po czasie, zauwazam jednak ze problem pojawia sie po dluzszych postojach (tydzien, dwa lub dluzej) i prawdopodobnie ma zwiazek z korozja linek albo innego elementu w mechanizmie zmieniajacym przelozenia. Przy powrocie do codziennej eksploatacji i jak podejrzewam "wyrobieniu" sie ruchomych elementow, wszystko wraca do normy. Na razie tym samym nie planuje nic z tym robic.

- sprezyna oparcia fotela kierowcy niestety po raz kolejny pekla... Chyba musze schudnac.

- mechanizm zamka schowka po stronie pasazera nie wytrzymal trudow codziennej eksploatacji. Schowek co prawda da sie zamknac, ale prawdopodobnie cos peklo w srodku i pazur trzymajacy schowek w pozycji zamknietej, przy pociagnieciu za klamke nie cofa sie na tyle daleko aby umozliwic bezproblemowe otwarcie - trzeba sie silowac zeby otworzyc. Jako ze nowa czesc kosztuje krocie, szukam po szrotach, ale P2FL za duzo w Polsce nie bylo i nie ma za bardzo z czego wybierac, wiec poki co poszukiwania trwaja i jezdze z zepsutym schowkiem niestety...

- tytul najbardziej upierdliwej awarii roku 2013 przypada usterce mechanizmu wycieraczek. Po ponad 160000km niestety rozpadl sie i nawet nie probowalem go naprawiac, tylko wymienilem na nowy mechanizm produkcji Magneti Marelli.

Oczywiscie wraz z rosnacym przebiegiem trzeba bylo wymieniac olej (robilem to czesciej niz przewiduje producent, przy okazji napraw). Poczatkowo w 2013 Kropek jezdzil na Elf Excellium LDX 5W/40, ale ostatnio udalo mi sie trafic na wyprzedaz w markecie (stad przyjmuje ze to oryginalny produkt) i za bardzo przystepna cene zakupilem Shell Helix Ultra Diesel 5W/40, ktorym przy okazji wymiany mechanizmu wycieraczek zostal zalany silnik.

Wlasciwie poza przypadkami wymienionymi wyzej, jakichkolwiek innych utrudnien w eksploatacji nie stwierdzono, w sumie mysle ze poki co jazda idzie calkiem niezle.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #708581 Wysłany: 02 Sty 2014, 08:47; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Admin ds. technicznych forum.
Awatar użytkownika

Imię: Michał
Samochód: Punto Evo 3d
Silnik: 1.4 16V 135KM
Paliwo: Benzyna
Wersja: Energy
Województwo: śląskie [S]
Miejscowość: SL/SK
Rejestracja: 21 Cze 2006,
Posty: 12145
Pomógł: 45
ka-8 napisał(a):
- mechanizm zamka schowka po stronie pasazera nie wytrzymal trudow codziennej eksploatacji. Schowek co prawda da sie zamknac, ale prawdopodobnie cos peklo w srodku i pazur trzymajacy schowek w pozycji zamknietej, przy pociagnieciu za klamke nie cofa sie na tyle daleko aby umozliwic bezproblemowe otwarcie - trzeba sie silowac zeby otworzyc. Jako ze nowa czesc kosztuje krocie, szukam po szrotach, ale P2FL za duzo w Polsce nie bylo i nie ma za bardzo z czego wybierac, wiec poki co poszukiwania trwaja i jezdze z zepsutym schowkiem niestety...
Do naprawienia kosztem 10-20zł. Jest manual ;)

[ Dodano: 02 Sty 2014 07:41 ]

topic8049.html

Mój patent ze sklejeniem tego działał :> Jak sprzedawałem, to schowek nadal dobrze działał :> A to 2 lata różnicy były :>

_________________
Było: Punto II 1,2 8V 44kW Jest: Punto Evo 1,4 Multiair 99kW
Image <- Punto Evo 1,4 MA Turbo
Image <- Punto II 1,2 8V
Image
Czy masz już darmowe Assistance?
JAK PRAWIDŁOWO PALIĆ WĘGLEM?
i


Góra
 Profil  
 
 
 Post #718678 Wysłany: 27 Lut 2014, 23:25; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Od jakiegos czasu diesel straszyl mnie dziwnymi odglosami z komory silnika, jakims trudnym do zdefiniowania grzechotaniem. Pojawialo sie niezaleznie od predkosci obrotowej (a przynajmniej roznice nie byly latwe do wylowienia) i pierwsze podejrzenia padly na rozrzad (w sumie na liczniku bylo juz 167500km). Podjechalem do warsztatu, panowie mechanicy posluchali i "na ich ucho" to nie byl rozrzad, obstawiali raczej pompe wody albo alternator, ale na razie nie bylo jak odstawic auta na powazniejsze ogledziny i za pare dni mialem sie pojawic na postawienie diagnozy, ale... Dzisiaj rano zagadka sie wyjasnila sama - po nocy pod autem byla kaluza czerwonej cieczy (plyn chlodzacy). Sprawa wiec jasna - pompa wody. Auto na warsztat, pompa wymieniona. Stara pompa rozwalona byla juz maksymalnie, za chwile by sie rozleciala w drobny mak, ewentualnie strzelilby pasek napedzajacy pompe, bo po dokladniejszym przyjrzeniu sie okazalo sie ze byl juz praktycznie w strzepach...

Nowa pompa jaka zalozono to HEPU, mam nadzieje ze bedzie sluzyc dlugo i niezawodnie. :) Oczywiscie jest tez nowy pasek i wymieniono chlodziwo (stare bylo jeszcze fabryczne, nie liczac dolewek).

Testy drogowe jutro bo wg mechanikow podobno trzeba jeszcze bylo odczekac az uszczelniacz czy cos w ten desen "stwardnieje". :)

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #718711 Wysłany: 28 Lut 2014, 09:15; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Imię: Paweł
Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: śląskie [S]
Miejscowość: Gliwice
Rejestracja: 27 Lut 2012,
Posty: 472
Pomógł: 2
Widzę, że bez przygód się nie obywa, dobrze że nie stanąłeś gdzieś na trasie albo gorzej, nie zatarłeś silnika.

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 
 Post #721962 Wysłany: 20 Mar 2014, 00:41; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
169500km - Ostatnio czesciej niz dotychczas zauwazam ze silnik miewa jakies "zadlawienia", podobne do objawowo konczenia sie paliwa (znam je z uzywania w przeszlosci auta na LPG gdzie czasem zdarzalo sie ze skonczylo sie paliwo w zbiorniku z powodu malo precyzyjnego pomiaru ilosci paliwa do dyspozycji).

Bardziej szczegolowo objawy opisane sa w tym watku forum: topic46366.html

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #726142 Wysłany: 16 Kwi 2014, 00:56; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Mamy wiosne, mamy nowa porcje newsow z uzytkowania Kropka... Newsy sa dwa, pierwszy taki ze po przekladce opon z powrotem na Debica Passio 2 dla ktorych to jest trzeci sezon eksploatacji (pierwszy na benzynowym, drugi na dieslu, i teraz ponownie diesel) pierwsze wrazenie jakie odnioslem to "nie da sie tym jezdzic". Nie wiem czy warsztat cos sp... przy okazji zmiany opon, czy opony jakos odksztalcily sie w czasie zimowego przechowywania w garazu, ale auto wyraznie schodzi samo w lewa strone (trzeba kontrowac kierownica) i mam wrazenie ze przy bardzo powolnej jezdzie doslownie da sie wyczuc jakas nierownosc opony ktora "zacheca" auto do skrecania w lewo. To nie jest nic co mialoby cos wspolnego z wywazeniem, bo na duzej predkosci jest wlasciwie nieodczuwalne, jedynie jak auto ledwie sie kula da sie wyczuc ze cos "probuje krecic kierownica". Jezeli to bylaby kwestia wywazenia to wraz ze wzrostem predkosci spodziewalbym sie nasilania sie problemu, a tak nie jest. Dam oponom jeszcze pare dni na "ulozenie sie" a jezeli nic sie nie zmieni, pewnie zawitam znowu do jakiegos gumiarza na miejscu zeby poweszyl za zrodlem problemu.

News drugi. Przy przebiegu 140500km zalozylem nowe zarowki H7 produkcji GE, opisane jako "Longlife" i ze niby maja swiecic nawet dwukrotnie dluzej niz normalne, standardowe H7. Nie kupowalem ich dla tego parametru, raczej ze akurat takie byly dostepnej w dobrej cenie. Niemniej przy takiej deklaracji nalezy zakladac ze powinny swiecic nieco dluzej niz standardowe H7. No. I poswiecily... Wytrzymaly 31500km, czyli w praktyce tyle ile standardowe Philips Premium / Philips Vision ktore uzytkowalem wczesniej. Fakt, ze rozne parametry pewnie decyduja o zuzyciu zarowki, ale zakladajac ze eksploatacja przebiega podobnie, przyjalem ze w podobnych warunkach produkt z napisem "Longlife" powinien miec zauwazalnie dluzsza zywotnosc. Tak czy inaczej to moj ostatni zakup zarowek tego producenta. Znaczy chyba ostatni. :) W ich miejsce bowiem zalozylem zarowki Bosch Pure Light (czyli standardowe H7) na ktorych opakowaniu jako kraj produkcji wskazano Wegry. A ze i te zaroweczki GE byly z krainy gulaszu i papryczki to nie bylbym bardzo zaskoczony jakby okazalo sie ze pochodzily z tej samej fabryki.

Zeby bylo ciekawiej, ostatnio zarowki Boscha widzialem w sklepie, z krajem pochodzenia produktu, o ile pamiec mnie nie myli okreslonym jako: "Indie". Tak czy inaczej, po wyczerpaniu zapasu zarowek ktore juz zakupilem, w kolejnych zakupach przestawiam sie z powrotem na Philipsa. Nie chodzi tylko o to ze firma produkuje dobre zarowki, ale rowniez o to ze na opakowaniach H7 od Philipsa ktore mam w domu widnieje "Made in Poland".

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #726162 Wysłany: 16 Kwi 2014, 10:55; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Inny
Silnik: Inny
Paliwo: Benzyna
Województwo: Poza Polską
Miejscowość: Lake Titicaca ;)
Rejestracja: 08 Sie 2007,
Posty: 9138
Pomógł: 40
Co do ściągania to moze przy zmianie opon cos podeszło pod tarcze, inaczej sie ulozyla i lapie klocek?
Koło nie jest cieplejsze od pozostałych?
Co do H7 nie wiem jak Ty jeździsz, ze wyciągasz na H7 ponad 30000km. Wszędzie gdzie nie mialem DRL max co dalo sie wyciagnac to 4 miesiące jazdy miejskiej, czyli u mnie z 3500km
Najlepszy wynik, tzn najdłużej swiecily wlasnie Bosh LL, ale 50zł co 3-4miechy to dla mnie niemało na żarówki.

Dlatego zanabyłem legalne DRL za mniejsza kwotę niż komplet żarówek które dzialaja do tej pory tj. z 2,5 roku.

_________________
Punto II 5D - Rosso Ssilla HWB - 1.2 60KM - 2001' topic5545.html
ImageImageImageImage
Image


Góra
 Profil  
 
 
 Post #726167 Wysłany: 16 Kwi 2014, 11:42; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
buladag napisał(a):
Co do ściągania to moze przy zmianie opon cos podeszło pod tarcze, inaczej sie ulozyla i lapie klocek?
Koło nie jest cieplejsze od pozostałych?


Tez o tym myslalem, ale kolo nie jest cieplejsze niz pozostale, a i zdazylem juz zrobic dobre dziesiec solidnych "depniec" hamulcem i hamowania ze sporej predkosci do prawie zera i sadze ze by wtedy to cos wylazlo spod klocka. Raczej stawiam na jakas deformacje opony i licze po cichu na to ze za jakis nie za dlugi czas, pod cisnieniem guma wroci do normy. Jak pisalem przy bardzo wolnym poruszaniu sie auta (mniej wiecej predkosc pieszego), mam wrazenie ze cos w regularnych odstepach "probuje krecic kierownica", co wydaje mi sie uprawdopadabniac scenariusz odksztalcenia spowodowanego przechowywaniem opon w garazu w poziomie. Generalnie coraz bardziej sklaniam sie ku przetestowaniu jakichs dobrych opon calorocznych jak juz dojade ktorys z kompletow opon bedacych obecnie w uzytkowaniu. Mam juz dosc wymieniania co sezon (koszty, klopot) a niektore caloroczne opony osiagaja calkiem niezle rezultaty w testach i zaczynaja mi sie coraz bardziej podobac. :)

buladag napisał(a):
Co do H7 nie wiem jak Ty jeździsz, ze wyciągasz na H7 ponad 30000km. Wszędzie gdzie nie mialem DRL max co dalo sie wyciagnac to 4 miesiące jazdy miejskiej, czyli u mnie z 3500km
Najlepszy wynik, tzn najdłużej swiecily wlasnie Bosh LL, ale 50zł co 3-4miechy to dla mnie niemało na żarówki.


Nic szczegolnego... Po prostu w jezdzie bardzo duzy udzial maja trasy. Moze na chlopski rozum to licze ale jezeli srednia predkosc w calym okresie uzytkowania zarowki wyniesie powiedzmy 50km/h to przy przebiegu 30000km daje to 600h swiecenia, a to mniej wiecej wydaje mi sie ze by pasowalo pod zywotnosc dobrej zarowki H7. Bardzo pilnuje rowniez zeby nie gasic i nie uruchamiac silnika na swiatlach, co z tego co slyszalem bardzo skraca zycie zarowek H7, choc nie wiem czy to tylko "urban legend" czy rzeczywiscie ma wplyw.

Generalnie jak dotad z nielicznymi wyjatkami udalo mi sie miescic z wymiana zarowek przy okazji obslugi technicznej co 30000km i prawde mowiac liczylem na to ze te longlife'y pozwola mi dojechac do kolejnej wymiany oleju, ale jak widac jednak sie przeliczylem.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #729452 Wysłany: 11 Maj 2014, 00:27; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
W koncu, po przejechaniu prawie 1000km i prawie miesiacu od momentu wymiany opon na letnie, jako ze objawy nie ustapily (dalej sciagal na lewo), pojechalem do gumiarza. Co prawda innego, bo do tego u ktorego zmienialem kapcie bo byloby mi zupelnie nie po drodze. W sumie nie doszlismy do tego co dokladnie sie dzieje, ale na moje oko to jedna z opon jakby byla niesymetryczna. Nie tyle wygieta od przechowywania, czy cos tedy, ale po sposobie jak sie poruszala na wywazarce, mialem wrazenie ze os obrotu nie byla idealnie na srodku, tylko leciutko przesunieta. A dlaczego nie to nie wyszlo przy poprzednim sezonie? Ano podejrzewam ze wczesniej opona pracowala na tyle, a majstry ktore wymienialy opony w pospiechu to zalozyli opony nie na tych samych pozycjach na ktorych pracowaly rok wczesniej. Podejrzewam ze tyl wyladowal na przodzie i odwrotnie, ewentualnie jeszcze z mozliwoscia zalozenia w innym kierunku obrotu niz pracowaly przez dwa poprzednie sezony (bieznik jest symetryczny wiec jest to mozliwe), skutkiem czego teraz poczulem to juz na kole kierownicy jako wibracje i tendencje do sciagania.

Na razie jedyne co zrobilismy ponowne wywazenie opon na przodzie, i zamienilismy lewa z prawa. Na razie w miare da sie jakos z tym jezdzic... Wibracje sa, subiektywnie jakby nieco mniejsze (moze kierunek obrotu juz taki jak dawniej albo i lepsze wywazenie), sciaga dla odmiany teraz na prawo, ale juz nieznacznie. Da sie z tym jezdzic, ale mozliwe ze na koniec sezonu nawet jak opony beda jeszcze mialy ze 2-3mm bieznika posle je na emeryture, zamiast dojezdzac do konca.

Ot, kolejny krok do dojrzenia do decyzji o zakupie opon calorocznych... Mam juz dosc tych wymian co pol roku.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #729918 Wysłany: 14 Maj 2014, 00:42; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
No i zagadka wibracji i sciagania wyjasnila sie.

Rzeczywiscie jedna z opon jest chyba nieco krzywa, ale dlaczego jak dotad nie wylowilem tego? Ano pewnie dlatego ze caly czas (czyli juz bodajze dwa sezony) jezdzila na tyle, w zwiazku z czym nie bylo to tak odczuwalne. Dzisiaj mialem akurat chwile i w tym czasie obejrzalem sobie opony (byly kupowane na dwa razy - dwie, a pare miesiecy pozniej kolejne dwie do kompletu). Gapie sie w te kapcie, ogladam o co chodzi, az nagle widze ze na jednej osi mam dwie rozne daty produkcji. zamiast bodajze "4911" na jednej osi i "1011" na drugiej, to mam z kazdej pary po jednej odpowiednio na przodzie i na tyle. Jaki z tego wniosek? Majstry ktore wymienialy opony z zimowych na letnie pokrecily tyl z przodem i przemieszaly opony skutkiem czego krzywa z tylu (pewnie nieprzypadkiem tam trafila) znalazla sie na przodzie i zaczela przeszkadzac powodujac wibracje kierownicy. Przyjrzalem sie tez zuzyciu i okazalo sie ta na tyle jest ladnie zalozona we wlasciwym kierunku obrotu, wystarczy zamienic po tej samej stronie kolo z tylu na kolo z przodu, a kazda z opon wroci na wlasciwe jej miejsce, co tez uczynilem.

Po zamianie kol auto jezdzi jak jesienia 2013r., nareszcie!

Inna sprawa ze i tak bedzie trzeba krzywa zastapic czyms nowym, ale jeszcze troche wyjezdze te opony i najprawdopodobniej na koniec sezonu wywale (akurat na oko powinny miec wtedy jakies 2-3mm bieznika wiec juz to jakos odzaluje) a wtedy albo nowe letnie, albo dojade zimowki i przesiadka na caloroczne.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #729935 Wysłany: 14 Maj 2014, 09:31; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Inny
Silnik: Inny
Paliwo: Benzyna
Województwo: Poza Polską
Miejscowość: Lake Titicaca ;)
Rejestracja: 08 Sie 2007,
Posty: 9138
Pomógł: 40
Bo dla równomiernego zużycia tak się powinno przekładać opony zgodnie z ruchem wskazówek albo w przeciwną stronę, oczywiście jesli ma się 4 opony o tym samym symetrycznym biezniku. Stara szkoła.

_________________
Punto II 5D - Rosso Ssilla HWB - 1.2 60KM - 2001' topic5545.html
ImageImageImageImage
Image


Góra
 Profil  
 
 
 Post #729946 Wysłany: 14 Maj 2014, 11:08; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Akurat w tym przypadku jestem wrecz pewien ze nie chodzilo o rotacje opon dla rownomiernego zuzycia, tylko po prostu pospiech i niedbaly montaz. Patrzac na prace mechanikow tylko zastanawialem sie co sp..., tylko troche pozno sie zorientowalem a jazda z reklamacja zeby poprawiali sie nie oplaca bo akurat mam spory kawalek, ale nie omieszkam szefowi warsztatu wspomniec o tym jak bede w okolicy. To juz druga ich wpadka, bo raz juz udalo sie im wkrecic krzywo jedna ze srub mocujacych kola, szczesliwie udalo sie zrobic nowy gwint.

W przypadku tych opon to nawet nie probuje spowalniac specjalnie ich zuzycia - chce je po prostu dojezdzic i tyle. Ponadto lepsze opony (w sensie wyzszego bieznika) trzymam na tyle - mniejsze ryzyko ze auto zawinie ogonem w najmniej oczekiwanym momencie.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #729948 Wysłany: 14 Maj 2014, 11:18; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Inny
Silnik: Inny
Paliwo: Benzyna
Województwo: Poza Polską
Miejscowość: Lake Titicaca ;)
Rejestracja: 08 Sie 2007,
Posty: 9138
Pomógł: 40
ka-8 napisał(a):
raz juz udalo sie im wkrecic krzywo jedna ze srub mocujacych kola

W PII często zrywał się gwint w piastach, nie wiem czemu. Także starać się szczególnie nie musieli. ;)

ka-8 napisał(a):
Ponadto lepsze opony (w sensie wyzszego bieznika) trzymam na tyle - mniejsze ryzyko ze auto zawinie ogonem w najmniej oczekiwanym momencie.

Zawsze jak ktoś takie coś mówi to pytam go czy w kryzysowej sytuacji woli się zatrzymać czy np. nie zaliczyć rowu a się nie zatrzymać.
Ja wolę się zatrzymać (pomijając kwestię, że staram się mieć 4 opony w podobnym stanie), szczególnie że z 90% z nas nie było by wstanie opanować samochodu przy niespodziewanej sytuacji na zwykłej drodze.
Na polanym wodą placu może się takie teorie sprawdzają, ale nie w życiu.

_________________
Punto II 5D - Rosso Ssilla HWB - 1.2 60KM - 2001' topic5545.html
ImageImageImageImage
Image


Góra
 Profil  
 
 
 Post #729955 Wysłany: 14 Maj 2014, 12:50; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
buladag napisał(a):
W PII często zrywał się gwint w piastach, nie wiem czemu. Także starać się szczególnie nie musieli.


Wystarczylo pare obrotow wkrecic paluchami a potem dopiero dokrecac pneumatyka i problemu by nie bylo. Majstrom po prostu sie nie chcialo.

buladag napisał(a):
Zawsze jak ktoś takie coś mówi to pytam go czy w kryzysowej sytuacji woli się zatrzymać czy np. nie zaliczyć rowu a się nie zatrzymać. Ja wolę się zatrzymać (pomijając kwestię, że staram się mieć 4 opony w podobnym stanie)


Wcale to nie gwarantuje zatrzymania, a dwa ze przy hamowaniu przod jest dodatkowo dociskany. Poza tym jak juz mialbym sie stuknac z jakimkolwiek obiektem (choc mam nadzieje ze nigdy nie bedzie mi juz to dane) to wole chyba przodem niz bokiem bo auta zwykle lepiej przygotowane sa na walenie przodem (zwlaszcza ze w moim Punto sa tylko dwie poduszki, chroniace wlasnie jedynie przy uderzeniu przodem). Pozostane jednak przy swoim.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #733695 Wysłany: 14 Cze 2014, 23:27; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
178590km - "dyskoteka" wrocila! Niestety znowu jedna z tylnych lamp zaczyna swirowac. Jutro trzeba bedzie znowu sie za to zabrac.

wojtass18, wspominales jakis czas temu ze jest na forum gdzies podpowiedz jak rozwiazac problem. Czy moglbys wskazac ktory to watek?

Ponadto pojawil sie bardzo nieoczekiwany problem - ostatnio jak zalalem auto pod sam korek (jak zwykle) zauwazylem ze pod autem pojawilo sie kilka kropli diesla przy prawym tylnym kole. Sadzilem ze to ma zwiazek z rozszerzaniem sie paliwa pod wplywem temperatury (bylo goraco), ale po dzisiejszej wizycie u mechanika celem umowienia sie na warsztat okazalo sie ze to nie wyplyw z zaworu nadmiarowego tylko po prostu jest prawdopodobnie jakas nieszczelnosc zaraz ponizej wlewu. Pasowaloby to, bo po ujechaniu okolo 50km juz nic nie kapalo (poziom paliwa spadl ponizej nieszczelnosci w zwiazku z czym wyciek ustal). Na razie do czasu wizyty na warsztacie nie leje paliwa pod korek, a jak auto zawita na warsztat to sie chlopaki przy okazji innych czynnosci przyjrza tematowi.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
 
 Post #733742 Wysłany: 15 Cze 2014, 16:01; 
 Temat postu: Re: Z Puntem po "ćwiartkę" ;)
Offline
Puntoświr
Awatar użytkownika

Samochód: Punto II FL 3d
Silnik: 1.3 70KM mJTD
Paliwo: ON
Województwo: dolnośląskie [D]
Rejestracja: 02 Lut 2007,
Posty: 939
Pomógł: 3
Wlasnie wrocilem od kropka. Zbiornikowi nie mam sie co przygladac bo to i tak sprawa dla mechanika, zreszta juz auto umowione jest na warsztat. Najwyzej przez jakis czas bede jezdzil ze zbiornikiem w polowie pelnym (lub w polowie pustym jak kto woli) zeby uniknac wycieku. :)

Przyjrzalem sie za to dla odmiany jeszcze raz "dyskotece" w prawej tylnej lampie. Diagnoza - zuzyte (wypalone?) styki w kostce tylnej prawej lampy, przy czarnym kablu (to masa wlasnie chyba). Papier scierny i lekkie podgiecie stykow na razie pomoglo i tymczasowo, do czasu wizyty w warsztacie wszystko dziala jak nalezy i mam nadzieje ze ta prowizorka wystarczy do czasu stawienia sie w warsztacie.

Mase w bagazniku (ta przy kole zapasowym) ogladalem - czysciutka i nie ma powodow do niepokoju. Podejrzewam ze najprawdopodobniej skonczy sie na wymianie kostki, ewentualnie rowniez oprawy w lampie (nie calej lampy tylko oprawy do ktorej wpinana jest kostka) bo i tam mam wrazenie plastik jest lekko nadtopiony.

Korzystajac z okazji ze rozbieralem lampe, wymienilem tez postojowki (R10W) w obu lampach tylnych i dzieki temu mialem okazje przyjrzec sie roznicom w wygladzie kostki w lampie lewej (zdrowej) i prawej (kolorofon). ;) Ta ze zdrowej wyglada czysciutko i zdecydowanie lepiej niz prawa. Tak wiec, na 99% zrodlo problemu zlokalizowane.

_________________
Dlugodystansowy test Fiat Punto IIFL 1.3 Multijet '06 wersja specjalna "Miś". ;) Stan zaawansowania: 93.60%
(234000km)

Czasonieokreslony test Fiat Punto II 1.2/60KM '01 "Odkurzacz" ;) Stan zaawansowania: 129000km

Fiat Punto I 75SX: tournee po Polsce 1997-2001: 112000km

Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 256 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style based on FI Subsilver by phpBBservice.nl
Forum Fiata Punto © 2006 - 2013
Tłumaczenie: phpbbhelp.pl
phpBB SEO